Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 13:56

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Próby z dębem
PostPostNapisane: piątek, 18 lut 2011, 22:16 
Posty: 37
Tematy: 9
Witam
chciałbym podzielić się z Wami pewnymi spostrzeżeniami.
Jestem z Wami od jakiegoś czasu, psocę to i owo i smaczek mojego destylatu jest raz jest super innym razem za......sty.
Zacząłem eksperymentować z dębem. Zakupiłem średnio i mocno palone wiórki, a dąb naturalny od mojego pracownika Pana Wiesia.
Od kilku lat Pan Wiesiu zaopatruje mnie w drewno do kominka. Pewnego razu kiedy Kucyk powiedział mi abym zapodał śliwowicę dębem naturalnym mówię do Pana Wiesia. " Panie WIESIU potrzebuje jakieś dwa kawałki klocków dębu ale takiego wysezonowanego. Pan Wiesiu, Ok szefie. Następnego dnia przynosi mi dwa kawałki dębu, pięknie suchego. Gęba to mi się tak śmiała że hej. Zapodałem do dymionka 5 litrowego ten dąb ( oczywiście nie cały) i czekałem.
Jako że tak się zdarzyło, że moja połowica od wczoraj się do mnie nie odzywa, coś się wkurzyła na mnie, a w ciąży jest to cały ogłupiały jestem i wolę się nie kłócić z nią. A ponieważ pokłócona nie chce się przytulać to myślę sobie zrobię degustację. Nie poczuje.
Na pierwszy ogień śliwowica. Wcześniej była bardzo wytrawna ale pyszna. Tydzień temu dodałem 3 łyżeczki cukru na 4 litry. Dzisiaj próba--> niebo w gębie. Zapodałem sobie drugiego. Jako że piątek i obowiązki sprzątania w domu spoczęły na mnie ponieważ jak już wspomniałem moja druga połówka jest w ciąży i muszę ją wyręczać we wszystkim, co jakiś czas schodziłem do piwnicy zapalić( palący jestem) i zastanawiałem się co by jeszcze spróbować.
Spróbowałem destylatu rodzynkowego mocno i średni palonego. Później zaprawionego dębem naturalnym od Pana Wiesia.
Wniosek. Nigdy już nie zapodam innego dębu tylko naturalnego. Koledzy czcigodni, musiałem spróbować aż parę kieliszków tak mi to smakowało, no po prostu rewelacja. Na sam koniec spróbowałem Calvadosa na dębie średnio palonym. No dobry, pomyślałem sobie, ale chyba na dębie naturalnym byłby lepszy. Jako, że cuchnący nie chcę iść do łóżka zapodałem sobie piwa ze soczkiem. Wypiłem dwa łyczki i wylałem do zlewu. Myślę sobie, skoro moja połówka i tak się nie odzywa do mnie to i tak nie będzie wiedzieć jak spędziłem miło wieczór mimo sprzątania całego domu. Wybaczcie mi moją składnie ale jestem po kilku głębszych 60 i 50% procentowych kielonkach.


Ostatnio edytowano piątek, 18 lut 2011, 22:39 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
kosmetyka


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: piątek, 18 lut 2011, 23:17 
Posty: 173
Tematy: 5
Prażyłeś go, jak duże kawałki, ile to moczyłeś, w jakiej temperaturze? ; )

______________________________________________________________________
kalendarz zbiorów alkoholowych: https://www.google.com/calendar/embed?src=ucacf2t31986vvt5pqnsboei7s%40group.calendar.google.com&ctz=Europe/Warsaw


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: sobota, 19 lut 2011, 00:21 
Posty: 180
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Chwilka, ja zrozumiałem że dąb był naturalny. Może dla lepszego zrozumienia, pójde po swoją ślwowicę :roll: :lol:

Raku: rozwiń proszę temat destylatu rodzynkowego, co to było, proporcje itp.

______________________________________________________________________
"Cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji"
- William Faulkner


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: sobota, 19 lut 2011, 06:22 
Posty: 37
Tematy: 9
Artaks
Dąb średnio i mocno palony był zakupiony w sklepie. Dąb naturalny: porobiłem szczapki , sparzyłem wrzątkiem i wrzuciłem do destylatu.Kawałki mniej więcej 200x 30x8 mm


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: sobota, 19 lut 2011, 06:28 
Posty: 37
Tematy: 9
Mario
destylat "rodzynkowy" to cukrówka z dodatkiem rodzynek. Przepis:
800 g rodzynek
3 kg cukru
15 l wody
drożdze gorzelniane 1 paczka
pożywka KOMBI - 2 paczki
pożywka z B1 - 1 paczka

Po destylacji i zapodaniu dębem naturalnym na miesiąc wychodzi piękna Dębowa


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: niedziela, 20 lut 2011, 18:42 
Posty: 120
Tematy: 18
A ja byłem przy pięknej słonecznej pogodzie jakieś dwa tygodnie temu w lesie i patrze dwa dęby zwalone, niestety pocięte i drzewa nie ma. Więc wziąłem pod pachę gałąź ze dwa metry i targam ją do domu. Ale p drodze patrze kolejny i tam znalazłem piękne cudo które już dwa tygodnie się suszy przy piecu (aż popękało).

Tym samym ten post mnie ucieszył - chodzi o wpływ smakowy na nasze psotki :)



Wydaje mi się że aromat będzie mocniejszy ze starszego kawałka jak z młodej gałęzi


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Kolumna typu: AAbratek
Keg: 30L
Wysokość kolumny (wypełnienie): 140cm
Średnica: 76,1 mm
Grzanie: Taboret gazowy
Po godzinach: Pozycjonowanie stron WWW | Psocenie | Wędkarstwo


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: poniedziałek, 21 lut 2011, 13:09 
Posty: 66
Tematy: 6
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam, mam do kolegów pytanie odnośnie dęba. Mam, takie drzewo w pobliżu, lecz nie będę się na nie spinał, po konar. I tutaj, chciałby się dowiedzieć, czy dajecie czyste drewno okorowane, czy może też być kora?. Nie chce, uszkadzać drzewa, wyrębując w nim wielką dziurę, tylko po to, żeby się dostać do właściwego towaru, jeśli nie jest to konieczne, pozdrawiam.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: poniedziałek, 21 lut 2011, 13:47 
Posty: 1188
Tematy: 43
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Tylko czyste drewno, bez kory :!: Kora dębu, którą można też kupić w zielarskich sklepach, daje całkiem inny smak, ostry i gorzki :o

______________________________________________________________________
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: poniedziałek, 21 lut 2011, 14:31 
Posty: 418
Tematy: 38
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zachęcony tematem mam zamiar zrobić eksperyment. W przydomowym sadzie mam kilkanaście drzew owocowych. Grusze, jabłonie, śliwy, czereśnie, morelowe, brzoskwinie, wiśniowe.

Wpadłem na pomysł, aby do wytworów z tych owoców dodawać drewno pobrane z oryginału - czyli do brzoskwiniówki pójdą kawałki z drzewa brzoskwiniowego, itd.

Co Szanowni Państwo o tym sądzą ?

______________________________________________________________________
Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Próby z dębem
PostPostNapisane: poniedziałek, 21 lut 2011, 16:36 
Posty: 66
Tematy: 6
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Podejrzewam, że to będzie, ciekawe doświadczenie i zmieni smak na lepszy. Tak jak tu piszą koledzy z zastosowaniem dęba. Ja, na początek, także popróbuje z dębem, ale jak kolega, ZdroweNalewki.pl przeprowadzi eksperyment, niech się z nami, podzieli doświadczeniami, czy warto się w takie dodatki bawić. ;)


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: