Przepisy i sposoby wytwarzania domowego octu.

Autor tematu
ja_tutaj
20
Posty: 28
Rejestracja: sobota, 27 mar 2010, 07:42
Ulubiony Alkohol: morelica
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Sandomierz
Załączniki
Ocet owocowy

Postautor: ja_tutaj » sobota, 27 mar 2010, 14:58

Witam. Mam nadzieję że odpowiedni dział. Nie spotkałem tego tematu na tym forum a sądzę że może zainteresować ogół użytkowników... Domowa produkcja octu. Czasem alkohol się zoctuje, wino kwaśnieje... Albo zostają jakieś odpady, które zamiast wyrzucać można wykorzystać produkując naturalny owocowy ocet... Ja osobiście robiłem jabłkowy, gruszkowy (polecam!) lub wieloowocowy. Zasada ogólna jest prosta - pozostawienie alkoholu w otwartym naczyniu z dostępem tlenu, ale najlepiej zakryć gazą lub szmatką przed octówkami. Lub - metoda z książki kucharskiej mojej babci (wydanie we Lwowie 1928) - wszelkie słodkie pozostałości konfitur, lukrów itp., także win domowej roboty, ładujemy do dużego słoja, odstawiamy i czekamy. Można także robić nastaw z obierek jabłek lub wytłoków owocowych z cukrem i przegotowaną wodą, do słoja i czekamy aż przefermentuje i się sklaruje.
Taka jest ogólna zasada, jeśli będą pytania to walcie, dam skany oryginalnych przepisów.

pozdrawiam
ja_tutaj


ZABAWA: Pierwszy Forumowy Festiwal Piosenki Alkodomowej
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Autor tematu
ja_tutaj
20
Posty: 28
Rejestracja: sobota, 27 mar 2010, 07:42
Ulubiony Alkohol: morelica
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Sandomierz
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: ja_tutaj » niedziela, 28 mar 2010, 10:35

Witam. Widzę że powstał nowy dział, dorzucę więc trochę informacji.
Poniżej zapodaje dwa skany, pierwszy ze wspomnianej wyżej przedwojennej książki kucharskiej, drugi z książki "Apteka natury".

ocet 1928 przepis.JPG


ocet apteka natury.JPG


A tak to wygląda w praktyce:

ocet.JPG


Ten po lewej to odcedzony dojrzewający jabłkowy, widać osad drożdżowy na dnie.
Ten z prawej - gruszkowy przed odcedzeniem.

Tu poniżej gruszkowy z lewej i czosnkowy z prawej:

ocet2.JPG


Dobra, teraz kilka słów opisu. Ja robię to tak: Jak żona z jakiegoś powodu obiera jabłko, podstawiam Jej duży umyty słoik na obierki, gniazdo nasienne (razem z pestkami), wszystkie zdrowe obierki lądują w słoju. Następnie zalewam je ciepłą (ale nie wrzącą) wodą z cukrem (2-3 duże łyżki/szklanka), górę słoja obwiązuję kilkukrotnie złożoną gazą lub chusteczką higieniczną, żeby kurz i octówki nie właziły do środka. I to sobie tak stoi. Jak w międzyczasie trafią się jakieś obierki to lądują w słoju i są zalewane osłodzoną wodą. Cały czas muszą być zalane aby nie wystawały, od czasu do czasu całość mieszamy, obierki mają tendencję wypływać na wierzch. Płyn mętnieje, później się klaruje. Trwa to od 1,5 miesiąca do 6 miesięcy :D Obierki można wyjąć i odcedzić lub nie. Do słoja można dolewać niedopite wino, resztki soków itp.

Zalewając obierki z gruszki - same lub w połączeniu z jabłkowymi - otrzymamy ocet gruszkowy, który ma wspaniały owocowy głęboki aromat i jest nieco ciemniejszy w kolorze, nawet ciemno-brązowy.

Ocet owocowy jest idealny do marynowania mięsa, wszelkich galaret, sałatek (sos winegret!), zakwaszania zup.

Ocet czosnkowy wg mojej receptury: główkę czosnku obieramy z łusek, każdy ząbek przecinamy wzdłuż i wrzucamy do butelki. Dodajemy 3-4 liście laurowe, 10-20 (wg uznania) ziaren pieprzu, 10-15 ziela angielskiego, skórkę z pół cytryny - samą żółtą delikatnie ściętą bez białego podskórza. Można opcjonalnie dorzucić tymianek (najlepiej własnoręcznie zebraną macierzankę) - kilka gałązek. Całość zalewamy octem, najlepiej odstanym owocowym, choć na zdjęciu powyżej użyto spirytusowego sklepowego 10%.
Całość musi odstać przynajmniej miesiąc, najlepiej dłużej (6 miesięcy). Ocet taki jest aromatyczny okrutnie, idealny do świątecznej galarety, sałatek, marynat, czerwonego barszczu i do wszystkiego do czego normalnie dodajemy ocet.

Smacznego, pozdrawiam !
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

kuchara
20
Posty: 20
Rejestracja: czwartek, 15 kwie 2010, 10:24
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: kuchara » czwartek, 15 kwie 2010, 10:45

Ocet owocowy świetna rzecz, tylko muszki mnie doprowadzają do obłędu.
W związku z tym oszukuję. Kupuję ocet winny, z reguły biały, i tym zalewam owoce. Świetny wychodzi z malin czy wiśni. W tym roku spróbuję też z truskawkami. Pięknie się prezentuje w kuchni, gdy do butelki, już po zlaniu, wrzucimy trochę owoców w celach estetycznych. :)

pzdr
Ostatnio zmieniony czwartek, 15 kwie 2010, 11:01 przez Agneskate, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: duże litery na początku zdania, interpunkcja


lupus1978
50
Posty: 88
Rejestracja: środa, 6 sty 2010, 21:11
Ulubiony Alkohol: Naleweczka domowa - każda
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: lupus1978 » niedziela, 16 maja 2010, 12:14

Pytanko,

Jak Ocet ma 10% to oznacza że w płynie jest 10% octu?!?
W jaki sposób obliczyć moc octu podczas produkcji?
pozdrawiam
L1978
www.MojaNalewka.pl wszystko o nalewkach.

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5162
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: Zygmunt » niedziela, 16 maja 2010, 14:54

Tak, 10% oznacza, że jest to 10% roztwór kwasu octowego w wodzie (i innych świństwach, które wytwarzają się równolegle). Oznaczyć zaw. kwasu octowego można np. poprzez miareczkowanie NaOH przy udziale barwnika.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Luku
2
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek, 26 lip 2010, 00:19
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: Luku » poniedziałek, 26 lip 2010, 00:26

Koledzy, a co z piwem domowym? Tzn. z koncentratu Coopersa? Robił ktoś na tym ocet?
2-3 tygodnie temu klient u nas w sklepie wspominał żonie o robieniu octu, temat ucichł, ale natrafiłem na Internecie na wątek na Waszym forum i mnie to zaciekawiło - czy da radę zrobić ocet z piwa (~~5,5%)?

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5162
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: Zygmunt » poniedziałek, 26 lip 2010, 08:53

W skrócie- tak, da się. A najlepiej piwo wymieszać z winem.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Luku
2
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek, 26 lip 2010, 00:19
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: Luku » poniedziałek, 26 lip 2010, 21:27

Kolego, mógłbyś nieco rozwinąć temat, o ile się orientujesz?
Piwo mam już zabutelkowane, średnio udane Real Ale, chciałbym je spożytkować nieco sensowniej niż tylko wytrinkowanie.

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 907
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: Trener » środa, 8 paź 2014, 17:46

Mam dylemat. Trochę przesadziłem z ilością i część tegorocznego wina jabłkowego, po burzliwej fermentacji wlałem do klarowania do zwykłych gąsiorków 5 litrowych. Nie chcąc psuć zakrętek rurkami fermentacyjnymi, po prostu ich nie dokręciłem. Jak można się domyślić wino w jednym zaoctowało :( Mam teraz około 3 litrów delikatnego, jabłkowego octu winnego i zastanawiam się co z nim zrobić. Marynowanie mięs jest jakimś pomysłem, ale słyszałem też opinie, że picie takiego octu wpływa pozytywnie na zdrowie...
Pytanie brzmi ile tego octu dziennie konsumować, by nie nabawić się jakichś przykrych niespodzianek pokarmowych (lub gorszych)? Bo wylewać szkoda, a w smaku i zapachu jest całkiem niezgorszy.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

http://prezentdlakobiety.eu/ - Najlepsze Pomysły Na Prezenty Dla Naszych Drugich, Lepszych Połówek

Awatar użytkownika

JanOkowita
1400
Posty: 1414
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: JanOkowita » środa, 8 paź 2014, 18:09

Dodaj średnio opiekanych płatków dębowych i poleżakuj w gąsiorku jeszcze przez miesiąc. Potem rozlej do butelek, np. półlitrowych i odstaw w ciemne miejsce na co najmniej 3-4 miesiące. Po tym czasie będziesz miał doskonały ocet do skrapiania sałatek, jako dodatek do czerwonego barszczu, do galaretki z nóżek wieprzowych lub galaretki z kurczaka.

Generalnie nie należy przesadzać ze spożyciem octu, 30-50 ml dziennie to chyba maksimum, ale nie dam głowy. Sam używam niewiele, co kilka dni.
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl


1700m21
10
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 22 lip 2014, 15:36
Krótko o sobie: ..............................
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: 1700m21 » sobota, 6 cze 2015, 15:28

Witam. Kolego Trener, picie octu jabłkowego własnej roboty to samo zdrowie. Działa dobroczynnie na żołądek, jak i na cały organizm. Zaczynaj od małych dawek, jedna łyżeczka od herbaty na 1,3 szklankę wody przed każdym posiłkiem. Jak będzie wszystko ok, można dawać więcej. Polecam .M.W.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 8 cze 2015, 18:32 przez Wald, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Kropki, przecinki, spacje.
Chciałbym żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce.


1700m21
10
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 22 lip 2014, 15:36
Krótko o sobie: ..............................
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: 1700m21 » wtorek, 9 cze 2015, 18:36

W skrócie chodzi o to, że żołądki mamy przeważnie za mało kwaśne znaczy to, że ph żołądka jest za niskie i z tego powodu nie odpowiednio nam się trawią białka, i tłuszcze picie octu jabłkowego powoduje zwiększenie produkcji kwasu solnego. Ph żołądka powinno być od 1,2 do 2. pomagać sobie octem trzeba tak długo, aż nasz żołądek sam zaskoczy i zwiększy produkcje kwasu solnego. Można zrobić też test sprawdzający czy zakwaszenie jest prawidłowe. Ale tez jest przyczyna, że tego kwasu mamy mniej. M. W.
Ostatnio zmieniony środa, 10 cze 2015, 09:36 przez Zygmunt, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Niskie pH oznacza kwaśny odczyn, wysokie- zasadowy. W przytoczonym przykładzie powinno być "za wysokie" pH.
Chciałbym żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce.


wawaldek11
1250
Posty: 1274
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: wawaldek11 » wtorek, 9 cze 2015, 23:49

Jesteś specjalistą od ph żołądka, czy tylko powielasz obiegowe opinie?
Trochę się martwię, że mający problem z trawieniem zaczną przerabiać spirytus na octy :mrgreen:
I zaczną pić ocet zamiast prawidłowych trunków.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

radius
4500
Posty: 4629
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: radius » środa, 10 cze 2015, 05:58

@wawaldek11, akurat w tym przypadku kolega rację. Krótko:
Nasz żołądek funkcjonuje idealnie, kiedy jest bardzo kwaśny. Śluzówka żołądka cały czas wytwarza silny kwas solny, który jest potrzebny, niezbędny i nie można doprowadzić do podwyższenia jego pH.
pH 7 występuje tylko na styku soków żołądkowych ze śluzówką. Jest tam cały czas neutralizowany. Natomiast pH żołądka wynosi 1,2 – 2,5. Kiedy zażyjemy tabletkę na zgagę, to neutralizujemy kwas żołądkowy do pH 6 – 7. Czujemy ulgę, ale zgaga nadal jest.
Ważną rolę pełni tutaj zwieracz, który odgradza żołądek od przełyku. Po zażyciu tabletki na zgagę otwiera się i dalej chlapie kwasem żołądkowym, ale już z pH podobnym do wody. Zasada jest taka: im kwaśniej w żołądku tym zwieracz bardziej się zaciska, im mniej kwaśno, bardziej się luzuje.
Dochodzimy do ostatecznego wniosku: mamy zgagę, ponieważ nie jest wystarczającą kwaśno w żołądku. W takiej sytuacji należy zakwasić żołądek, a nie zneutralizować, jak czyni to medycyna akademicka.
Jeżeli żołądek ma kwasowość powyżej pH 3, to nie wchłanianych jest wiele substancji. Przy kwasowości pH 6-7, żołądek praktycznie nie pracuje. Polega to na tym, że białka z mięsa czy warzyw nie są do końca strawione. Strawione czyli podzielone na aminokwasy. Do takiego procesu potrzebny jest kwas solny, pepsyna i wiele innych substancji.
Nie strawione białko gnije. Tu nie ma problemu, ponieważ przejdzie przez dwunastnice do jelita cienkiego, grubego i zostanie wydalone z organizmu. Problem jest, gdy niestrawione białko trafi do krwiobiegu.Wtedy układ odpornościowy widzi obce ciało i zaczyna go zwalczać.
Konsekwencje tej wojny mogą być destrukcyjne dla organizmu. Wszystko to dzieje się, ponieważ nie mamy dobrze zakwaszonego żołądka!
Jak sprawdzić stan zakwaszenia naszego żołądka.
Należy wypić pół do 3/4 szklanki wody z połową łyżeczki sody oczyszczonej. Mieszamy miksturę i pijemy rano na czczo, kiedy wstaniemy z łóżka. Następnie mierzymy czas od wypicia sody z wodą do odbicia się w żołądku. Roztwór sody połączony z kwasem żołądkowym zaczyna reagować, wydziela dwutlenek węgla i dochodzi do „beknięcia”.
Jak szybko ma się nam odbić?
Od 90 sekund, maksymalnie do 3 minut. Jeżeli się nie odbije, to znaczy, że kwas solny ma za wysokie pH – żołądek jest niedokwaszony. Jeżeli odbije się do 90 sekund, to mamy nadkwasowość. Test jest adekwatny w 99,5%. Robimy go co jakiś czas, aby sprawdzić stan żołądka.
Jednak najlepiej bezpośrednio zbadać pH soków żołądkowych za pomocą gastroskopii (tylko takich badań praktycznie się nie robi).
Dla dociekliwych i mających otwarte umysły polecam wykłady Jerzego Zięby i jego książkę "Ukryte terapie" :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


1700m21
10
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 22 lip 2014, 15:36
Krótko o sobie: ..............................
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: 1700m21 » środa, 10 cze 2015, 09:08

Radius, napisałeś to co ja miałem na myśli lecz brakło mi czasu .Wyjaśniłeś problem perfekcyjnie, super. Interesuje się naturalnymi i innymi metodami pomagania w problemach zdrowotnych bo medycyna akademicka to często (ściema). Pozdrawiam M.W.
Chciałbym żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce.

Awatar użytkownika

protoleviatan
30
Posty: 34
Rejestracja: czwartek, 6 sie 2015, 10:59
Krótko o sobie: lubię dobrze zjeść i wypić, a najlepsze jest to co zrobimy sami ;)
Ulubiony Alkohol: okowita
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Oława
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: protoleviatan » sobota, 3 paź 2015, 07:51

O! Kolejne źródło poleca dr. Ziębę :-) Wiele dobrego o nim słyszałem i wiem, że wielu pomógł.
Facet logicznie i sensownie traktuje o tym jak dużo dolegliwości możemy mieć przez żołądek!
Ocet leczy - to fakt. Inna sprawa, że z niczym nie powinno się przesadzać.

Awatar użytkownika

Chlniencie
50
Posty: 74
Rejestracja: niedziela, 15 mar 2015, 23:15
Krótko o sobie: Adres BitMessage: BM-2cXXZ6g6xhfqMaNwCV68oLeuSZQsRQaVun
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: Chlniencie » niedziela, 1 lis 2015, 19:28

Jakie jest maksymalne stężenie alkoholu, przy którym może dojść do jego przemiany w ocet?
Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela
Suwerenność nam odbiera!

Awatar użytkownika

Lootzek
850
Posty: 885
Rejestracja: wtorek, 18 wrz 2012, 23:23
Krótko o sobie: Lubię dłubać przy sprzęcie, kombinować, mieszać i sprawdzać wyniki eksperymentów!
Czasem wyważam otwarte drzwi, a czasem udaje mi się znaleźć alternatywne rozwiązania oklepanych problemów :D
A wszystko to na luzie i oby towarzyszyła temu duża dawka dobrego humoru i świetnej zabawy.
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: Lootzek » niedziela, 1 lis 2015, 19:57

Znalazłem jedynie informację że przy produkcji octu za pomocą bakterii stosuje się maksymalnie 12% roztwór etanolu.

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5162
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Ocet owocowy

Postautor: Zygmunt » niedziela, 1 lis 2015, 20:10

Acetobacter przeżyje nawet 20% stężenie alkoholu, ale jeżeli chodzi o szczepy dzikie, "domowe", maksymalne stężenie, przy jakiej zachodzi pseudofermentacja octowa to jakieś 15%, z optimum w zakresie 9-12.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Wróć do „Ocet Domowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości