Miody. Ah od dawna produkowane przez mnichów, którzy mając czas i niejedną twardą głowę doszli z tym do perfakcji. Świetny napój tylko spotykając się z twkoeym musimy rozumieć co on do nas przemawia; nietylko przez smak (jednak przede wszsytkim) ale także przez etykietę. Więc do dzieła: Nazwy owego trunu wywodzą się od stopnia słodyczy brzeczki miodowej: półtorak: 1cz. miodu - 0,5cz. wody -> bardzo słodki 14-16% dwójniak 1cz. miodu - 1cz. wody -> słodki 14-16% trójniak 1cz. miodu - 2cz. wody -> półsłodki, słodki 12-15% czwórniak 1cz. miodu - 3cz. wody ->półwytrawny i półsłodki. 9-12%
Według mnie na największą uwagę zasługuje dwójniak. Posiada w sobie cechyradości ze smaku oraz nie daje uciązliwej słodkości po wypiciu większych ilości Dla tych co nizdecydowanie radzę spróbować wszsytkie! Nie pożałujecie.
Miód pitny to napój wyjątkowo pyszny ale też... zdradliwy.
Jest to trunek, który przez doświadczanie pijącego bardzo szybko wyrabia w Nim normę ilości picia (podobnie jest z rumem).
Powyższa lista rodzajów miodów pitnych (autorstwa 'hunyady') wymaga degustacji osobistej i wyrobienia własnego 'smaku'.
Robienie miodów pitnych ma dwie opinie: są łatwe i są trudne. To nie jest żart. Definitywnie process wymaga szczególnego przestrzegania higieny. O ile początki fermentacji są przewidywalne (na bazie drożdży szlachentych) o tyle późniejsze stadium cichej fermentacji może przynośći niemiłe niespodzianki.
Mój ulubiony to 'czwórniak' jako popijanka ale dla prawdziwej radości definitywnie te cięższe 'dwójniaki' i 'półtoraki' - tyle, że na te trzeba długo czekać.
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników