Wasze przepisy o tych pięknych trunkach, jakimi są nalewki domowe. Ciekawe pomysły mile widziane...

sunlounger
2
Posty: 2
Rejestracja: niedziela, 7 wrz 2014, 07:56
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: sunlounger » niedziela, 7 wrz 2014, 11:21

A w jakim słoju powinienem trzymać maliny - zwykły, duży słoik z nakrętką czy słoik z uszczelką?


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

rastahnu
100
Posty: 141
Rejestracja: środa, 6 lut 2013, 20:41
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: okolice Bydgoszczy
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: rastahnu » poniedziałek, 8 wrz 2014, 10:59

sunlounger pisze:A w jakim słoju powinienem trzymać maliny - zwykły, duży słoik z nakrętką czy słoik z uszczelką?

Możesz Kolego trzymać w słoiku z nakrętką i z uszczelką. Również w zakorkowanym gąsiorku lub innym szklanym naczyniu :ok:
rastahnu


Wysu80
1
Posty: 1
Rejestracja: czwartek, 13 sie 2015, 13:00
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: Wysu80 » środa, 26 sie 2015, 20:10

W tamtym roku zalewałem pierw spirytem, po zlaniu dopiero zasypywałem cukrem czekałem aż soki puści, łączyłem oba płyny ewentualnie dosładzałem. W tym roku zrobiłem odwrotnie pierw cukier teraz zalane są sprytem. Aż sam jestem ciekaw, która będzie lepsza. Aczkolwiek mogę mięć problem z porównaniem bo troszkę inne proporcje w tym roku - w tamtym według żonki była za słodka. Zobaczymy....
http://carbotherm.pl/

Awatar użytkownika

grzesieksz7
150
Posty: 193
Rejestracja: czwartek, 11 lip 2013, 17:09
Ulubiony Alkohol: śliwowica, piwo, nalewki
Lokalizacja: Łącko
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: grzesieksz7 » piątek, 28 sie 2015, 20:50

Ja wolę najpierw zalewać alkoholem, później to zlać i zasypać cukrem, w takiej kolejności owoce stają się twarde i świetne do jedzenia, wiśnie są identyczne jak te w czekoladkach, w kolejności odwrotnej owoce stają się bardzo miękkie, niewygodnie się je spożywa ;)
Daje krzepę, krasi lica
Nasza łącka Śliwowica!

Awatar użytkownika

k.kolumb
100
Posty: 127
Rejestracja: piątek, 20 cze 2014, 23:39
Krótko o sobie: Jak się do czegoś dorwę to muszę to dokładnie poznać.
Ulubiony Alkohol: Talisker
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: k.kolumb » piątek, 28 sie 2015, 22:41

Robię nalewkę na malinach od 1492 roku, zawsze wg. tego samego przepisu, czyli na czuja - wychodzi dobrze, czasem nawet bardzo dobrze. Czyli : zalewam maliny spirytem 60 %, muszą utonąć, czekam 3 miesiące, zlewam , zasypuję cukrem, znowu trzy miechy (trzy miechy nie wyrok), zlewam, mieszam obydwie porcje, znowu troszku poczekać, filtrować itd.
Owoców nie wyciskam, żona musi coś w zimę jeść. A czasem wrzucić coś trzeba do lodów, budyniu, pieczeni, herbaty etc.
Według mnie - najlepsze maliny są te jesienne.
Piszę starannie po polsku. O ile daję radę.

Awatar użytkownika

grzesieksz7
150
Posty: 193
Rejestracja: czwartek, 11 lip 2013, 17:09
Ulubiony Alkohol: śliwowica, piwo, nalewki
Lokalizacja: Łącko
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: grzesieksz7 » sobota, 29 sie 2015, 06:49

Najlepsze maliny są leśne :p Długo robisz te nalewki, ale po nicku tego można się spodziewać ;)
Daje krzepę, krasi lica
Nasza łącka Śliwowica!

Awatar użytkownika

k.kolumb
100
Posty: 127
Rejestracja: piątek, 20 cze 2014, 23:39
Krótko o sobie: Jak się do czegoś dorwę to muszę to dokładnie poznać.
Ulubiony Alkohol: Talisker
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: k.kolumb » wtorek, 1 wrz 2015, 06:34

Oj, długo! Jak jeździłem do kolegi na plantację (miał malin ze 20 ha) to zabierałem słoje i trochę gorzały aby owoc zabezpieczyć przed pleśnią. Bo kiedyś po 2-3 godzinach pleśń się pojawiła i poniosłem straty.
Inna sprawa: dziwię się jak ludzie stosują spiryt 96% do nalewek.
Latoś leśnej maliny u mnie prawie nie ma, wszystko uschło.
Piszę starannie po polsku. O ile daję radę.

Awatar użytkownika

Azbest123
30
Posty: 36
Rejestracja: sobota, 22 lis 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: mam charakter odkrywcy ,próbuje wszystkiego
Status Alkoholowy: Drinker
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: Azbest123 » wtorek, 1 wrz 2015, 21:11

Bardzo boli w tym roku bo maliny teraz w skupie są 10 złoty+ za kilo . Myślałem w tym roku o nalewce malinowej albo winie ale bardzo szkoda ,zrobię sobie wino z winogron a nalewkę odpuszczę .


mat.82
10
Posty: 19
Rejestracja: poniedziałek, 21 wrz 2015, 21:38
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: mat.82 » czwartek, 4 sty 2018, 07:21

Ja nie dodaję w ogóle cukru do tej nalewki. Robię z malin mrożonych, zalewam je 65-70% alkoholem na około tydzień a po tym czasie odcedzam i ponownie zalewam alkoholem o mocy ok. 30% na kolejny tydzień, owoce prawie całkiem się rozpadają. Po drugiej maceracji odciskam je przez pończoszkę żony;-) łączę obydwa nalewy i odstawiam do sklarowania. Po trzech, czterech miesiącach nalewka jest wyśmienita.


Riddick
20
Posty: 29
Rejestracja: poniedziałek, 8 sie 2016, 21:53
Krótko o sobie: Jestem NIE fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: Riddick » czwartek, 4 sty 2018, 09:32

k.kolumb pisze:Inna sprawa: dziwię się jak ludzie stosują spiryt 96% do nalewek.

Ja bym się nie dziwował, wiadomo wysoka moc szybko konserwuje owoc i zmniejsza ekstrakcje dobroci.
Jednak widziałem przepisy pana Hieronima Błażejaka mistrza nalewkarskiego gdzie stosuje on spiryt 96%.
Podejrzewam że moc alkoholu jakim zalewa sie owoc jest silnie związana z tym do czego będziemy dalej potrzebować odpadki.
Dajmy na to ja z rozlazłych owoców zrobiłem dżemik ( zblendowałem z cukrem żelującym ) natomiast ładnie zakonserwowane owoce można użyć do wypieków jako dekoracja.

Co zauważyłem porównując rozmaite przepisy, iż tam gdzie stosuje się mocniejszy alkohol dodaje się więcej owoców niż w przepisach z słabszym trunkiem. Wcześniej zasypuje się owoc cukrem, lub syropem cukrowym.

Na koniec kilka rad pana Hieronima
- Spirytus rozrabiać z sokiem brzozowym
- Nie bać się robić nalewek ze spadów nawet kilkudniowych.
- Nie bój się eksperymentować modyfikuj przepisy szukaj nowych smaków.
- Pierwsza degustacja po 1/2 roku.


Przemo0331
50
Posty: 56
Rejestracja: wtorek, 2 gru 2014, 01:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: wszystko co świt swój, z ziemi bierze.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południowy wschód PL
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: Przemo0331 » piątek, 5 sty 2018, 00:20

Ja w 2017 zrobiłem destylat z malin po prasie +cukier (100kg malin +20kg cukru). Destylacja na 4 półkach w granicach 80%. Taki destylat po rozcieńczeniu do 50% leżał w gliniaku 4 miesiące. We wrześniu kupiłem 6 kilogramów malin i dodałem do destylatu. Po półtora miesiąca odlałem a maliny 1kg cukru zasypane i syrop dodany do całości. Po 10 dniach zlanie z nad osadu. Teraz czekam bo na razie jeszcze ostrawy smak.
Dam znać co z tego wyjdzie w marcu.

Awatar użytkownika

sargas
250
Posty: 283
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: sargas » piątek, 5 sty 2018, 11:30

Ciekawa konstrukcja. Robiłem i destylaty i nalewki i likiery z malin i wszystko jest pyszne. Maliny zawsze zalewam alkoholem i odstawiam na 2 miesiące. Następnie zlewam i to co zostaje zasypuje cukrem na 1-2 tygodnie po zlaniu sprawdzam moc ewentualnie dolewam spirytusu lub nie. To co zostanie można ewentualnie dodać do cukrowego nastawu i pomimo drenażu nadal odda smak maliny.


zając_poziomka
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 29 gru 2015, 16:57
Załączniki
Re: Nalewka malinowa

Postautor: zając_poziomka » poniedziałek, 8 sty 2018, 17:59

Bardzo lubię malinówkę. To moja druga, zaraz po czarnej porzeczce, ulubiona nalewka.
Rok temu maliny zblendowałem, dodałem do tego galaretkę i położyłem na biszkopcie. Wyszło bardzo dobre ciasto.
Obecnie chciałem odzyskać jak najwięcej dobroci, więc po odlaniu alkoholu z owoców, odcisnąłem je w prasie, a dopiero później zasypałem cukrem.
Jak się rozpuścił, odcisnąłem je ponownie i wymieszałem wszystkie płyny. Nalewka jest doskonała, nie za słodka i nic się nie marnuje.


Wróć do „Przepisy na Nalewki i Likiery”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość