Jabłka, wiśnie, czereśnie, porzeczki czerwone i czarne, gruszki, śliwki, truskawki ...

Autor tematu
Parasol
2
Posty: 2
Rejestracja: niedziela, 12 lis 2017, 11:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Wino z dzikiej róży zgniłe jaja

Postautor: Parasol » niedziela, 12 lis 2017, 12:33

Witam forumowiczów. Dopiero co założyłem konto i chciałbym uzyskać radę.

Wstawiłem 2 dni temu wino z dzikiej róży. Dałem 25 litrów wody, jakieś 10kg owoców, 7kg cukru i 2 paczki suszonych drożdży browin.
Fermentacja od razu ruszyła, winko ładnie pracowało i dalej pracuje, ale dzisiaj zapach po prostu ściął mnie z nóg. W całym pomieszczeniu śmierdzi zgniłymi jajami a jak się zajrzy do balonu to można zwymiotować.
Wstawiłem jeszcze wino z jabłek w tym samym dniu co dziką różę i tam zapach jest w porządku - aromat jabłek i alkohol.
3 tygodnie temu wstawiłem w salonie 15 litrowym wino z dzikiej róży, ale użyłem innych drożdży i tam zapach jest w porządku.

Pytanie. Co ja spieprzyłem i co mogę z tym zrobić? Przewietrzyć nastaw? Czy może ten zapach sam zniknie? Czy to już po ptokach? Potrzebuje szybko rady, bo za kilka godzin wyjeżdżam i nie będzie mnie przez tydzień :D

PS: Jestem kompletnym żółtodziobem a to moje pierwsze próby zrobienia wina. Nie miałem co robić to się zabrałem za coś pożytecznego :)


ZABAWA: Pierwszy Forumowy Festiwal Piosenki Alkodomowej
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

masterpaw2
300
Posty: 307
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży zgniłe jaja

Postautor: masterpaw2 » niedziela, 12 lis 2017, 13:30

Bardzo dobrze napowietrz nastaw, intensywnie go mieszając, jeśli posiadasz to dodaj też pożywkę dla drożdży (fosforan dwuamonowy).
Powinno pomóc. Też miałem podobną sytuację z nastawem z winogron i zabiegi pomogły, destylacik wyszedł pierwsza klasa.
A tak swoją drogą, to żeś panie trochę przedobrzył z cukrem......, jeśli już taką ilość sobie założyłeś, to trzeba było dać go w dwóch partiach.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Autor tematu
Parasol
2
Posty: 2
Rejestracja: niedziela, 12 lis 2017, 11:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży zgniłe jaja

Postautor: Parasol » niedziela, 12 lis 2017, 14:36

Ja pożywkę dla drożdży już dałem. Była dołączona do opakowania. - Czy jeszcze im sypnąć?
A trzeba już teraz ten nastaw napowietrzyc czy może to sobie postać do piątku? Nie wiem czy to sprawa niecierpiąca zwłoki a dzisiaj już nie zdążę tego zrobić. Cholera :D

Awatar użytkownika

sargas
200
Posty: 216
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży zgniłe jaja

Postautor: sargas » czwartek, 16 lis 2017, 16:47

Cukru dał dobrze a mógł nawet więcej tylko tak jak piszesz nie całość na raz.

Awatar użytkownika

Pretender
2000
Posty: 2487
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży zgniłe jaja

Postautor: Pretender » piątek, 17 lis 2017, 17:02

Podczas fermentacji nastaw niekoniecznie pachnie idealnie, produktem. Jeśli z nastawień nie dzieje się nic niepokojącego, to spokojnie poczekaj, z napowietrzaniem również.


Wróć do „Wina Owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości