Witam. W sobotę postawiłem wino z czerwonych porzeczek (2kg) w 5 litrowym baniaczku, dodałem 900g cukru (wyszło 25 blg), 2g pożywki kombi biowinu i drożdże PDM bayanus. Przy rozpuszczaniu cukru miałem problem bo jak syrop wystygł robił się twardy jak kamień (pierwszy raz się z tym spotkałem), więc rozgrzałem go i wlałem do nastawu, ostudziłem i dodałem drożdże.Wino nie ruszyło do poniedziałku a na dnie pływały zdechłe drożdże i osad jak by z nierozpuszczonego cukru, więc dodałem kolejną porcje drożdży i znowu to samo. GDZIE JEST PROBLEM: -ZŁY CUKIER ? -STARE DROŻDŻE Czy mogę jeszcze uratować ten nastaw czy nadaje się już tylko do wylania PROSZĘ O ODPOWIEDZ W TEMACIE LUB NA PW.
Po oczyszczeniu z osadów próbuj metody opisanej w "miody pitne": post25913.html#p25913 Oczywiście drożdże do Twojego wina. Życzę powodzenia.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Witam. Sposób który podpowiedział mi Wald okazał się skuteczny. Winko wystartowało i chodzi bardzo dobrze. Wczoraj nastawiłem truskawkowe i znowu ten sam problem, więc skoro zadziałało przy porzeczkach to przy truskawkach też powinno się sprawdzić. Martwi mnie to że drugi nastaw z rzędu nie chce wystartować. Używam bayanusów więc powinny sobie poradzić prawie ze wszystkim. I TU MOJE PYTANIE: -CZY KTOŚ UŻYWA POŻYWKI KOMBI Z BIOWINU I JAKIE MA O NIEJ ZDANIE? -CZY TA POŻYWKA MOŻE MIEĆ WPŁYW NA TO ŻE NASTAW NIE CHCE WYSTARTOWAĆ? Pożywka kombi jest JEDYNĄ RZECZĄ WSPÓLNĄ w obu nastawach. Użyłem jej pierwszy raz i od razu pojawił się problem. Proszę o opinie na ten temat. Z góry dziękuje.
A ja mam taką radę, następnym razem, cukier dodawaj na 2 raty. Baling 25 to jedno, ale cukier zawierają też owoce. I tu bym szukał problemu, zbyt dużo cukru na takie drożdże. Nie bójmy się dodawać cukru w 2 ratach. Jak wypracuje cały cukier, drożdże padną i wtedy jak wino jest wytrawne dodaj 3 porcję cukru, do smaku i wtedy klaruj. Ja tylko w ten sposób robię winka. Kupuję odpowiednie drożdże, które mają tolerancję na alkohol 14%. Daję połowę cukru, jak zjedzie do 5 blg to daję drugą ratę. A reszta to ustawianie cukru do smaku i klarowanie.
______________________________________________________________________ Kto pije - nie błądzi
Daj im tlenu. Jeszcze teraz. Napowietrz nastaw: post33659.html#p33659 Jak nie pomoże to tak jak z porzeczką.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: Problem z winem - wino z jabłek za długo pracuje
Napisane: czwartek, 22 wrz 2011, 22:52
Posty: 8
Mam pytanie odnośnie wina z jabłek. Do tej pory zajmowałam się jedynie piwami i likierami (miody dopiero fermentują), ale ojciec widząc dobre rezultaty zaczął mnie nakręcać na wino z działkowych winogron (bo zawsze zostają i nic się z nimi nie robi). Nakręcanie mu wyszło, nawet zrobił mi praskę do owoców, ale babcia powiedziala 'stop' lato było mizerne, bezowocne, nie ma z czego kompotów zrobić, będą z winogron. Cóż, babci się nie podskakuje. Szukamy zatem nowego surowca. Padło na jabłka, bo łatwo się fermentują. Mam też nielimitowany dostęp do tego owocu, na zasadzie ile sobie uzbieam tyle będzie dla mnie. Teraz pytanie: Jak już mnie wpuszczą do sadu to na jakie gatunki jabłek się rzucać (bez antonówki, tego akurat w sadzie nie ma), wino ma być deserowe słodkie. I kolejne: Ile kilo jabłek urwać, żeby uzyskać 20l soku. Nie chcę nadużywać gościnności sadownika, ale i miło by było, żeby surowca starczyło. A mam dość sprzeczne informacje, jedne źródła mówią 4-5l soku z 10kg jabłek, inne że 7-8l.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników