Najdawniej znane, o wspaniałej tradycji, doskonałe napoje winne:)
Awatar użytkownika

inblue
150
Posty: 177
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 07:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki
Re: Miód na dzikusach.

Postautor: inblue » wtorek, 30 sty 2018, 10:01

W takim razie trzymam kciuki :)
Prawdziwi twardziele piją naftę.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

ramzol
1100
Posty: 1109
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Miód na dzikusach.

Postautor: ramzol » piątek, 9 lut 2018, 06:49

Wystartowałem z miodem. Blg startowe 25. Dzikusy startowałem w słoiku z miodem tak jak pisałem wyżej, dodając małe partię wody. W sumie MD mialem około 0,8l. wysokie blg. Co dziwne czym bardziej zbijałem blg w matce tym mniej widoczne były oznaki fermentacji. MD w sumie miała cos ponad 4 tygodnie. Na poczatku 3 tygodnia dodałem odrobine pożywki z Browinu. Zainfekowany miodek po zlaniu wierzchniej warstwy( i dwóch łyżeczek miodu) na MD wrócił do piwnicy jako zapas dzikusów.
Nastaw ruszył i z dnia na dzień nabiera rozpędu. Może dzisiaj wieczorem z reanimuje kompa i wrzucę fotki.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
Szlumf
1150
Posty: 1174
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Miód na dzikusach.

Postautor: Szlumf » piątek, 9 lut 2018, 08:44

ramzol pisze:.....W sumie MD mialem około 0,8l. wysokie blg. Co dziwne czym bardziej zbijałem blg w matce tym mniej widoczne były oznaki fermentacji. MD w sumie miała cos ponad 4 tygodnie. ........

Ja zrobiłem matkę o 15blg i jak po tygodniu nie ruszyła to zrezygnowałem. W świetle Twoich działań moja matka była za słaba i za krótko trzymałem. W jakiej temperaturze trzymałeś matkę i w jakiej teraz stoi nastaw?

Awatar użytkownika

ramzol
1100
Posty: 1109
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Miód na dzikusach.

Postautor: ramzol » piątek, 9 lut 2018, 09:10

Temperatura domowa 20-26 stopni. Nastaw został w domu stoi w tym samym miejscu co MD. Szczerzę mówiąc myślałem że nie wystartuje bo MD po dodaniu ostatniej ilości wody (około 2 setki) jak by stanęło. Po Twoim poprzednim wpisie odnośnie MD stwierdziłem że nie będę szedł książkowo tylko pokombinuje. Zobaczymy ile zjedzą i jaką mają odporność. Jak zapas w piwnicy nagazuje słoik (ruszy) to odpalę drugi nastaw w niższej temperaturze 10-16'C.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Wróć do „Miody Pitne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość