Witam wszystkich userów. Od dłuższego już czasu - niestety jak na razie tylko w teorii - wdrażam, się do pierwszego gonienia. Na początku zastanawiałem się nad czymś prostym i wybór padł na konstrukcję szklaną. Jednak w miarę czytania apetyt rósł i w chwili obecnej stanęło na keg + kolumna z zimnymi palcami. W chwili obecnej trwają prace projektowe nad kolumną. Nie chcę kupować gotowca, bo konstruując coś samemu lepiej można poznać zasadę działania. Stąd mam kilka pytań, na które nie udało mi się znaleźć odpowiedzi /mam nadzieję, że niczego nie przegapiłem/. Znalazłem "majstra" który wykona mi całą konstrukcję ze stali kwasoodpornej oraz dokona przeróbki kega /mam KEG 50l/. Do wykonania kolumny posłuży mi rura o fi zew 50,8 /wew o ile się nie mylę to 48/, czy lepiej użyć wieksze fi - np 60?. Grzanie planowo będzie elektryczne - wew grzałka. I teraz pierwsze dylematy:
1. ile zostawić wolnej przestrzeni od dołu w kolumnie /tzn od jakiej wysokości umieścić wypełnienie/? 2. czy warto zastosować siatkę miedzianą? 3. wypełnienie /planowo druciaki z lidla/ na jakiej długości zastosować? 4. jaką przestrzeń pozostawić pomiędzy wypełnieniem a ZP oraz ZP a końcem kolumny? 5. ile zastosować ZP? Coś mi biega po głowie, gdzieś wyczytałem, że ZP powinny mieć fi 10, ale nigdzie nie znalazłem odpowiedzi jaka powinna być przestrzeń pomiędzy nimi, i czy mają być umieszczone krzyżowo, czy zastosować przesunięcie powiedzmy o 45 stopni.
Kolumna ma składać się z dwóch części - głównej zawierającej wypełnienie oraz górnej z ZP. Na szczycie kolumny oczywiście zamontowany będzie termometr, ale jeszcze nie wiem jak. myślałem na jakimś szerszym nypel, w którym umieściłbym korek winiarski i w nim dopiero sondę termometru. W kegu chcę wyciąć otwór o fi 150-180 tak, żeby swobodnie można było umyć wnętrze gara. Do góry kega przyspawana zostanie mufka z kołnierzem, do której przykręcana będzie kolumna. Jadę dalej:
6. rurkę o jakim fi zastosować do odprowadzenia par do chłodnicy?
Mieszkam w Łodzi, trafiłem do Biowinu. Widziałem tam gotową aparaturkę, gdzie chłodnica miała długość ok 400-450 i fi ok 30. Czyli wewnątrz raczej nie zmieściła by się spirala, była wiec prosta rura. Stąd kolejne pytanie: 7. czy warto zastosować taką konstrukcję? Jeśli tak, to jaką długość zastosować? Fakt jest taki, że wykonanie takiej chłodnicy byłoby o wiele tańsze niż kupno spirali. Nie mam możliwości skręcenia spirali z cienkiej rurki. Troszkę tego wyszło, mam nadzieję że uda mi się uzyskać odpowiedź na wszystkie pytani. Najbardziej liczę na doświadczonych wyjadaczy w tej dziedzinie. Szukałem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, jednak coś mogło umknąć mojej uwadze ... proszę psów na mnie nie wieszać ... Dziękuję i liczę na odpowiedzi oraz rady. Być może niektóre elementy można wykonać inaczej, lepiej dla efektu finalnego
Nie pakuj się w place, to zło. A pytania: 1. Wypełniać od początku, tzn od dołu. Im więcej wypełnienia, tym lepiej. 2. Warto, wiąże związki siarki i nic nie wali "jajem". W amatorskich konstrukcjach idzie na dół, w przemysłowych na górę wypełnienia. W ZP siłą rzeczy musi iśc na dół... 3. Na całej długości kolumny. 4.Wypełniać aż do końca placów, miedzy palce tez można zmywak włożyć. Między palcami a odbiorem odległóśc jak najmniejsza, tam kolumna już nie pracuje. 5. Przy rurze 51m wew wystarczy 4-5 paluchów, rozmieszczonych jak najbliżej siebie, każdy przesunięty- tak, żeby stworzyć "pułapkę" dla par. Może zamiast paluchów zastosuj spiralę? W kit łatwiej to zamontować. 6. 10mm- łatwo na to wężyk silikonowy nałożyć. 7. Chłodnicę do ZP można zastosować i szklaną, w biowinie koszt jakichś 30zł.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Dzięki za mega szybką odpowiedź. Nie znalazłem jakoś negatywnych opinii na temat ZP. Wstępnie decydując się na nie chciałem ograniczyć koszty. Czy faktycznie aż takie są złe?
Ustosunkowując się do Twoich odpowiedzi: 1. daję wypełnienie na całej wysokości kolumny, od kreski do kreski, dwuczęściowa konstrukcja kolumny ułatwi to zadanie 2. siatkę Cu daję na sam początek /tzn. na samym dole/. Tylko jak? pognieść ją, czy jakoś inaczej? 3. tak jak 1 4. rozumiem. Zapytałem, bo w konstrukcji Biowinowskiej kolumny jest tam jakaś przestrzeń, jednak nie wiem w jakim celu, nikt mi również nie był w stanie odpowiedzieć dlaczego. 5. paluchów tyle, żeby patrząc od góry nie było prześwitów, dobrze będzie? A co do kitu, to tyczyło się to termometru? 6. 10 mm 7. a co z konstrukcją metalową? Taką jak opisałem, tzn bardzo smukła, ale długa. Wolałbym metalową, bo bardziej trwała. Przymocował bym ją do kolumny. Ale czy będzie równie wydajna? Jeśli tak, to jakiej długości przy założeniu, że wewnętrzna rurka rest prosta?
Zapytam jeszcze o średnicę rurki odprowadzającej opary z kolumny, jaką średnicę zastosować?
2. Poszukaj na forum o pakietach. słowo klucz to "Amphora". W skrócie- zrób rulon, albo ją potnij. 4. Pewnie panu Frankowi się przy prototypie tak zrobiła, a potem kopiowali... Zarzuć fotką, bo może się nie rozumiemy. 5. "W kit łatwiej"= "dużo łatwiej"- regionalizm, za który przepraszam. Spirala deflegmacyjna jest łatwiejsza w montażu od paluchów, bo robisz dwa otwory w dennicy od góry i masz zamontowana spiralę... Dwa spawy są tańsze od 14stu 6. Słowo klucz- "chłodnica Liebiga". Zasadniczo, 2m rurki miedzianej 8-10mm wystarczają do skręcenia dobrej chłodnicy.
Odniosę sie jeszcze do fragmentu:
Cytuj:
W kegu chcę wyciąć otwór o fi 150-180 tak, żeby swobodnie można było umyć wnętrze gara. Do góry kega przyspawana zostanie mufka z kołnierzem, do której przykręcana będzie kolumna.
Większej krzywdy beczce zrobić nie można: 1. Kega myjemy tylko wodą z ew. dodatkiem chemii myjacej- nigdy ścierką, gabką, szmatą. Zostawiają one ryski na idealnie gładkiej powierzchni kega- w ryskach rosną sobie bakterie. Jest to ważniejsze, gdy chcemy kega używać do fermentacji, ale warto zachować standardy, bo: 2. pociętego kega duuuuużo trudniej sprzedać. (A pewnie kiedyś to zrobisz- przejdziesz na większy, mniejszy, jeden z grzałkami, drugi na gaz, trzeci z wodowskazem...) 3. to kolejne, zbędne koszty.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Czyli nie wycinać kega? A co w przypadku owocówek? Może się przypalić, większy otwór ułatwi czyszczenie. Co do zdjęcia Biowinu to nie da rady, nie pozwoli mi pstryknąć fotki. Ale chłodnica wygląda tak, że wewnątrz większej rury (fi ok 30) znajduje się mniejsza, w której płyną opary. Rożnica polega jedynie na tym, że wew rurka jest prosta. Co do spirali to pewnie jest bardziej efektywna, ale nie mam takowej, a ZP nic nie kosztują. Za robociznę i częściowo za materiał nie będę płacił. Słowa kluczowe zgłębię i obiecuję że będę pytał dalej
Ostatnio edytowano czwartek, 8 gru 2011, 10:30 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
a co z konstrukcją metalową? Taką jak opisałem, tzn bardzo smukła, ale długa. Wolałbym metalową, bo bardziej trwała. Przymocował bym ją do kolumny. Ale czy będzie równie wydajna? Jeśli tak, to jakiej długości przy założeniu, że wewnętrzna rurka rest prosta?
Opisujesz chłodnicę Liebiga
Załącznik:
Liebig.jpg
W zupełności wystarczy taka o długości ok. 50 cm, ale żeby zmniejszyć wymiary trzeba rurkę wewnętrzną zwinąć w spiralę i wtedy wygląda to tak
Załącznik:
Gracham.jpg
chłodnica jest krótsza przy tej samej wydajności.
Cytuj:
Czyli nie wycinać kega? A co w przypadku owocówek? Może się przypalić, większy otwór ułatwi czyszczenie.
Nie wycinać. Szkoda kega i roboty. Owocówki się nie przypalą, co innego gęste zaciery zbożowe, ale do tego to jeszcze daleeeko Kega się nie czyści, czytaj co napisał Zygmunt
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Przypalone odejdzie tez wodą- keg jest w środku naprawdę gładki. Chyba, że ktoś wpadł na pomysł umycia go wcześniej piaskiem, ryżem, czy szczotką.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Nie radzę gotowac pulpy. Lepiej ja odcisnąć przed psoceniem. Zresztą, jak kto chce, ja mam złe wspomnienia ( i piwnicę do pomalowania od nowa). Kiedyś robiłem calvados i przypalał się na maxa. Z łaźni wodnej nie chciał iść za żadne skarby. Pewnie miał byt mało wody w sobie, choć robiłem wg. przepisu, którego nie sposób spieprzyć...
Co do zimnych palców - odradzam, podobnie jak jakikolwiek system CM. Miałem taki i mnie szlag chciał trafić przy robocie. To się nie daje regulować. Może komuś coś tam wychodzi, ale mi nie chciało.
Rura powinna być ewidentnie jak najszersza. U mnie rurkę fi 40 zalewało co chwilę. Rura fi 70 / wewn. 66 to jest to, co mam teraz. I chyba nie warto poniżej tej średnicy schodzić.
Aabratek bądź Bokakob z odejściem pod system VM - w to celuj, zaoszczędzisz sobie stresu i co najmniej jednej nieudanej próby robienia aparatury.
jak chcesz mieć sprzęt kupiony, z którego będziesz zadowolony, przygotuj około 3 tys. PLN i uderzaj do kol. Cezarego, albo buduj sam. Allegro i inne takie wynalazki poniżej 2 - 2,5 tys. PLN nie zadziałają (chyba, że Ci sie uda trafić na jakąś megaokazję).
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Chłodnica liebiga, bardzo smukła, to będzie to. Nie zależy mi na skróceniu jej długości, chyba że technologia tego wymaga,
Co do gotowania pulpy to nie mam zamiaru, klarowne winko jedynie.
Co do konstrukcji, to musi być z KO, mam dostęp, brak kosztów. Komstrukcja musi być prosta, aby ktoś kto nigdy takich rzeczy nie robił, poradził sobie. Dlatego zdecydowałem się na taką wersję.
Na początku miało być szkło, ale problemy przy nim zniechęciły mnie /mała pojemność kolby, konieczność ostudzenia, no i delikatność materiału.
Zapisałem, kega się nie czyści !!!!
Aabratek bądź Bokakob z odejściem pod system VM - jeszcze nie łapię tej terminologii, ale ruszam do szukania, grzebania.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników