Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 11:12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: [kana cynowana] Pierwszy banieczko-psotnik - Dmatys
PostPostNapisane: czwartek, 22 paź 2009, 20:34 
Posty: 84
Tematy: 5
Witam
wszystkich - przedstawiam moją wersję banieczko-psotnika - proszę o opinię i podpowiedzi - SOBOTA TEST GENERALNY!! 8-) na śliwowicy - będzie gęsty zacier - zobaczymy co z tego wyjdzie mam nadzieję że się nie przypali :(

Piękna nówka kana 20 l zakupiona na alledrogo za jedyne 75 zeta

Szkło z Bio-Winu (doszło w całości) - ponad 80 zł

Elementy mocujące sklep hydrauliczny - 8 zł

Wężyk - 12 mm - 1 m - coś koło 10 zł

Piękna biała rura ze strychu z zapasów...

Brakuje wężyka gumowego do wody do chłodnicy - to nie problem

Wlutowanie rurki miedzianej + rurka - 10 zł

Razem koszt całości = 185 zł + 2 przesyłki około 30 zł = koszt całkowity 215 zł


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.




Ostatnio edytowano poniedziałek, 30 lis 2009, 10:15 przez dmatys, łącznie edytowano 2 razy

Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój pierwszy banieczko-psotnik
PostPostNapisane: czwartek, 22 paź 2009, 22:17 
Posty: 86
Tematy: 6
Po 1 warto by było wstawić termometr bo nie widzę. Po 2 zrób najpierw test na wodzie. Sprawdzisz czy wszystko dobrze działa, jest szczelne obeznasz się jak grzać. Ja popełniłem błąd i zacząłem od zacieru i popłynęło ... tylko ze do kibla.

______________________________________________________________________
http://www.tanie-pijanie.blogspot.com - moje przygody alkoholowe ZAPRASZAM


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój pierwszy banieczko-psotnik
PostPostNapisane: czwartek, 22 paź 2009, 22:34 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
manowar napisał(a):
...i popłynęło ... tylko ze do kibla.


Chyba w tym przypadku nie będzie tak źle :)
Wygląda na całkiem nieźle zmontowane ale...

Winiarek w paru Swoich postach nazwał szklane deflegmatory "popierdułkami".
Trochę miał rację ale stosowanie ich z sensem wnosi jednak poprawę psocenia.
To stosowanie z sensem, to zapewnienia powrotu wstępnie skroplonej cieczy
najpierw na wypełnienie a później do gara.
Proponuję Kolegom psocenie w układach jak na rysunku.
Dobór mocy grzania powinien być taki, żeby w deflegmatorze
nie zbierała się ciecz. O ile pierwsze psocenie można przeprowadzić
na szybko, bez deflegmatora i tylko z odstojnikiem, o tyle drugie gotowanie
robić wolno i śledzić wskazania termometru.
Ilość % w psocie i jej jakość może nas zaskoczyć :)
Stosowanie zbyt długich połączeń deflegmatora z garem jest błędem.

Pozdr. Calyx


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój pierwszy banieczko-psotnik
PostPostNapisane: piątek, 23 paź 2009, 08:07 
Posty: 84
Tematy: 5
Czyli reasumując sugerujecie aby:
-podłączyć tylko deflegmator "od dołu" z kaną (jak najkrótszy wężyk - może być pod kątem powiedzmy około 45 stopni - czy musi być w pionie?)
- w boczne wejscie wcisnąć termometr (ale jak :?: )
- wywalić odstojnik

I to wszystko? Czy coś jeszcze poprawić??


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój pierwszy banieczko-psotnik
PostPostNapisane: piątek, 23 paź 2009, 09:55 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Spoko Dmatys, nawet jeśli nic nie zmienisz w połączeniach to wypsocisz
niezłą wódeczkę. Odstojnika nie musisz wywalać, zostaw go za deflegmatorem
i będzie OK. Warto tylko dać mu izolację żeby zbyt szybko nie napełniał się.

Deflegmator zamontuj tak jak na rysunku, w pionie.
On działa jak wstępna, powietrzna chłodnica zwrotna.
Opary skraplają się wewnątrz na wypełnieniu i spływają po nim w dół,
jednocześnie odparowują ponownie. To co lepsze przechodzi do chłodnicy.
Ważne jest tak dobrać grzanie żeby nie zbierała się w nim ciecz.
Takie działanie niestety zdecydowanie przedłuża czas psocenia. Coś za coś.

Co do wciskania termometru. Można zrobić koreczek silikonowy.
Wystarczy w rurkę (np. paliwową) o odpowiedniej średnicy
zaaplikować trochę silikonu szklarskiego lub akwariowego,
Po kilku dniach jak silikon stężeje masz extra korek.
Wystarczy przebić go sondą i umieścić w deflegmatorze.
Możesz też wykorzystać ten korek,
którym zatkany jest wylot deflegmatora :)

Pozdr. Calyx

______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój pierwszy banieczko-psotnik
PostPostNapisane: niedziela, 25 paź 2009, 23:09 
Posty: 84
Tematy: 5
Bardzo dziękuję za wszystkie rady i podpowiedzi!!
Pozwolę sobie na gorąco zdać sprawozdanie z pierwszego psocenia (również w moim życiu :D ).
Przed rozpoczęciem przygody przeczytałem dużo na tym forum - i dużo się nauczyłem - mam nadzieję, że moje spostrzeżenia też komuś pomogą :!:

A więc po kolei:
1. Wsad przecedzony przez durszlak - 17-18 l zacieru śliwkowego (wg. przepisu Kucyka)
2. Poprawione połączenia: bańka-deflegmator-odstojnik (zauważyłem że lepiej jest jak jest wyżej odstojnik wtedy flegma ścieka do deflegmatora a później do bańki)
3. 17:40 start grzania na kuchence gazowej (grzało się dość długo bo było trochę zimno w pomieszczeniu - 14 stopni).
4. 19:10 (czyli po 1,5 godzine) - leci pierwsze 100 ml - 74% - w kanał
5. Pierwsza butelka 0,7 l - 70 % (zapach super - cudo)
6. Druga 0,7 l - 65 % (zapach super)
7. Trzecia 0,7 l - 60 % - po 1:40 minutach uleciało łącznie z wylanym 2,2 l (zapach ładny)
8. 1,5 l - 50 % (zapach ok)
9. 0,3 l - około 38 % - (zapach taki sobie) - NIE DEGUSTOWAŁEM ŻADNEJ PRÓBKI!!!

Podsumowanie:
1. Na bieżąco kontrolowałem temperaturę (termometr źle zamocowany - ale sprawdził się bo widziałem w trakcie psocenia jak rośnie ta temperatura - muszę to przerobić)
2. Na bieżąco sprawdzałem moc psoty.
3. Koniec psocenia 22:20 - co daje 4 godziny i 40 minut - od nastawienia grzania - chyba coś długo... - ale starałem się tak grzać aby w deflegmatorze nie bulgotał płyn - może dlatego szło tak wolno.
4. Z 17-18 l zacieru - 4 l śliwowicy- chyba dobrze??
5. W odstojniku zebrało się w sumie 0,2 l smrodków.

To tyle ode mnie - czekam na Wasze opinie i sugestie

Pozdrawiam
DMatys


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.




Ostatnio edytowano poniedziałek, 30 lis 2009, 10:19 przez dmatys, łącznie edytowano 1 raz

Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój pierwszy banieczko-psotnik
PostPostNapisane: poniedziałek, 2 lis 2009, 11:58 
Posty: 16
Ślicznie, jak ja skoncze pedzenie to swoja galerie tez dam. A skoro już piszę to czy tobie tez dużo w ostojnikach sie skraplało? Ja prawie cały słoik z dwóch zebrałem :|


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój pierwszy banieczko-psotnik
PostPostNapisane: poniedziałek, 2 lis 2009, 13:31 
Posty: 84
Tematy: 5
dmatys napisał(a):
5. W odstojniku zebrało się w sumie 0,2 l smrodków.


Tak przeciętnie z każdego gotowania zostawało!


Góra
   
 
 Tytuł: bimber z kany od mleka
PostPostNapisane: wtorek, 8 gru 2009, 16:26 
Posty: 1
Witam wszystkich doświadczonych bimbrowników i doświadczonych fanów eksperymentów alkoholowych. Mam pytanie i prośbę: mam kanke od mleka ale nie wiem jak dokładnie zmontować ten sprzęcik do destylacji, bo zacierek już mam i chęci mi nie brakuje ale nie wiem od czego zacząć. Za wszelkie info serdecznie byłbym wdzięczny. Prosiłbym jeszcze o informacje o zaworkach i termometrze - czy to jest konieczne?

EDYCJA: Pisz po polsku, bo Ci kana się rozszczelni.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój pierwszy banieczko-psotnik
PostPostNapisane: wtorek, 8 gru 2009, 17:37 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jak to złożyć masz na zdjęciach, zaworki są zbędne przy pot-stillu, a termometr nie jest konieczny, ale wiele pomaga.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: