Spożywanie w nadmiarze jakiegokolwiek alkoholu prowadzi do choroby alkoholowej zwanej alkoholizmem! Na tym forum nie unikamy tego trudnego tematu. Dowiecie się tutaj wiele ciekawych informacji, jak uniknąć uzależnienia oraz jak sobie z nim radzić.
Awatar użytkownika

lesgo58
3500
Posty: 3661
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Grudziądz
Załączniki
Re: Psocenie przyczyną alkoholizmu.

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 29 maja 2017, 20:44

Chyba leniwego... :scratch:
Z wnuków to moim typem który przejmie schedę po mnie jest wnuczka.
http://alkohole-domowe.com/forum/post166289.html#p166289


ZABAWA: Pierwszy Forumowy Festiwal Piosenki Alkodomowej
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

sargas
200
Posty: 216
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Psocenie przyczyną alkoholizmu.

Postautor: sargas » poniedziałek, 29 maja 2017, 21:48

Ja po sobie widzę, że odkąd zacząłem psocić to już sklepowego nie ruszam a i psoty nie piję byle jakiej. Dodatkowo piję mniej niż kiedyś, bo wypić chce się czegoś dobrego. Zrobiłem się wybredniejszy. Wyszło mi tylko na zdrowie.


wawaldek11
1300
Posty: 1305
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Psocenie przyczyną alkoholizmu.

Postautor: wawaldek11 » poniedziałek, 29 maja 2017, 22:12

Typowa ewolucja domowego destylera. Wielu z nas to przeszło lub przechodzi.
Życzę wytrwałości w poszukiwaniach swego smaku. I żebyś za szybko go nie znalazł ;)
Pozdrawiam,
Waldek


rozrywek
1150
Posty: 1180
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Psocenie przyczyną alkoholizmu.

Postautor: rozrywek » poniedziałek, 29 maja 2017, 23:20

Panie Leszku, uprzejmie zawiadamiam, że nie miałem na myśli tylko zawartości piwnicy.
Chociaż w cholerę kusząca, to bardziej kusząca jest twoja wiedza i doświadczenie, ale zgodnie z moją maksymą że jednak pędzę, ale nigdzie się nie śpieszę, to wcale na tamten świat nikogo nie wysyłam :)
A wnuczce przekazuj bakcyla dobroci, a nóż tego bakcyla złapie, za co trzymam kciuki.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

ramzol
950
Posty: 959
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Psocenie przyczyną alkoholizmu.

Postautor: ramzol » wtorek, 30 maja 2017, 09:46

Alkoholikiem/narkomanem zostaje człowiek który potrafi sie odnaleźć w zagiętej czasoprzestrzeni. Jeżeli tak zwana faza sprawia przyjemność i jesteś w stanie kontrolować (na początku) to przyjemne zagięcie to się grubo zastanów nad rozpoczęciem tej fascynującej przygody bo z czasem alkoholu w domu będzie morze a różnorodność smaku nie ułatwi zadania. W życiu poślizgnąć sie jest łatwo robiąc mnóstwo krzywdy otaczającym cie ludziom. Predyspozycje ma 90% społeczeństwa tylko nie każdemu "los sprzyja" i większość w porę sie opamiętuje. Jako jeden z niewielu w tym temacie mogę powiedzieć, że wiem co pisze bo przygodę z psoceniem musiałem zakończyć. Jak dojrzeję to na pewno do tego wrócę a przydało by się bo zapasy sie kurczą a i toastu wodą wznosić nie musze. Jak pisałem wczesniej poślizgnąć sie łatwo,pytanie tylko jak długa będzie ślizgawka;) i jak bardzo zaboli upadek.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.

Online

Drupi
300
Posty: 335
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Psocenie przyczyną alkoholizmu.

Postautor: Drupi » wtorek, 30 maja 2017, 19:40

Ja niezbyt dobrze rozumiem jak przez psocenie można się uzależnić. Przecież można psocić i nie próbować. A przedgony jeśli oceniam na smak to biorę kilka ml. w usta i po ocenie wypluwam nie połykam.

Awatar użytkownika

Doody
850
Posty: 898
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Psocenie przyczyną alkoholizmu.

Postautor: Doody » wtorek, 30 maja 2017, 19:43

Ja piję, próbuję i połykam...mniam mniam... ;)
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

defacto
200
Posty: 240
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym lubię chleb za smalcem i młodych majorów.
Ulubiony Alkohol: adwokat, prokurator, asesor
Lokalizacja: Śląsk
Załączniki
Re: Psocenie przyczyną alkoholizmu.

Postautor: defacto » sobota, 5 sie 2017, 13:03

Landos pisze: Czy psocenie rzeczywiście może być przyczyną alkoholizmu?

Wygłupy mogą być przyczyną alkoholizmu? :D

Może, wcale nie musi.
Jak będziesz się chciał nadoić wódy czy piwka, pójdziesz do sklepu, kupisz ile zechcesz.
Alkoholu było i jest pod dostatkiem, różnych kolorów i mocy. Leży, leży, leży, nie ma komu pić.
Wszystko zależy od człowieka, bo pić to trzeba umieć.
Pozdrówa
Oby nie ostatni w tym roku mój Boże kochany !


Wróć do „Alkoholizm - Choroba Alkoholowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości