Zacierów celem przepuszczenia ich przez maszynę dotychczas nie robiłem, dlatego przed przystąpieniem do tej jakże szlachetnej czynności chciałbym zasięgnąć Waszej rady. Mam taki oto pomysł na zacier:
2,5kg słodu pilzneńskiego (ma bodaj najwyższą aktywność enzymatyczną i jest dość tani) 8kg ziemniaków 50g przecieru pomidorowego
Całe, umyte ziemniaki rozgotować w malej ilości wody, potraktować blenderem, później rozcieńczyć całość zimną wodą do maks. 74 stopni. Dodać słód (ześrutowany na drobno oczywiście). Powinno się ustalić na jakiś 68-69 stopniach. Tak zostawić aż ostygnie(mam izolowane naczynie, więc zejście ok. 25 stopni zajmie minimum. 9-10h), później przez drobne sito go i do fermentora. Rozrobić do ok. 25l, dodać przecier i drożdże.
Teraz moje pytania: Czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu? Co dodać/zmienić? Co polecacie dodać do zacieru, by finalny produkt był lepszej jakości? Jakie drożdże polecacie do tej konkretnej fermentacji? Czy dodatek enzymów - myślę tu głównie o amylazie - będzie konieczny? Jeśli tak - ile ich dodać?
A co do pierwszego postu. Komplet enzymow na 300 kg sruty kosztuje 20 zl jesli dobrze pamietam. Wychodzi duzo taniej I szybciej niz zabawa z ziemniakami ktora opisales. http://destylacja.com/pl/p/Enzymy-do-za ... zowych/531 Nawet Ci link podrzuce Chyba, ze nie chodzi Ci o czysty I tani spir, tylko o ziemniaczany aromat
______________________________________________________________________ Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)
Użytkownicy przeglądający to forum: maslo1125 i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników