Tytuł: Przepisy które powinien spróbować każdy nowicjusz
Napisane: środa, 1 cze 2011, 16:47
Posty: 120 Tematy: 18
Jako że już mam dwa psocenia za sobą (z pierwszego już nic nie zostało) zastanawiam się nad przepisami które koniecznie każdy psotnik powinien sprawdzić by móc określić czy mu smakuje czy nie.
Według mnie (na bazie czytania tego forum) każdy psotnik powinien spróbować:
- porterówki - karmelówki - cytrynówki
Dorzućcie coś od siebie.
______________________________________________________________________ Kolumna typu: AAbratek Keg: 30L Wysokość kolumny (wypełnienie): 140cm Średnica: 76,1 mm Grzanie: Taboret gazowy Po godzinach: Pozycjonowanie stron WWW | Psocenie | Wędkarstwo
Tytuł: Re: Przepisy które powinien spróbować każdy nowicjusz
Napisane: sobota, 11 cze 2011, 15:37
Posty: 95 Tematy: 4
Po wielu (póki co, jeszcze nie aż tak wielu jak bym chciał, ale na wszystko jest czas) doświadczeniach, grono moich testerów stwierdziło, że najlepsza jest pomarańczówka, a ja podzielam to zdanie. Oczywiście z dodatkiem dębu.
Tytuł: Re: Przepisy które powinien spróbować każdy nowicjusz
Napisane: niedziela, 3 lip 2011, 15:16
Posty: 1
Ja robię tak: 0,2 l miodu (jakość jest b. ważna) 0,2 l wody 5 goździków pół laski cynamonu ćwierć laski wanilii- żaden olejek waniliowy!!!!!!!! otarta skórka z cytryny szczypta gałki muszkatołowej szczypta pieprzu
to wszystko do gara, zagotować kilkakrotnie na małym ogniu oczywiście pod przykryciem. Następnie po całkowitym wystudzeniu dodać pół litra spirytusu i przecedzić przez bibułkę filtracyjną. Jak trochę postoi
Ostatnio edytowano niedziela, 3 lip 2011, 15:30 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
Tytuł: Re: Przepisy które powinien spróbować każdy nowicjusz
Napisane: niedziela, 17 lip 2011, 06:24
Posty: 112 Tematy: 7
W oczekiwaniu na jabłka, gruszki i śliwki zrobiłem kilka nastawów ziołowych : anyżówkę, gorzką żołądkową i ostatni pomysł to BEERENBURGER. Powiem wam, że ten ostatni wyszedł rewelacyjnie, wszystkie ziołówki robię podobnie : zaprawki ziołowe (kupne) zalewam surowym destylatem (pierwszy przerób), trzymam parę dni, odsączam i jadę jeszcze raz. Zioła rodem z Fryzji najbardziej mi przypadły, po zalaniu i odstaniu - ujawnił się aromatyczny ala Jägermeister - oczywiście gorzki, wymagający dosłodzenia, jestem miłośnikiem smaków delikatniejszych, pokazujących się w tle - to zawsze nalewy przepuszczam jeszcze przez szklany aparat. Dosłodziłem karmelem (koniecznie), dodałem szczapek dębowych i powiem Wam, że będzie to bardzo udany destylat.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników