Dyskusja ogólna o wytwarzaniu nalewek i ich przyrządzaniu...

Autor tematu
Anubis
200
Posty: 209
Rejestracja: piątek, 10 lut 2012, 17:14
Załączniki
Dlaczego należy tak szybko pozbywać się owoców?

Postautor: Anubis » czwartek, 12 paź 2017, 13:05

Dzień dobry
Czytam przepisy dotyczące nalewek i zawsze jest mowa aby owoce usuwać po nie długim czasie a resztę zlewać do butelek i dopiero leżakować. Ja zrobiłem inaczej, owoce przykładowo z śliwek były w słojach przez ponad rok. Efekt był taki, że nalewka ma na prawdę głęboki, wyśmienity smak :)
Ostatnio zmieniony czwartek, 12 paź 2017, 16:23 przez Anubis, łącznie zmieniany 1 raz.


ZABAWA: Pierwszy Forumowy Festiwal Piosenki Alkodomowej
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Bodzios13likes
10
Posty: 15
Rejestracja: środa, 4 paź 2017, 07:29
Załączniki
Re: Dla czego należy tak szybko pozbywać się owoców?

Postautor: Bodzios13likes » czwartek, 12 paź 2017, 13:18

Ja robiłem tak, że jak były nasączone alkoholem, to zostawiałem je i ze wszystkich owoców robiłem Rumtopf

Awatar użytkownika

masterpaw2
300
Posty: 307
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Dla czego należy tak szybko pozbywać się owoców?

Postautor: masterpaw2 » czwartek, 12 paź 2017, 14:13

Kol.Anubis, "przepisy są po to, by je łamać" ;)
A tak na poważnie, to zapewne chodzi o to, że po jakiś dłuższym czasie maceracji i tak nie wyciągniemy więcej dobra z owoców. Do tego w przypadku niektórych owoców (macerowanych z pestkami) dochodzi specyficzny smak amigdaliny, który potrafi zdominować nalew.
Ps. U mnie nalewka na suszonych własnoręcznie śliwkach(bez pestek) też stoi razem z owocami od ubiegłego roku :ok:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Autor tematu
Anubis
200
Posty: 209
Rejestracja: piątek, 10 lut 2012, 17:14
Załączniki
Re: Dla czego należy tak szybko pozbywać się owoców?

Postautor: Anubis » czwartek, 12 paź 2017, 15:05

Po roku, nalewka jest idealnie klarowna, ładnie się zlewa a z owoców można zrobić śliwki w czekoladzie. Z jednego słoja zlałem w maju i już w tedy byłą dobra a robiłem ją w wrześniu zeszłego roku ale nie umywa się do tej zlanej w wrześniu tego roku, leżakowanie robi swoje.
Mam jeszcze dziką różę, owoce zbierane od miesiąca, trochę przemrożone, nie usuwałem pestek aby nie pozbywać się aromatycznego miąższu, mam zamiar potrzymać to tak samo długo, może nie wyjdą perfumy. Mam jeszcze gruszkę, malinówkę i truskawkę ;)
Fajnie wspominam nalewkę z anyżu, smakuje jak Ouzo tylko anyż w sklepie ciężko spotkać.

Awatar użytkownika

Pretender
2000
Posty: 2487
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Dla czego należy tak szybko pozbywać się owoców?

Postautor: Pretender » czwartek, 12 paź 2017, 16:11

Popraw tytuł wątku ...

Awatar użytkownika

masterpaw2
300
Posty: 307
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Dla czego należy tak szybko pozbywać się owoców?

Postautor: masterpaw2 » czwartek, 12 paź 2017, 16:18

A dlaczego miałby poprawiać :scratch:......
Tak jest oryginalnie ;) :D
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Autor tematu
Anubis
200
Posty: 209
Rejestracja: piątek, 10 lut 2012, 17:14
Załączniki
Re: Dlaczego należy tak szybko pozbywać się owoców?

Postautor: Anubis » czwartek, 12 paź 2017, 16:24

Poprawiłem :odlot:


zając_poziomka
20
Posty: 20
Rejestracja: wtorek, 29 gru 2015, 16:57
Załączniki
Re: Dla czego należy tak szybko pozbywać się owoców?

Postautor: zając_poziomka » sobota, 14 paź 2017, 10:56

masterpaw2 pisze:Kol.Anubis, "przepisy są po to, by je łamać" ;)
A tak na poważnie, to zapewne chodzi o to, że po jakiś dłuższym czasie maceracji i tak nie wyciągniemy więcej dobra z owoców. Do tego w przypadku niektórych owoców (macerowanych z pestkami) dochodzi specyficzny smak amigdaliny, który potrafi zdominować nalew.
Ps. U mnie nalewka na suszonych własnoręcznie śliwkach(bez pestek) też stoi razem z owocami od ubiegłego roku :ok:

Kolega masterpaw2 ma rację. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby trzymać długo wydrylowane np. wiśnie, czy śliwki. Problemem czasami są pestki. W ubiegłym roku przetrzymałem trochę jedną z porcji nalewki z czarnej i czerwonej porzeczki. Goryczka i cierpki smak pestek, zwłaszcza w czerwonej porzeczce, był wyraźny i psuł smak nalewki.


Wróć do „Wytwarzanie i Produkcja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości