Jakiego sprzętu użyć? Zrobić samemu czy kupić?

chprzemo
200
Posty: 232
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: chprzemo » niedziela, 3 gru 2017, 21:10

sargas pisze: Jeżeli ktoś nie ma zaplecza ok ale jeżeli to czyste wygodnictwo to nie rozumiem tego.



Nie wiem czego tu możesz nie rozumieć, aktualnie mam kociołek zacierno/filtracyjno/warzelny który sam zbudowałem- zacieranie w tym to potężna frajda ale i ogrom pracy, takiej pracy gdzie nie można nic innego w "międzyczasie" robić... Z tego powodu ostatnią warkę uwarzyłem w maju, później nie dałem rady czasowo się zabrać za piwo przez co piję koncerniaki.
Od dłuższego czasu myślę intensywnie nad HERMS'em od razu ze sterownikiem który zrobi większość roboty za mnie (elektrozawory, pompy, recepty zacierania z automatycznym wykonaniem itp)- czy czuję się z tym źle? NIE... A dlatego, że nadal będę miał frajdę z warzenia tylko nie napracuje się przy tym tak bardzo i będę mógł czas warzenia wykorzystać na inne tematy. Dzięki temu pozwolę sobie na częstsze zacieranie piwka bo będę wiedział, że przy tym mogę podłubać coś np. w domu....

Niestety niektórzy muszą myśleć "cross-funkcyjnie" nawet jeśli chodzi o czas dla hobby:)


Ps. wszędzie należy szukać udogodnień i ułatwień (tak powstają wynalazki napędzające cywilizacje) w piwowarstwie chyba nie chodzi o to żeby odrzucać od siebie ułatwienia np. automatykę tylko dla zasady, że trzeba zacierać prawie ręcznie i nalatać się przy każdej warce....
"Jeśli życie daje Ci cytrynę poproś o sól i tequilę" (cyt. z filmu Who Am I- polecam)


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

sargas
250
Posty: 291
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: sargas » niedziela, 3 gru 2017, 23:13

Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Ja czerpie przyjemność z każdego etapu produkcji nawet z poszukiwań materiału z jakiego będę robił alkohol. Druga kwestia potworne koszty jak dla mnie za taki sprzęt za te pieniądze wolałbym kupić beczki do leżakowania trunku. Rozumiem jeżeli produkujesz duże ilości dla siebie dla znajomych etc i musisz mieć na bieżąco wówczas też bym wolał pić codziennie produkt swój niż siki ze sklepu.


redhot
100
Posty: 137
Rejestracja: piątek, 27 sty 2017, 15:54
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: redhot » poniedziałek, 4 gru 2017, 08:26

Do sklepu też chodzisz piechotą, zamiast samochodem bo lubisz mieć kontrolę nad stopami? Naturalnie dążymy do automatyzacji i to jest własnie w tym wszytskim najlepsze. Olewamy patrzenie jak sroka w gnat na gotująca sie wodę i możemy skupic sie na tym, co człowiek nadzoworowac musi. Dawkowanie chmielu, sterylizacja sprzętu, a przy kolumnie cięcie frakcji. Rzeczy które może zrobić za nas maszyna maszynie należy zostawić. No chyba, że po porstu masz tak duzo wolnego czasu że się nudzisz.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Krzysztof988
30
Posty: 32
Rejestracja: wtorek, 13 wrz 2016, 09:15
Krótko o sobie: Normalny jestem i tyle
Ulubiony Alkohol: każdy dobry
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Lasy na wschodzie kraju
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: Krzysztof988 » poniedziałek, 4 gru 2017, 11:30

Widzę, że temat zaczyna rozpalać umysły. Założyłem go ponieważ, warzenie sprawia mi frajdę. Co prawda pierwszą warkę zrobiłem w sierpniu 2016, pełną z zacieraniem i to było coś, ale zajmowało to zdecydowanie za dużo czasu , potem eksperymenty z brewkitami, potem z ekstraktami słodowymi. To nie to jednak... cały proces zacierania na taborecie gazowym w garze, trudno utrzymać rygor temperaturowy i zamiast 64 jest tak od 62 do 66,67 stopnie, a chcę by było 64, dlatego automatyka pomaga bardzo, bo takie rzeczy upilnuje, a nie zabija frajdy z tworzenia. Widząc co można zrobić by ułatwić sobie życie zacząłem czytać o automatach, a najlepszym sposobem jest wymiana opinii użytkowników, stad temat. Chyba jednak skłaniał się będę do kadzi zacierno-filtracyjnej, z rozwiązaniami podobnymi do HERMS, jakiś sterownik Bolecki albo PAMEL, nie ma urządzeń idealnych, jeden lubi to, drugi lubi tamto, każde ustrojstwo ma wady, ale też i zalety ważne by zalet było więcej niż wad, taka kadź będzie jeszcze do wykorzystania w zacieraniu na wyższe levele, a tam musi być mieszadło np. Czytając fora o automatach typu BF, Cobra czy Klarstein, sporo użytkowników nie jest do końca zadowolonych i trzeba jeszcze trochę poprzerabiać, żeby nie były kłopotliwe w obsłudze. Ok zrobione przez siebie nie będzie takie ładne " amerykańskie" jak " sklepowe", ale za to daje więcej frajdy z warzenia, a gotowy zajmuje mało miejsca, a to w wielu przypadkach najważniejsze.
Lepiej mieć parkinsona i trochę wylać niż alzhaimera i zapomnieć wypić

Awatar użytkownika

sargas
250
Posty: 291
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: sargas » poniedziałek, 4 gru 2017, 17:09

@redhot widze nie rozumiesz o czym piszę tylko za wszelką cenę próbujesz obronić swój punkt widzenia.
Zrozum jedno że jazda pierwszym autem marki vw golf II sprawiała mi większą przyjemność niż teraz jazda mercedesem S klasy.
Tak samo jak imprezy z 10 zł w kieszeni niż te obecne z all inclusive.
Skoro mogę czerpać przyjemność przy tworzeniu czegoś co będzie w 100% prawdziwe moje a nie zrobione przez automat to będę się tym cieszył i celowo wytwarzał alkohol w możliwe jak najbardziej tradycyjny / domowy sposób.

Awatar użytkownika

nike21
10
Posty: 12
Rejestracja: poniedziałek, 25 sty 2016, 21:05
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: nike21 » poniedziałek, 15 sty 2018, 22:38

Trochę odgrzeję kotleta :) Sam zaczynałem od warzenia od razu z zacieraniem, od gara 30L, termometru i łyżki drewnianej. Obecnie mam przerobionego kega na kadź zacierno-warzelną, która tak naprawdę spełnia dwie role - utrzymuje odpowiednią temperaturę kroku zacierania i miesza cały czas zacier w celu lepszego rozprowadzenia ciepła i tym samym utrzymywania odpowiedniej temperatury w całej objętości zacieru. Filtrowanie przeprowadzam w pojemniku fermentacyjnym z oplotem + siatką z IKEA czyli żadne ulepszenie. W momencie jak się układa złoże filtracyjne myję kadź, montuję hopstoper i mam kadź warzelną. Całość grzeją dwie grzałki ULWD o łącznej mocy 3,5kW sterowane PRM+ od Pamela.

Nie uważam żeby to była droga na skróty, po prostu nie chce mi się stać nad garem przez godzinę czy dwie, pilnować temperatury i ciągle mieszać. Tak naprawdę to piwo tworzy się już podczas gotowania gdy dodajesz odpowiedni chmiel w odpowiednich porcjach i w odpowiednich temperaturach. A także później podczas fermentacji gdy zaczepiasz brzeczkę odpowiednim szczepem drożdży oraz prowadzisz fermentację w odpowiednich temperaturach nadając piwu odpowiedni profil aromatyczno-smakowy. To tam największy wpływ ma piwowar. Zacieranie decyduje głównie o tym czy piwo będzie bardziej wytrawne czy słodkie, a przeprowadzone z większą precyzją zwiększa wydajność.

Co do cen sprzętu - taka kadź zacierno-warzelna, nawet z fałszywym dnem i mieszadłem i hopstoperem wyjdzie taniej niż podstawowa kolumna z aabratkiem. I to nie koniecznie trzeba robić samemu. Jak ktoś będzie zainteresowany to mogę polecić odpowiednie osoby z forum piwo.org

Tu wątek o budowie takiej kadzi 2w1 na którym i ja się wzorowałem, a w załączniku moje któreś tam zacieranie :)

Aha - co do wspomnianych wcześniej automatów. Braumeister działa na innej zasadzie niż te pozostałe i ma jedną wadę - wielkość warki nie może być ani mniejsza ani większa niż ileś tam. Jej wielkość wyznacza kosz zasypowy. Gdy kupimy wersję 50L i chcemy warzyć 20L warkę musimy zakupić mniejszy kosz. Pozostałe kociołki zalewane są od góry recyrkulującą brzeczką i można zasypywać kosz ile się chce.

Minusem wszystkich poza Grainfatherem z nowym sterownikiem jest brak automatyzacji całego procesu. Nie długo ma wyjść Bulldog V3 z pełnym programatorem ale jakoś i tak ładniejszy jest GF, ma chłodnice przeciwbieżną w zestawie i może być sterowany z telefonu :)

Zmiana rozmiaruIMAG1959.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony wtorek, 16 sty 2018, 09:29 przez nike21, łącznie zmieniany 1 raz.


blade1231
30
Posty: 45
Rejestracja: poniedziałek, 18 gru 2017, 11:17
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: blade1231 » wtorek, 16 sty 2018, 07:09

Mam taki Chiński kocioł 50l

https://www.electronic-star.pl/Klarstei ... 538562.htm

I jest automatyczny. Wszystkie kroki zacierania ustawia się na początku.


Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

nike21
10
Posty: 12
Rejestracja: poniedziałek, 25 sty 2016, 21:05
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: nike21 » wtorek, 16 sty 2018, 09:24

Można ustawić alarmy dla porcji chmieli podczas gotowania? Czy tylko możesz ustawić same kroki dla zacierania (czas i temperaturę)?


bartek7x2
5
Posty: 8
Rejestracja: niedziela, 13 lis 2016, 16:58
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem ;-) chyba..
Ulubiony Alkohol: Szkocka Whisky
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: bartek7x2 » wtorek, 16 sty 2018, 10:40

Ja czekam na nowego Bulldoga cena ma być około 500-550 funtów a z tego co widać na filmikach jest już bardzo zbliżony do GF
Nauka, nauka i jeszcze raz nauka, tylko dzięki temu ocieramy się o perfekcję!
Alembik daje radę :-)


blade1231
30
Posty: 45
Rejestracja: poniedziałek, 18 gru 2017, 11:17
Załączniki
Re: RE: Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: blade1231 » środa, 17 sty 2018, 17:06

nike21 pisze:Można ustawić alarmy dla porcji chmieli podczas gotowania?


Tak jest opcja ustawiana czasów wsypywania chmielu. Najpierw się ustawia czas gotowania a później przerwy Hop1, Hop2 na chmiel. Osobiście z tego nie korzystałem bo jak dotąd zawsze wsypuję tylko dwa razy chmiel. Na goryczkę po 5 minutach i na aromat na 10 minut przed końcem razem z mchem irlandzkim.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

nike21
10
Posty: 12
Rejestracja: poniedziałek, 25 sty 2016, 21:05
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: nike21 » środa, 17 sty 2018, 19:02

Każdy piwowar sypie chmiel trochę inaczej. Ja np jeszcze daję na smak na ok 20 minut przed końcem gotowania, a ten na aromat daję na 5 lub na 0 minut. Na goryczkę zazwyczaj daję od razu jak zaczyna wrzeć i jak sterownik zaczyna odliczać czas.

bartek7x2 pisze:Ja czekam na nowego Bulldoga cena ma być około 500-550 funtów a z tego co widać na filmikach jest już bardzo zbliżony do GF


Ten Bulldog dalej wygląda jak inne z tej półki, Cobry czy Klarsteiny. A sterownik chyba się po prostu powiększył gabarytowo. Na plus na pewno jest umiejscowienie i nie wiem czy na pewno ale do mycia gara możliwość odłączenia elektroniki.


ralphinistrator
10
Posty: 17
Rejestracja: czwartek, 5 mar 2015, 20:03
Załączniki
Re: Automatyczne kotły zacierne

Postautor: ralphinistrator » środa, 17 sty 2018, 20:23

Powiększył się bo ma podwójne ścianki plus pompa jak w GF. Naturalnie można już programować kroki zacierania. Co ciekawe dodali opcję zapobiegającą przypalaniu się dna - oddzielne wyjście z pompy wyrzuca brzeczkę tuż nad dnem.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka


Wróć do „Sprzęt Piwowarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości