Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 11:40

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zacier ma troche ostry smak? Co robić?
PostPostNapisane: środa, 8 paź 2008, 09:12 
Posty: 52
Tematy: 7
Witam

Trafiłem na wasza strone i stwierdziłem że calkiem niezła i czemu by nie spróbować.
Zrobilem zacier na śliwowice. Przestalo sie gotować teraz czekam na wyklarowanie - dziś odrzuce owoce. Ale moje pytanie jest takie: zacier ma troche ostry smak - taki jak robiące wino, czy po wyklarowaniu będzie nadawać sie do destylacji czy musze czekać aż przestanie robić calkowicie, i straci ostry smak?

______________________________________________________________________
Wychylylybymy ?


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Zacier
PostPostNapisane: czwartek, 9 paź 2008, 20:31 
Posty: 242
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam.

Remua poczekaj . aż zacier przestanie fermentować.
Uzyskasz większą moc i lepsze walory smakowo-zapachowe.
W tym wypadku cierpliwość Ci się opłaci.

______________________________________________________________________
POZDRAWIAM kwachu !


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier
PostPostNapisane: piątek, 10 paź 2008, 08:25 
Posty: 52
Tematy: 7
Wielkie dzieki za info.
Już myślalem że nikt sie nie odezwie. :P

______________________________________________________________________
Wychylylybymy ?


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier
PostPostNapisane: sobota, 11 paź 2008, 12:09 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zacier na śliwowicę (czyli wino ze śliwek) może fermentować trochę dłużej niż zacier z cukru czy winogron. Nawet po dobrze skończonym fermentowaniu (brak bąbelkowania w rurce przez dzień) zacier ten nie sklaruje się tak jak wino, czy cukier. Śliwki zawierają dużo pektyn i one będą 'wisiały' w zacierze. Pektyny zetną się dopiero jak mieszanka ma 18%-20% (czyli w zasadzie nigdy) więc nie trzeba czekać na kompletne wyklarowanie - jedynie trzeba lepiej myć kociołek bo trochę zasycha.

Szczególnie, postępując ze śliwkami, zwróc uwagę na etapy gonienia. Fermentacja śliwek wytwarza troszkę więcej metanolu. Zacier trzeba gotować wolno i odebrać pierwsze 50ml -70ml destylatu (z 20L zacieru) i wylać. Nie ma tu oczywiście jakiegoś grobowego niebezpieczeństwa ale jest jednak więcej paskudnego zapachu z fuzli.

Jeśli masz prostą aparaturę kociołkową/garnkową to warto jest przedestylować produkt trzeci raz - będzie więcej finezji śliwkowej. A jak zostawisz to na parę miesięcy na dębie francuskim pieczonym to będzie to coś bardzo miłego.

Piłem, tutaj, śliwowicę z 'domu' zrobioną przez 'śliwiarczyka' z Jugosławi. Mistrz miał już dobrze po 70-tce. Powiedział mi, że od wielu lat śliwowicę destyluje trzy razy. Trzeci destylat rozpuszcza do 65%. Na 20L destylatu wkłada do woreczka z gazy 250g. suszonych gruszek i 500g. suszonych śliwek* patrz info o dziadku - (śliwki sam suszy bo przemysłowe mają na sobie tłuszcz!!! to prawda.
Zostawia to na 5-7 dni i wyjmuje, lewaruje bo na dnie jest osad (owoce ku memu zaskoczeniu zjadał - te nasączone alkoholem owoce!- sam i troszkę dawał pieskowi... notabene piesek miał czerwony nos nie czarny! :) żartuję)
Rozcieńcza to do (niespodzianka bo śliwowica jest mocna) 37%-40%. Do tego wkłada 5 deseczek (300mm x 30mm x 5mm) pieczonego dębu amerykańskiego (może być francuski - taki co pachnie lekko wanilią, kakako, truflami ale trzeba czekać dłużej) i zostawia to ma min. 3 miesiące.

*Radko Marzył aby dostać beczkę po hiszpańskiej sherry 'Oloroso' - (Jego dziad sprowadzał w latach 20-tych z Hiszpanii i czekał na napój 6-12 miesięcy) - Jego dziad miał zawsze 1-2 beczki gotowego napoju. A gdy Radko mówił o dziaku, o piciu dziadowskiej śliwowicy i zajadaniu się barankiem z ognia to miał łzy w oczach, cóż...

Tu nawet używane beczki są drogie - beczka po sherry (225L) lub po porcie (50L) kosztuje AU$300-AU$500!

Do opisania wrażeń smakowo zapachowych nie mam słów. 'Śliwowica' (w cudzysłowie bo 'skażona' gruszkami) ta jest wyjątkowo delikatna na gardło w piciu. Podobie jak wysokiej jakości whiskey miała ten tajemny smak/wrażenie oliwy (to ten wyjątkowy posmak, który zostawia wysokiej jakości (single malt) whiskey).

3-4 nipy Radkowej śliwowicy (nip = 30ml) są boskie. Od piątego w zasadzie dostaje się kopa w kolana ale za to jest kompensacja w wyjątkowej, ogólnej radości. 6-7 nipów daje świat przebarwiony w kierunku pomarańczowego. Potem widzi się podwójnie i cały urok mija.

Ot tak sobie mile wspominam ś.p. Radko Lubović'a i Jego śliwowicę.
Tylko dwa razy w życiu byłem - po cygańsku - na cmentarzu z butelką. Raz bylem u Radko i troszkę popłakalem... Wiem, że Radko w niebie pije z dziadkiem właśnie śliwowicę.

Jules

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier
PostPostNapisane: sobota, 11 paź 2008, 17:50 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Juliuszu, pięknie piszesz, mam łzy w oczach....

A co do śliwowicy, to jak ja w tym roku robiłem opisuję w temacie "Śliwowica". Serdecznie zapraszam do lektury :)

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: