Teraz jest Wt wrz 07, 2010 8:49 pm

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: So mar 06, 2010 11:52 am 
Posty: 3
Tematy: 1
Witam
Na wstępie chciałbym podziękować całemu forum
za wiedzę jaką tu zdobyłem.
A teraz do rzeczy.Ponieważ był to pierwszy raz postanowiliśmy
z kumplem najpierw sprawdzić sprzęt.A więc najpierw destylowaliśmy
wodę.Uff wszystko spoko.No to bierzemy się do roboty.
Przecedziliśmy nastaw który już przestał pracować,stał około 10 dni.
Oto on:
2 kilogramy cukru
10 litrów wody
20 deko drożdży babuni
litr przecieru pomidorowego domowej roboty
ćwierć kilo grochu łupanego
grejpfrut
dwie cytryny
jedno jabłko

Po przecedzeniu do kotła i jedziemy.Na małym gazie,powolutku ale
do przodu.Po około 30 minutach pierwsze krople więc pięćdziesiąt gram
do kibla następnie pięćdziesiąt kumplowi w gardło żeby sprawdzić
co z tego wychodzi.Przełknął i z uśmiechem na twarzy powiedział SPIRYT hehe..
Kapało pół litra na godzinę.Z pięciu litrów nastawu wyszło nam 1litr gorzałki
nie najlepszej jakości ale i tak jesteśmy dumni z siebie,nastawu,tego co wyszło
no i aparatury starej jak świat.Tyle lat leżała biedna, nieużywana, ukurzona.
Niestety nie wiemy ile volt miał towar bo nie mamy voltomierza hehe.. ale każdy
twierdził że napewno nie mniej niż 60% więc myśle że jak na pierwszy raz to
nieżle.Tym bardziej że nie zadawałem durnych pytań na forum tylko czytałem i jeszcze
raz czytałem.
Oto nasz prowizoryczny sprzęt:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.




Ostatnio edytowano So mar 06, 2010 2:21 pm przez Marionelly, łącznie edytowano 2 razy

Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: So mar 06, 2010 12:20 pm 
Posty: 1164
Tematy: 31
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Marionelly napisał(a):
2 kilogramy cukru
10 litrów wody
20 deko drożdży babuni
litr przecieru pomidorowego domowej roboty
ćwierć kilo grochu łupanego
grejpfrut
dwie cytryny
jedno jabłko

Tyle drożdży przerobiłoby spokojnie i 10kg cukru- następnym razem dajcie albo pół kostki, albo zwiększcie ilość wody i cukru, albo kupcie porządne drożdże :D Groch i tyle przecieru były zbędne.


Cytuj:
nie zadawałem durnych pytań na forum tylko czytałem i jeszcze
raz czytałem.


A szkoda, by byśmy Ci powiedzieli, żebyś wyminił węże na silikon, żebyś nie uzywał aluminum, żebyś inaczej dobrał proporcje nastawu itp ;P

Tym niemniej gratuluję wejścia w nowe hobby i zachęcam do dalszego uczestnictwa i poprawiania sprzętu!

______________________________________________________________________
-Może byśmy się czegoś tak napili?
-Owszem, owszem, w każdej chwili!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: So mar 06, 2010 12:47 pm 
Posty: 3
Tematy: 1
Zygmunt dzieki wielkie za wskazówki i miłe słowa na końcu.
Co do nastawu to napisałeś że tyle drożdży przerobiłoby spokojnie
10 kilo cukru a przepis 1410? kilo cukru 4 litry wody 10 deko drożdży.
To w końcu ile tych drożdży bo troche zgłupiałem?
Aaa wiem, może chodziło o drożdze winne a my daliśmy babuni.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: So mar 06, 2010 12:54 pm 
Posty: 1164
Tematy: 31
zaloguj się aby zobaczyć avatar
1410 to archaiczny przepis- do prostych drożdżowo smakujących produktów. Dlaczego nie robić czegoś lepszego, skoro teraz w sklepach można kupić dużo fajnych rzeczy, które były niedostępne, jak ten przepis powstawał?
Drożdże mają to do siebie, że się rozmnażają w dogodnych warunkach. Jeżeli odpowiednio przygotujemy nastaw, chłopaki się rozmnożą i przerobią nawet cysternę cukru.

______________________________________________________________________
-Może byśmy się czegoś tak napili?
-Owszem, owszem, w każdej chwili!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: So mar 06, 2010 1:00 pm 
Posty: 900
Tematy: 91
zaloguj się aby zobaczyć avatar
@Marionelly

No tak. Zacier był i wypracował. Został przegotowany i dał gorzałeczkę. Jest to najważniejszy krok bo jestem pewny, że gdy pierwsze krople wykapały (po tej 50-tce) to aż Wam się ręce trzęsły aby posmakować! No i okazało się,że to jest ten towares.

Tu należą się główne gratulacje. :klaszcze:

Po dodatkowych zmianach jakie sugeruje Zygmunt (silikony i pozbycie się aluminium, kupno alkoholomierza) wszyscy razem radzimy Wam aby otrzymany destylat, rozrobić z wodą do 40%-50% i przedestylować jeszcze raz, tym razem tak wolno jak można. Zobaczycie jaka będzie zmiana w smaku i zapachu.

No do roboty panowie nie ociągać się! :)

______________________________________________________________________
Zainstalowałem sobie Linux i teraz trunki smakują mi o wiele lepiej.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: So mar 06, 2010 1:35 pm 
Posty: 213
Tematy: 12
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No i gites. Czegos się nauczyliście. Tak trzeba, zwłaszcza, że wybrałeś trudniejsza drogę niezadawania pytań, uczenia się, spróbowania samemu a teraz jak zadasz pytanie, to będziesz wiedział o co pytać. Brawo!
Po pierwsze, litr przecieru na 15 l nastawu to trochę za dużo. Ja do cukrówek daję może 50 g na 40 litrów w balonie.
Drożdże - ja używałem piekarniczych, ale przejdę na winne, jak tylko spuszczę wino z gąsiorków do baniek na półkę w piwnicy po swiętach.
Aluminium. Hmmm, niektórzy (w tym i ja) używają (uzywali) go jako bojlera i teoretycznie nic nie powinno się dziać, ale odkąd w mózgach osób zmarłych na tego Niemca, jak on się nazywał... odkryto wyższe stężenie aluminium, zapanowałą lekka panika co do używania glinu w kuchni. Co nie zmienia faktu, że wodorotlenek glinu jest dopuszczonym lekarstwem na nadkwasotę... Z tym aluminium w bojlerach sprawa bardziej przypomina mi dmuchanie na zimne, ale tez nie ma co panikowac na zapas, ludzkośc używała przez niemal 100 lat aluminiowych naczyń i jakos nie wzrosła od tego smiertelność. A w czasach, kiedy odkryto aluminium, na eleganckich przyjeciach, znamienitsi goscie dostawali sztućce z aluminium, ci zwykli jedli zwyczajnymi, srebrnymi i ze srebrnych misek. Poza tym nawet, jak sie alu rozpuści w zacierze, to jego związki nie sa lotne i teoretycznie nie przechodza do psoty. Bezpieczniej jednak będzie uzyć nierdzewnego kega od piwa.
I macie niezłą miarkę w gębach - faktycznie, na pot-stillu przy jednokrotnym psoceniu wychodzi tak 60 - 68% z zacieru 10%.

______________________________________________________________________
花より酒。 ポーランド語が書けますちょっと。
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: So mar 06, 2010 2:18 pm 
Posty: 3
Tematy: 1
Koledzy, chciałem jeszcze tylko dodać że to co nam wyszło
wiadomo troszeczkę drożdżami jedzie ale tylko troszeczkę.
Spodziewaliśmy się gorszego syfu.A tu prosze bardzo ale to
bardzo miła niespodziewanka :D .I to za pierwszym razem.
Co do tego sprzętu to wiadomo że nie jest doskonały ale
zdaje egzamin co najważniejsze.Z czasem planujemy zrobić nowy
lepszy sprzęcik a ten zapewne wkrótce trafi spowrotem gdzieś na
półki piwnicy.A za 20 lat mój wnuczek go wyciągnie i zacznie
swoją przygodę :lol:
Pozdrawiam.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: Pt mar 12, 2010 9:33 pm 
Posty: 10
Tematy: 1
@Marionelly nie dziwię się że nie pytasz, ja też nie pytam bo zwykle znajduję odpowiedzi szukając w odpowiednich działach forum i w google. Nie chcę zaśmiecać forum moimi pytaniami na które padły już odpowiedzi kilkadziesiąt razy, wolę posłuchać/poczytać ludzi z praktyką. A ja młodzik w temacie :) Aparatura zbudowana, woda pięknie destuluje się, dobre szkło (jak Szacowni Koledzy polecali), silikonowe wężyki do tego, nierdzewka i niestety rurka długości 8cm z aluminum. Nie mogłem znaleźć niczego innego, żadnych poksipoli i uszczelniania silikonem budowlanym. No i pierwszy nastaw cukrowy z drożdżami T3 pracuje od 3 dni, na razie mało bo nie wiem co mi z tego wyjdzie. Wiem że nie ma idealnego przepisu, to mój pierwszy eksperyment. Jak wyklaruje się to spróbuję destylować (nie mogę się doczekać!)
Pozdrawiam i życzę powodzenia w eksperymentach!

______________________________________________________________________
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach ;)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: N mar 21, 2010 11:06 am 
Posty: 10
Tematy: 1
Udało się! :punk: Wczoraj po raz pierwszy psociłem i super wyszło!
Oczywiście nie uniknąłem błędów i potknięć. Wylałem do zlewu jakieś 250ml psoty (pomyliły mi się garnuszki) i rozbiłem alkoholomierz :odlot:
Nie wiem ile psota ma woltarzu ale mocne to jak diabli, po wypaleniu na łyżeczce praktycznie nic nie zostaje, a to co zostaje nie śmierdzi zbytnio i nie jest jakieś dziwne - woda
Oczywiście wczoraj wieczorem musiałem spróbować i żyję! Głowa nie pęka i wszystko w porządku :)
Pozdrawiam wiosennie i życzę sukcesów!

______________________________________________________________________
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach ;)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pierwsza destylacja
PostPostNapisane: N kwi 11, 2010 9:17 pm 
Posty: 6
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Właśnie zaczynam przygodę z psoceniem (Lepiej późno niż wcale :freak: ).
Ja jeszcze troszkę poczytam i przygotuję sprzęt. Dam znać jak mój "pierwszy raz". Pozdrawiam.

______________________________________________________________________
„Strach, jak to strach,
ma wielkie oczy,
strasznym wzrokiem wkoło toczy.
Włos się jeży, skóra poci,
a to tylko cień na ścianie psoci.”


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: