Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Tytuł: Problem z winem - wino z jabłek za długo pracuje
Napisane: sobota, 20 mar 2010, 18:41
Posty: 4 Tematy: 2
Witam Proszę o pomoc z moim winem.Zrobiłem wino z jabłek i długo pracuje(ponad 5 tygodni) i nie chce przestać.Teraz moje pytanie czy dać mu pracować czy go za siarkować,cukier został w moszczu(0,79g/l)Proszę o pomoc. Z góry dziękuje
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Półka Sveda IV - na 32 butelki wina Drewniana, bukowa półka na wino lub inne alkohole. Doskonała do prezentacji własnych wyrobów.
Cena: 539,00 zł
Promocja: 499,00 zł
Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkami Beczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ja bym kontrolnie dodał cukru w postaci syropu (bo bardziej lubię słodkie wina niż wytrawne) i poczekał, co będzie. Wino z jabłek potrafi chodzić i przez 2 miesiące. Moje wina tak chodzą. A jabłkowe lubię bardzo. Więc to nic dziwnego, że po 5-ciu tygodniach jeszcze pracuje. Wino gronowe rusza bardzo ostro, ale po 3-4 tygodniach już przestaje. To, ile trwa burzliwa fermentacja wina zależy od rodzaju owoców, od temperatury i ilości cukru w moszczu, oczywiście.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
O. to Kolega ma jakiś hiper- dokładny cukromierz... A może spektrofotometrem mierzone?
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Robię wino pierwszy raz z ciemnego winogrona i śliwek (trochę świeżych, trochę zeszłorocznych ze słoika). Nie dodawałem drożdży a fermentacja (taka ostra) trwa już 2 tygodnie i dziś zauważyłem, że przestały bić bąbelki. Czytałem tu na waszym forum i chyba mam rozumieć, że to koniec fazy burzliwej fermentacji. Ale ten cały moszcz jest jeszcze na górze - co teraz? Co zrobiłem nie tak i czy coś jeszcze z tego wina będzie?
Za bardzo nie rozumiem, ale ja bym zrobił po pierwsze z dodatkiem drożdży winiarskich, bo na drożdżach dzikich fermentacja jest niepewna (nigdy nie wiadomo jak się zachowają drożdże i dadzą one jakieś 9% maksymalnie). Moja rada: weź odciśnij sok od miazgi i fermentuj sam płyn.
______________________________________________________________________ O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!
Ostatnio edytowano piątek, 22 paź 2010, 08:57 przez Maciej_K, łącznie edytowano 1 raz
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników