Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Coś, co można łatwo i szybko przygotować na zagrychę.
Awatar użytkownika

Autor tematu
JanOkowita
1300
Posty: 1336
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: JanOkowita » sobota, 27 kwie 2013, 16:04

Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

grzewo1
150
Posty: 167
Rejestracja: czwartek, 16 sie 2012, 01:05
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: grzewo1 » czwartek, 26 wrz 2013, 11:39

Ja robię takie konserwy tylko z podgardla. Kiedyś próbowałem z łopatki, ale jak dla mnie z podgardla wychodzą lepsze, bardziej delikatne i wcale nie tłuste.

Awatar użytkownika

grzesieksz7
150
Posty: 189
Rejestracja: czwartek, 11 lip 2013, 17:09
Ulubiony Alkohol: śliwowica, piwo, nalewki
Lokalizacja: Łącko
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: grzesieksz7 » czwartek, 3 paź 2013, 20:52

U mnie dziś zrobione 20 słoików czegoś podobnego, z tym że mięso zmielone i przyprawione jak na kiełbasę, dokładnie to łopatka wieprzowa. Będzie co jeść, dopóki wieprzek nie urośnie ;)
Daje krzepę, krasi lica
Nasza łącka Śliwowica!

Awatar użytkownika

wiking
400
Posty: 449
Rejestracja: środa, 27 kwie 2011, 11:52
Krótko o sobie: Nie zawsze jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: wiking » piątek, 4 paź 2013, 00:28

A owa łopatka z marketu? :womit: Jezeli z pewnej świnki to :ok:

Awatar użytkownika

grzesieksz7
150
Posty: 189
Rejestracja: czwartek, 11 lip 2013, 17:09
Ulubiony Alkohol: śliwowica, piwo, nalewki
Lokalizacja: Łącko
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: grzesieksz7 » sobota, 5 paź 2013, 11:56

Owa łopatka ze sklepu, gdzie na mięsie pracuje moja mama, także nie jest najgorsza, swoja łopatka jeszcze rośnie na swojej świni, a nawet na dwóch ;) Wydaje mi się, że jeśli mięso jest ładne, świeże, nie pakowane hermetycznie, tylko praktycznie prosto od dostawcy, to mimo tego czym tuczone są świnie przemysłowo, da się to zjeść ze smakiem.
Daje krzepę, krasi lica
Nasza łącka Śliwowica!

Awatar użytkownika

panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: panta_rei » sobota, 5 paź 2013, 14:02

grzesieksz7 pisze: Wydaje mi się, że jeśli mięso jest ładne, świeże, nie pakowane hermetycznie, tylko praktycznie prosto od dostawcy, to mimo tego czym tuczone są świnie przemysłowo, da się to zjeść ze smakiem.

Żebyś się nie zdziwił ;-) Każda zasadniczo sieciówka, każda większa ubojnia, jak jeden mąż nawadnia mięso, technika prosta i tania, a mięsko jak gąbka wchłania wodę. To wszystko za sprawą komór próżniowych. Kto nie wierzy, niech sobie sprawdzi w prosty sposób, mięso 100% od sprawdzonego dostawcy i mięso z sieciówki wystarczy upiec w takich samych warunkach i obliczyć ile % pozostaje po upieczeniu, lub inaczej- ile jest % odcieku po pieczeniu. Mięso nie uwadniane odcieka 25-30% a to uwadniane potrafi 45-50%. Wiem, bo mam głupią manię sprawdzania odcieków i przy okazji większego pieczenia liczę sobie to i owo ;-)
Pozdrawiam, Sławomir


alik
30
Posty: 39
Rejestracja: poniedziałek, 8 lip 2013, 00:15
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: alik » sobota, 5 paź 2013, 14:28

O ozonowaniu mięska marketowego ( i nie tylko marketowego - duże obojnie też to stosują) nawet nie wspomnę - poszukaj dlaczego mięso z marketu jest takie piękne, różowe z zewnątrz i czasem ciemne, z odcieniem jakby zielonkawym w środku.
Poczytaj o ozonowaniu mięsa - po co się to robi to zmienisz zdanie o jakości mięsa z marketu. Pracownicy (jak Twoja mama) często nawet o tym nie wiedzą, mięso przychodzi pakowane w workach vaccum (zostało zapakowane zaraz po ozonowaniu), a kiedy się je wyjmie z worka i poleży kilka godzin z dostępem do powietrza ciemnieje i robi sie lekko sine choć nadal na powierzchni jest mokre (lub wilgotne), co przy mięsie "prosto od rzeźnika" nie ma miejsca, takie mięso jak leży na powietrzu ewentualnie obeschnie i lekko ściemnieje od wysuszenia.
Niestety nie ma co się oszukiwać, mięso z marketu nigdy nie będzie dobrej jakości, może być smaczne i piękne, nadaje się do jedzenia bierzącego, ale przetworów dobrych z tego się po prostu nie da zrobić.

Awatar użytkownika

grzesieksz7
150
Posty: 189
Rejestracja: czwartek, 11 lip 2013, 17:09
Ulubiony Alkohol: śliwowica, piwo, nalewki
Lokalizacja: Łącko
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: grzesieksz7 » sobota, 5 paź 2013, 21:27

Wiadomo Panowie, że mięso z marketów nigdy nie dorówna mięsu z własnej świni, ale wole np z takiego mięsa zrobić słoiki niż kupować gotowe mięso w słoiku. Chyba mało kto ma możliwość hodowania tylu świń, żeby na bieżąco robić z nich tego typu przetwory. Rzeźników sprzedających "czyste" mięso też jest jak na lekarstwo.
W każdym razie zgadzam się z Waszymi opiniami, nie neguje ich, ale w oczekiwaniu na osiągnięcie przez świnie odpowiedniej wagi słoiczków z mięsa kupnego nie będę wyrzucał ;)
Daje krzepę, krasi lica
Nasza łącka Śliwowica!

Awatar użytkownika

Kułak
30
Posty: 42
Rejestracja: niedziela, 13 sty 2013, 21:17
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Izabelin
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: Kułak » środa, 9 paź 2013, 16:35

panta_rei pisze:Każda zasadniczo sieciówka, każda większa ubojnia, jak jeden mąż nawadnia mięso, technika prosta i tania, a mięsko jak gąbka wchłania wodę.

Generalnie, to wstrzykują solankę. Konserwuje i wagowo cięższa.
Dodatkowo - w szynkę wstrzykuje się łopatkę, w łopatkę słoninę, w karkówkę "pył" ze ścięgien, itd.
Pełna ekologia, nic się nie marnuje :bardzo_zly: .
Jadłem kiełbasę od znajomego.
Mięso to były okrawki, tłuszcz (MOM, skóra z minimalną ilością sadła), jakiś emulgator, przyprawy.
PYSZNA :D . I wbrew pozorom - zdrowa! No, w miarę zdrowa.
Przynajmniej, dla ludzi z wieloletnim bagażem doświadczeń ;) . My (doświadczeni), nie musimy rozbudowywać muskulatury, a i pracować, też jakoś się nie chce. Ale z racji "bagażu" (nie wieku - bo do śmierci będziemy młodzi, jurni i żwawi) potrzebujemy właśnie tych odpadów, aby zawiasy nie skrzypiały i kości mogły trzymać głowę wysoko w górze :D .

Tym nie mniej, jesteśmy oszukiwani, i za wygórowaną cenę kupujemy mięso/wędliny niskiej jakości, nie nadające się na domowe przetwory. Wyjątek - Pieczona karkówka zatopiona w smalcu.

Moczymy karkówkę (z sklepu) w zalewie. Opisy zalew i czas moczenia, są w necie - co kto lubi.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika, aż będzie "pieczyste". W/g przepisów.
Do zdezynfekowanych słoików wrzucamy kawałki mięcha na 2/3 pojemności.
Zalewamy gotującym się smalcem (wskazany naturalny, ale przemysłowy też może być) pod korek.
Zakręcamy.
Gotowe do użycia następnego dnia.
Termin trwałości nie określony - u mnie 2 lata.
Wskazane użycie : cichociemne podjadanie z lodówki w nocy ;) . Zamaskować ubytek chleba i ogórków kiszonych!

Przy okazji. Czy wiecie, co to jest mięso wysokowydajne? Czy też - rasa świń, lub bydła, "produkującego" mięso wysokowydajne?
Nie, to nie jest mięso bogate w proteiny, czy zawierające dużo białka.
To jest mięso, które wchłonie 30% solanki, "bez utraty walorów smakowych, przy zachowaniu przydatności do spożycia w wydłużonym okresie przechowywania".
"Właśnie fak­ty nie is­tnieją, je­dynie interpretacje." - Fryderyk Nietzsche


GEKON321
20
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 23 sie 2015, 16:50
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: GEKON321 » środa, 14 gru 2016, 19:00

Koledzy piszecie o mięsie nastrzykiwanym wodą , a zobaczcie jaki skład ma kiełbasa przez Was kupowana . Ja z dwojga złego wole kupić to mięso i samemu zrobić przetwory, niż jeść coś co ma w sobie masę wypełniaczy. Ja od kiedy poślubiłem moją żonę , biorę mięso tylko od jej wuja, jak koledzy wspomnieli przynajmniej mam pewność, że jest najlepsze jakościowo .W końcu swojskie .


wawaldek11
1150
Posty: 1157
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: wawaldek11 » czwartek, 15 gru 2016, 18:21

Właśnie skończyłem montaż wentyla w pokrywie atoklawu i jak nakazuje tytuł - biorę się za napełnianie słoików 346ml. Będzie (ma być ;) ) tuszonka z dzika.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Waldek


mustang0018
10
Posty: 12
Rejestracja: sobota, 10 gru 2016, 08:45
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: mustang0018 » czwartek, 15 gru 2016, 19:46

A bez pektosoli wyjdzie?

Awatar użytkownika

Autor tematu
JanOkowita
1300
Posty: 1336
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: JanOkowita » czwartek, 15 gru 2016, 20:40

GEKON321 pisze:Koledzy piszecie o mięsie nastrzykiwanym wodą , a zobaczcie jaki skład ma kiełbasa przez Was kupowana . Ja z dwojga złego wole kupić to mięso i samemu zrobić przetwory, niż jeść coś co ma w sobie masę wypełniaczy. Ja od kiedy poślubiłem moją żonę , biorę mięso tylko od jej wuja, jak koledzy wspomnieli przynajmniej mam pewność, że jest najlepsze jakościowo .W końcu swojskie .


O nastrzykiwaniu wodą to nie słyszałem - ale jak masz takie mięsko to pozazdrościć. Raczej nastrzykują mieszanką roztworów soli fizjologicznej + nie wiadomo co.
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl


GEKON321
20
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 23 sie 2015, 16:50
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: GEKON321 » piątek, 16 gru 2016, 15:37

No właśnie , tak delikatnie określiłem ten płyn mianem wody . I dlatego cieszę się że mam rodzinę na wsi i możliwość zakupu dobrego mięsa , przynajmniej wiem co jem . A i bardzo istotne wuj wiepsza dla rodziny nie karmi paszami, używa do tego naturalnych pokarmów .


wawaldek11
1150
Posty: 1157
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: wawaldek11 » piątek, 16 gru 2016, 22:49

mustang0018 pisze:A bez pektosoli wyjdzie?


Zrobiłem bez peklosoli, bo w temperaturze 126*C mogą zachodzić niepożądane reakcje. Nie smakowałem jeszcze. Zastanawia mnie dość ciemna galaretka - czyżby zaszła karmelizacja :bezradny: Wsad, to mięso dzika i dodatek ok. 25% tłustej wieprzowiny, sól, pieprz, śladowo czosnek, laurowy listek, majeranek.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

kamilpl82
100
Posty: 116
Rejestracja: piątek, 9 paź 2015, 18:28
Ulubiony Alkohol: Przede wszystkim własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Wielkopolska Leszno
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: kamilpl82 » sobota, 17 gru 2016, 20:23

mustang0018 pisze:A bez pektosoli wyjdzie?

Pektosol dodaję się w celu konserwacji ii dla uzyskania różowatego koloru mięsa.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D


mustang0018
10
Posty: 12
Rejestracja: sobota, 10 gru 2016, 08:45
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: mustang0018 » wtorek, 3 sty 2017, 10:16

A jadu kiełbasianego sie nie boicie?


wawaldek11
1150
Posty: 1157
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: wawaldek11 » środa, 4 sty 2017, 18:11

Ja się nie boję - co mnie nie zabije, to mnie wzmocni ;)
Ale nie kuszę losu - higiena i dokładna pasteryzacja konieczne!
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

Autor tematu
JanOkowita
1300
Posty: 1336
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Konserwa słoikowa na zakąskę i kanapki

Postautor: JanOkowita » środa, 4 sty 2017, 18:23

Bardziej boję się żywności sprzedawanej w hipermarketach niż tej zrobionej własnoręcznie ze sprawdzonych surowców i sprawdzoną przez 5 pokoleń metodą. Oczywiście reżim higieniczny należy zachować bezwzględnie, to podstawa.
Takiego syfu w sklepach jak jest teraz to nawet za komuny nie było - wówczas obowiązywały jakieś normy zużycia surowców, kontrola jakości, itp. A teraz hulaj dusza piekła nie ma. Aby tanio i ładnie zapakowane.
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl


Wróć do „Zakąski Domowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość