Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Podstawowe, klasyczne destylatory.

Autor tematu
ded
20
Posty: 26
Rejestracja: niedziela, 5 paź 2008, 07:28
Załączniki
Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: ded » piątek, 30 gru 2011, 23:01

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Aparatura mojego taty, która ja postanowiłem nieco rozbudować. Bańka po mleku z zamontowaną grzałką. Moc grzałki jest dobrana do pojemności bańki, dzięki czemu destylat płynie cienką stróżką. Wężyk niestety długi, oczywiście sylikonowy. Bedę musiał go ocieplić, bo jak w kotle jest już dobra temp, to na ściankach wężyka długo się skrapla zanim poleci z chłodnicy.

Czy deflegmator i chłodnicę powinienem ustawić jakoś inaczej, żeby było optymalnie. Wszystko potem leci przez rurę z węglem (wiem że nie zupełnie tak powinno być ale leniwy z natury jestem) do naczynia odbiorczego. Gdy destylat na łyżeczce już się nie zapala przerywam pędzenie, potem druga tura. Otrzymuje 70% po zlaniu całości, smak i zapach pozostawia nieco do życzenia, choć ludzie, którzy mieli w życiu dużo do czynienia z bimbrem zawsze chwalili finalny produkt. W planach jest kolumna, ale na razie potstill musi wystarczyć.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2535
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: Wald » piątek, 30 gru 2011, 23:33

A ta odpowiedź nie wystarcza? post42307.html#p42307 W nowym temacie podpowiem to samo.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


rozrywek
1000
Posty: 1035
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: rozrywek » sobota, 31 gru 2011, 01:57

Oj mam pisania a pisania.
Dałeś pole do pojeżdzenia po tobie na maxa.

Będę łagodny jednak.

Pytasz co źle? a prawie wszystko, bańka zostanie, podaj dane grzałki.

Deflagmator wywal, przy tej długości wężyka i tak nie spełnia swojego zadania.
chłodnicę wyprosuj.
Wywal ten filtr węglowy. Użyteczność podobna jak kierunkowskazy do telewizora.
Przestań się opierniczać, lenistwo nie popłaca.
Łyżeczka to służy do słodzenia herbatki, w naszym przypadku do dolewania rumu do w/w napoju.
Bimber nie ma śmierdzieć, ma się nadawać do spożycia!!!

Bimber jest przeżytkiem bezapelacyjnie.

Poczytaj forum, z lekturą jesteś absolutnie do tyłu.
Zajrzyj do galerii destylatorów, np: do mojej, innych kolegów, coś ci zaświta.

"Otrzymuje 70% po zlaniu całości, smak i zapach pozostawia nieco do życzenia" twoje słowa.........
jeśli wiesz ile masz procent to po jakiego ci łyżeczka???

Napisz jeszcze raz coś o łyżeczce i podpalaniu to osobiście zgłoszę cię do usunięcia.


"Do przyjęcia"...... twe słowa...

Bułgarska brzydula za Kraśnikiem w lesie też jest do przyjęcia....ale to nie o to chodzi. Ech, nie chce mi się, obiecałem być łagodny.
Pozdrawiam.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Autor tematu
ded
20
Posty: 26
Rejestracja: niedziela, 5 paź 2008, 07:28
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: ded » sobota, 31 gru 2011, 08:39

Nie rozpisałeś się za bardzo, więc liczyłem ze w galerii napiszesz coś więcej. Mam zatkać ten dopływ z boku a podłączyć rurkę do dolnego króćca? Chłodnica nie jest źle pochylona?

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2535
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: Wald » sobota, 31 gru 2011, 09:32

Prosisz-masz. Wywal bezsensowny filtr. Sam piszesz, że to pomyłka. Nie to stężenie i nie ta temperatura. Deflegmator bez problemu stanie na kanie. Oczywiście podłączony od dołu. Boczne wejście zaślep zaciśniętym wężem, a nie czarną gumą. Wszystko nabierze wyglądu i chłodnica stanie w pionie. Zacznie równo kapać zamiast chlustać. Zrób choć raz w taki sposób, na próbę i opisz różnicę. Do własnego układu zawsze możesz wrócić. Tylko czy będziesz chciał :?:
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

lucas070707
100
Posty: 130
Rejestracja: czwartek, 29 lip 2010, 19:47
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: lucas070707 » sobota, 31 gru 2011, 09:38

Proponuję przerobić tę szklaną rurę na duży deflegmator, wypełnić zmywakami i odrobiną miedzi i ustawić zaraz nad kaną. Jeśli jakość wyrobu jest i tak słaba to po co jeszcze węgiel marnować :?: a deflegmator będzie konkretny :ok:

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1898
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: pokrec » sobota, 31 gru 2011, 12:08

Ja się podłaczę do tematu i do całości podsumuję: nasze hobby nie jest zajęciem dla leniwych. No, ale skoro napisałeś, to znaczy, że coś jednak Ci nie pasuje i czujesz, że trzeba poprawić conieco.
Zachęcam przełamanie lenistwa i budowę Aabratka albo Bokakoba. Pracujesz raz, a potem możesz spokojnie odawać się słodkiemu "nieróbstwu" i masz wyścigowy produkt. Nie mówiąc o tym, że znajomi będą na kolanach to spozywać i kłaniać Ci się do ziemi (zwłaszcza po n-tym kielichu).
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Autor tematu
ded
20
Posty: 26
Rejestracja: niedziela, 5 paź 2008, 07:28
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: ded » niedziela, 1 sty 2012, 19:04

@Wald, zrobię tak jak mówisz, ale czytałem, że optymalne umocowanie takiej chłodnicy to kąt 30*, jak to jest?

@Lucas, niestety szklana rura jest obecnie niebezpiecznie uszczypana na dole. Pomysł z deflegmatorem jest ciekawy, ale docelowo myślę o kolumnie VM, wiec nie będę się nad obecną aparaturą za bardzo rozczulał. Z resztą zrobienie 2 króćców mogłoby być nie najłatwiejsze.

@pokrec, nie tyle coś mi nie pasuje, co zdaję sobie sprawę, że poprawny montaż nic mnie nie kosztuje a może coś polepszyć. Zamierzam zastosować się do waszych uwag, choćby na próbę.

Jakie ocieplenie radzicie do rurki sylikonowej? Ważne żeby było elastyczne, abym mógł zdejmować swobodnie wieko kanki? Znalazłem coś takiego http://allegro.pl/tesa-tasma-aluminiowa ... 37867.html ta popurlarna szara pianka zbyt sztywna jest.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2535
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: Wald » niedziela, 1 sty 2012, 19:52

A do czego chcesz ja ocieplać? W jakim celu? Deflegmator ma być bezpośrednio nad kaną. Rurki potrzeba tyle, żeby połączyć go z króćcem. Nie napychaj jej głęboko, a łatwo odłączysz wszystko do mycia kany i demontażu po pracy. Rurki silikonowe doskonale utrzymują szczelność nasunięte choćby tylko 5mm. Natomiast polecam ocieplić całą kanę. Zaoszczędzi to sporo energii. Grzejesz wsad, a nie pomieszczenie.
Chłodnica pochylona pokazuje czy nie grzejesz za mocno. Skropliny wypełniają zawsze jakąś część wężownicy. Niedogodnością jest nierównomierny spływ destylatu. Ustawienie pionowe zapewnia płynny spływ, nawet kropelkowy. Trzeba do tego dobrej wprawy w operowaniu grzaniem.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Autor tematu
ded
20
Posty: 26
Rejestracja: niedziela, 5 paź 2008, 07:28
Załączniki
Re: Przeróbka aparatury ojca- bańka po mleku i grzałka

Postautor: ded » poniedziałek, 2 sty 2012, 12:47

Moc grzałki jest dobrana do pojemności naczynia i obawiam się ze jeśli ocieplę, to osiągnę zbyt wysoka temperaturę. Nie ma tam żadnej regulacji grzania, nalewam do "kreski", włączam i po 45 już zaczyna kapać. Już nie pamiętam, ale miałem obliczone po jakim czasie przestaje kapać "dobroć", generalnie brałem na łyżeczkę i jak się nie chciało zapalić to kończyłem.

Czy założenie ocieplenia nie spowoduje, że będę musiał zmniejszyć moc grzałki?


Wróć do „Proste destylatory”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości