Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Witam, Od jakiegoś czasu śledzę to forum, dużo się naczytałem i dowiedziałem, choć w temacie psotyfikacji czuję się jeszcze zagubiony.
Cztery dni temu po raz pierwszy pędziłem bimber na swoim szybkowarze , chciałem uzyskać w miarę mocny spirytus na nalewki. I tu pojawia się mały problem, bo nie wiem, czy moja „maszyna” to jeszcze potstill czy kolumna z refluksem, i jaką metodę destylacji powinienem użyć?
Ja zrobiłem to tak:
Przy pierwszej destylacji:
Wylałem pierwsze 50ml (nastaw na 5l) jako metanol, następnie gotowałem nastaw aż termometr na górze pokazał 98C i leciało mętne. Wodę doprowadziłem tylko do chłodnicy. Następnie rozcieńczyłem destylat do 40% i dodałem sody (łyżeczka na litr).
Rankiem przystąpiłem do drugiej destylacji: Wyliczyłem ilość alkoholu ze wzoru Calyx’a i podzieliłem na podpałkę 5%, przedgon 10% i gon 85%. Wodę podłączyłem do zimnego palca i chłodnicy – na razie w jednym obiegu, muszę kupić jeszcze jedną pompkę, włączyłem obieg. Doprowadziłem destylat do wrzenia, na termometrze miałem od 78,2 do 78,5, z przewagą 78,3.
I tu mam problem, bo nie mam zaworu odbierania i zaczyna mi ten destylat już kapać, a kolumna raczej nie zdążyła się do tego czasu ustabilizować. Podczas całego procesu odbierania (destylat płynął ciurkiem) temperatura wahała się na początku o 78,0 do 78,5, po pięciu minutach było 78,2-78,3 i tak już do końca. Po wyliczeniach ze wzoru wiedziałem mniej więcej, ile powinno wykapać przedgonu a ile gonu, i gdy temperatura skoczyła do 78,5 przerwałem destylację. Otrzymałem spirytus o mocy 91%.
Mam pytanie, czy te smrodki (10% przedgon) pomimo nie do końca ustabilizowanej kolumny zniknęły? Czy powinienem coś poprawić z tym procesie destylacji lub stabilizacji kolumny/deflegmatora? Spirytus lał się „ciurkiem”.
Dołączyłem zdjęcie mojej aparatury (zdjęcia z komórki niestety), wydałem około 200zł (szybkowar już miałem), dla początkującego amatora w bloku to chyba OK , muszę jeszcze tylko kupić otulinę na deflegmator i lepszy termometr, bo kark mnie boli od spoglądania w górę. A może przydałoby się ulepszyć jakoś ten sprzęt?
Pozdrawiam, Hubert
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Wskaźnik zawartości alkoholu z termometrem Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Promocja: 9,99 zł
Wskaźnik zawartości alkoholu z termometrem Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Ten jeden paluszek nie daje rady skraplać wszystkiego, dlatego nie możesz ustabilizować kolumny i zapewnić odpowiedniego refluksu. Możesz spróbować grzać delikatniej, a wodę na palucha puszczać dość obficie. Można spróbować wokół niego wepchnąć zmywak.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Dzięki za radę. Ociepliłem deflegmator i grzałem powolutku od 65C. Około 70C poszło kilka śmierdzących kropli i ogólnie nieciekawie kapało do 78C. Potem na pomiarze cały czas miałem 78.2-78.3C, wyszło mi dziś niecałe 2 litry spirytu o mocy 93%, więcej chyba nie wycisnę,bo szkiełko za niskie, ale do nalewek w zupełności wystarczy. Korzystam z kuchenki indukcyjnej, która posiada termostat i wyszło
Na ile ustawiłeś termostat w kuchence? Może to jest przyczyna wahania?
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ja dodatkowo proponuję nie otwierać okna (zdj nr 1) podczas psocenia, bo przeciągi też mogą powodować dodatkowe spadki/skoki temp i destabilizację procesu. Druga sprawa to ten nieszczęsny termostat, który na pewno ma wpływ na stabilność. Jeden paluszek to faktycznie mało, ale uzyskanie 93% na takim sprzęcie uważam za wynik naprawdę świetny. Co do wysokości rury to nie powinieneś mieć problemu, bo nie wykorzystałeś jeszcze jej całej wysokości (chodzi mi o wypełnienie), trochę wolnych przestrzeni na np. zmywaczki jeszcze pozostało.
heh, to moje początki psocenia, otworzyłem okno bo bałem się wybuchu , teraz będę przymykał.
Jeżeli chodzi o grzanie na kuchence, to była ustawiona na poziom drugi - grzeje przez 3 sekundy a potem na sekundę przestaje, ogólnie to powoli podgrzewa płyn do wrzenia. Nasypałem sporo koralików ceramicznych (koło 30stu), żeby stabilizowały temperaturę, nie wiem, czy słusznie.
Mam pytanie a propo tego wypełnienia, pociąłem zmywaki z Lidla i nasypałem je wysoko, potem dołożyłem 2 cm rurek szklanych, jest tylko 1 cm wolnego pomiędzy wypełnieniem a zimnym palcem.... czy nasypać jeszcze wyżej? (całego zmywaka nie wsadzę bo za mały otwór), czy zasypać zimny palec?
Z kumplem pijemy sobie teraz cytrynówkę ( z ziarnkami kawy), co prawda dziś zrobiona ale smakowita , z Waszych przepisów, wielkie dzięki.
te 93% zamiast 96% (czyli 3% "zanieczyszczeń") mnie jeszcze wkurza
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników