To mój pierwszy post na forum więc wszystkich witam. Mam parę pytań.
Jako że zacieru nie destylowałem, a pracuję w laboratorium i na dodatek od kilku dobrych lat robię wina i miody pitne to pokusiłem się o zmontowanie małej aparaturki. O destylację nie chcę zadawać pytań, pytania mam co do samej aparaturki czy otrzymany bimber będzie pitny Aparatura prezentuje się następująco:
Mam zamiar destylować zacier sporządzony z 3,5kg gotowanej kukurydzy + 8kg cukru + 21l wody + drożdże turbo. Jak odfermentuje cały cukier planuje dodać węgiel aktywny i destylować. Pytania są następująco: - ile węgla aktywnego dodaje się do zacieru ? - jak długo węgiel aktywny powinien przebywać w baniaku ? - co myślicie o destylacji na takiej aparaturze ? (chłodnica, odstojnik, nasadka Claisena wykonane ze szkła). - jakieś wskazówki co do samego zacieru ?
Tytuł: Re: Parę pytać początkującego w tym temacie :)
Napisane: czwartek, 5 lut 2009, 13:20
Posty: 177 Tematy: 43
Nie mam wielkiego doświadczenia, ale z tego co wiem to nie dodaje sie węgla bezpośrednio do zacieru. Tylko po skończonej destylacji przelewamy psotę przez węgiel.
Odnośnie zacieru na sam początek polecał bym ci zrobić zacier 1410, który jest opisany na stronie głównej.
Aparatura wydaje sie być w porządku.
Takie jest moje zdanie ale zobaczymy co mądrzejsi powiedzą.
Pozdrawiam i życzę udanego spędzonego czasu ;]
______________________________________________________________________ "Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach. "
Tytuł: Re: Parę pytać początkującego w tym temacie :)
Napisane: piątek, 6 lut 2009, 16:17
Kol. @szczub nie zwalaj na innych, powiedziałeś wszystko co trzeba i jak trzeba. A jak się chce psa uderzyć, to i kij się znajdzie. I tak trochę ja się "zachowam", ten odstojnik, jak deflegmator spełni swoje zadanie to jest niepotrzebny. (odstojnik to w pewnym sensie deflegmator bez powrotu). Węgiel w postaci pylistej można dodać do drugiego gotowania, do surówki. Pozdrawiam longink1.
Tytuł: Re: Parę pytać początkującego w tym temacie :)
Napisane: wtorek, 10 lut 2009, 12:01
Posty: 1035 Tematy: 33
kwachu napisał(a):
Witam . Tylko po co ta nasadka Claisena. Ona powinna chyba być bezpośrednio nad kotłem?
Niby tak ale kolega poczytal pewnie gdzie najlepiej umiescic termometr i stad nasadka nad odstojnikiem. W sumie to nieglupi uklad bo wzbogacony o deflegmator i odstojnik. Gdyby nasadka zostala umieszczona nad kolba, to nie mozna by bylo zamontowac deflegmatora. Pozwolilem sobie zilustrowac cos takiego (zalacznik) zastapilem tylko w rysunku deflegmator lapaczem kropel, choc wlasciwie to jedno i to samo.
@=malutki= Skoro pracujesz w laboratorium to moze zmajstruj prostszy i lepszy uklad. Kolba + deflegmator-kolumne Vigreux + chlodnica.
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Tytuł: Re: Parę pytać początkującego w tym temacie :)
Napisane: wtorek, 10 lut 2009, 14:39
Posty: 242 Tematy: 11
Witam. Kolego Calyx rysunek bardzo ładny, jeśli mogę tak powiedzieć. Kocioł , deflegmator, kolba robiąca za odstojnik , nasadka destylacyjna ,termometr i prosta chłodnica. Tak sobie myślę , że można by zmontować taki zestaw z łatwo dostępnych w każdym domu elementów+ parę rurek i sprzęt jak ta lotka. Zastanawiam się tylko nad wydajnością tego deflegmatora vel łapacza kropel.
Tytuł: Re: Parę pytać początkującego w tym temacie :)
Napisane: środa, 11 lut 2009, 12:31
Posty: 15 Tematy: 3
kwachu napisał(a):
Witam . Tylko po co ta nasadka Claisena. Ona powinna chyba być bezpośrednio nad kotłem? A tak robi za balast.
Za balast nie robi, umożliwia wygodne podłączenie termometru ze szlifem do aparaturki. Poza tym termometr jest praktycznie przy wlocie do chłodnicy co daje mi idealną mozliwość kontrolowania temperatury wychodzących par.
Calyx nie wiem czy zastąpienie deflegmatora łapaczem kropel to dobry pomysł, z uwagi na małą powierzchnie skraplnia par wstępnych oraz faktem że łapacz kropel spowolni destylację. Niestety nie mam możliwości zmontowania innego układu z uwagi na to że zacier w kegu bede gotować na kuchence gazowej nad którym dosyć nisko umieszczony jest okap a kolumna Vigreux-a jest wysoka i zwyczajnie się nie zmieści
Kwachu taki układzik mozna zmontować bez żadnych problemów. Wystarczy zaopatrzyć się w rurki sodowe które bez problemu wygniesz do kształtów pokazanych na rysunku.
Tytuł: Re: Parę pytać początkującego w tym temacie :)
Napisane: środa, 11 lut 2009, 12:43
Posty: 1035 Tematy: 33
=malutki= napisał(a):
...nie wiem czy zastąpienie deflegmatora łapaczem kropel to dobry pomysł, z uwagi na małą powierzchnie skraplnia par wstępnych oraz faktem że łapacz kropel spowolni destylację.
Spoko, ja po prostu narysowalem lapacz zamiast deflegmatora. Wg mnie nadaje sie on tak jak i deflegmator i ani jeden ani drugi nie spowolni kapania. Oba maja za zadanie wstepne skroplenie i zawrocenie ciezszych frakcji do kotla. Poniewaz pracujesz w laboratorium, mozesz miec inna wiedze praktyczna na ten temat i z nia polemizowal nie bede
No i oczywiscie niechaj Ci kapie MOC(no).
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Tytuł: Re: Parę pytać początkującego w tym temacie :)
Napisane: środa, 11 lut 2009, 13:08
Posty: 15 Tematy: 3
wg. mnie łapacz kropel szybko się nagrzeje gdyż przeważnie są one wykonane z cienkiego szkła i przez to moze nie skroplić większości cięższych frakcji. A czy spowolni proces destylacji? Wydaje mi się że rurka w łapaczu kropel jest zbyt cienka i przepływ par będzie wolniejszy:) ale faktycznie, może to być spowolnienie w sumie niezauważalne
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników