Witam Na wstępie chciałbym podziękować całemu forum za wiedzę jaką tu zdobyłem. A teraz do rzeczy.Ponieważ był to pierwszy raz postanowiliśmy z kumplem najpierw sprawdzić sprzęt.A więc najpierw destylowaliśmy wodę.Uff wszystko spoko.No to bierzemy się do roboty. Przecedziliśmy nastaw który już przestał pracować,stał około 10 dni. Oto on: 2 kilogramy cukru 10 litrów wody 20 deko drożdży babuni litr przecieru pomidorowego domowej roboty ćwierć kilo grochu łupanego grejpfrut dwie cytryny jedno jabłko
Po przecedzeniu do kotła i jedziemy.Na małym gazie,powolutku ale do przodu.Po około 30 minutach pierwsze krople więc pięćdziesiąt gram do kibla następnie pięćdziesiąt kumplowi w gardło żeby sprawdzić co z tego wychodzi.Przełknął i z uśmiechem na twarzy powiedział SPIRYT hehe.. Kapało pół litra na godzinę.Z pięciu litrów nastawu wyszło nam 1litr gorzałki nie najlepszej jakości ale i tak jesteśmy dumni z siebie,nastawu,tego co wyszło no i aparatury starej jak świat.Tyle lat leżała biedna, nieużywana, ukurzona. Niestety nie wiemy ile volt miał towar bo nie mamy voltomierza hehe.. ale każdy twierdził że napewno nie mniej niż 60% więc myśle że jak na pierwszy raz to nieżle.Tym bardziej że nie zadawałem durnych pytań na forum tylko czytałem i jeszcze raz czytałem. Oto nasz prowizoryczny sprzęt:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Ostatnio edytowano So mar 06, 2010 2:21 pm przez Marionelly, łącznie edytowano 2 razy
2 kilogramy cukru 10 litrów wody 20 deko drożdży babuni litr przecieru pomidorowego domowej roboty ćwierć kilo grochu łupanego grejpfrut dwie cytryny jedno jabłko
Tyle drożdży przerobiłoby spokojnie i 10kg cukru- następnym razem dajcie albo pół kostki, albo zwiększcie ilość wody i cukru, albo kupcie porządne drożdże Groch i tyle przecieru były zbędne.
Cytuj:
nie zadawałem durnych pytań na forum tylko czytałem i jeszcze raz czytałem.
A szkoda, by byśmy Ci powiedzieli, żebyś wyminił węże na silikon, żebyś nie uzywał aluminum, żebyś inaczej dobrał proporcje nastawu itp
Tym niemniej gratuluję wejścia w nowe hobby i zachęcam do dalszego uczestnictwa i poprawiania sprzętu!
______________________________________________________________________ -Może byśmy się czegoś tak napili? -Owszem, owszem, w każdej chwili!
Zygmunt dzieki wielkie za wskazówki i miłe słowa na końcu. Co do nastawu to napisałeś że tyle drożdży przerobiłoby spokojnie 10 kilo cukru a przepis 1410? kilo cukru 4 litry wody 10 deko drożdży. To w końcu ile tych drożdży bo troche zgłupiałem? Aaa wiem, może chodziło o drożdze winne a my daliśmy babuni.
1410 to archaiczny przepis- do prostych drożdżowo smakujących produktów. Dlaczego nie robić czegoś lepszego, skoro teraz w sklepach można kupić dużo fajnych rzeczy, które były niedostępne, jak ten przepis powstawał? Drożdże mają to do siebie, że się rozmnażają w dogodnych warunkach. Jeżeli odpowiednio przygotujemy nastaw, chłopaki się rozmnożą i przerobią nawet cysternę cukru.
______________________________________________________________________ -Może byśmy się czegoś tak napili? -Owszem, owszem, w każdej chwili!
No tak. Zacier był i wypracował. Został przegotowany i dał gorzałeczkę. Jest to najważniejszy krok bo jestem pewny, że gdy pierwsze krople wykapały (po tej 50-tce) to aż Wam się ręce trzęsły aby posmakować! No i okazało się,że to jest ten towares.
Tu należą się główne gratulacje.
Po dodatkowych zmianach jakie sugeruje Zygmunt (silikony i pozbycie się aluminium, kupno alkoholomierza) wszyscy razem radzimy Wam aby otrzymany destylat, rozrobić z wodą do 40%-50% i przedestylować jeszcze raz, tym razem tak wolno jak można. Zobaczycie jaka będzie zmiana w smaku i zapachu.
No do roboty panowie nie ociągać się!
______________________________________________________________________ Zainstalowałem sobie Linux i teraz trunki smakują mi o wiele lepiej.
No i gites. Czegos się nauczyliście. Tak trzeba, zwłaszcza, że wybrałeś trudniejsza drogę niezadawania pytań, uczenia się, spróbowania samemu a teraz jak zadasz pytanie, to będziesz wiedział o co pytać. Brawo! Po pierwsze, litr przecieru na 15 l nastawu to trochę za dużo. Ja do cukrówek daję może 50 g na 40 litrów w balonie. Drożdże - ja używałem piekarniczych, ale przejdę na winne, jak tylko spuszczę wino z gąsiorków do baniek na półkę w piwnicy po swiętach. Aluminium. Hmmm, niektórzy (w tym i ja) używają (uzywali) go jako bojlera i teoretycznie nic nie powinno się dziać, ale odkąd w mózgach osób zmarłych na tego Niemca, jak on się nazywał... odkryto wyższe stężenie aluminium, zapanowałą lekka panika co do używania glinu w kuchni. Co nie zmienia faktu, że wodorotlenek glinu jest dopuszczonym lekarstwem na nadkwasotę... Z tym aluminium w bojlerach sprawa bardziej przypomina mi dmuchanie na zimne, ale tez nie ma co panikowac na zapas, ludzkośc używała przez niemal 100 lat aluminiowych naczyń i jakos nie wzrosła od tego smiertelność. A w czasach, kiedy odkryto aluminium, na eleganckich przyjeciach, znamienitsi goscie dostawali sztućce z aluminium, ci zwykli jedli zwyczajnymi, srebrnymi i ze srebrnych misek. Poza tym nawet, jak sie alu rozpuści w zacierze, to jego związki nie sa lotne i teoretycznie nie przechodza do psoty. Bezpieczniej jednak będzie uzyć nierdzewnego kega od piwa. I macie niezłą miarkę w gębach - faktycznie, na pot-stillu przy jednokrotnym psoceniu wychodzi tak 60 - 68% z zacieru 10%.
______________________________________________________________________ 花より酒。 ポーランド語が書けますちょっと。 Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Koledzy, chciałem jeszcze tylko dodać że to co nam wyszło wiadomo troszeczkę drożdżami jedzie ale tylko troszeczkę. Spodziewaliśmy się gorszego syfu.A tu prosze bardzo ale to bardzo miła niespodziewanka .I to za pierwszym razem. Co do tego sprzętu to wiadomo że nie jest doskonały ale zdaje egzamin co najważniejsze.Z czasem planujemy zrobić nowy lepszy sprzęcik a ten zapewne wkrótce trafi spowrotem gdzieś na półki piwnicy.A za 20 lat mój wnuczek go wyciągnie i zacznie swoją przygodę Pozdrawiam.
@Marionelly nie dziwię się że nie pytasz, ja też nie pytam bo zwykle znajduję odpowiedzi szukając w odpowiednich działach forum i w google. Nie chcę zaśmiecać forum moimi pytaniami na które padły już odpowiedzi kilkadziesiąt razy, wolę posłuchać/poczytać ludzi z praktyką. A ja młodzik w temacie Aparatura zbudowana, woda pięknie destuluje się, dobre szkło (jak Szacowni Koledzy polecali), silikonowe wężyki do tego, nierdzewka i niestety rurka długości 8cm z aluminum. Nie mogłem znaleźć niczego innego, żadnych poksipoli i uszczelniania silikonem budowlanym. No i pierwszy nastaw cukrowy z drożdżami T3 pracuje od 3 dni, na razie mało bo nie wiem co mi z tego wyjdzie. Wiem że nie ma idealnego przepisu, to mój pierwszy eksperyment. Jak wyklaruje się to spróbuję destylować (nie mogę się doczekać!) Pozdrawiam i życzę powodzenia w eksperymentach!
______________________________________________________________________ Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach
Udało się! Wczoraj po raz pierwszy psociłem i super wyszło! Oczywiście nie uniknąłem błędów i potknięć. Wylałem do zlewu jakieś 250ml psoty (pomyliły mi się garnuszki) i rozbiłem alkoholomierz Nie wiem ile psota ma woltarzu ale mocne to jak diabli, po wypaleniu na łyżeczce praktycznie nic nie zostaje, a to co zostaje nie śmierdzi zbytnio i nie jest jakieś dziwne - woda Oczywiście wczoraj wieczorem musiałem spróbować i żyję! Głowa nie pęka i wszystko w porządku Pozdrawiam wiosennie i życzę sukcesów!
______________________________________________________________________ Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach
Właśnie zaczynam przygodę z psoceniem (Lepiej późno niż wcale ). Ja jeszcze troszkę poczytam i przygotuję sprzęt. Dam znać jak mój "pierwszy raz". Pozdrawiam.
______________________________________________________________________ „Strach, jak to strach, ma wielkie oczy, strasznym wzrokiem wkoło toczy. Włos się jeży, skóra poci, a to tylko cień na ścianie psoci.”
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników