Tytuł: Klarowanie zacieru vs filtrowanie - pytanie laika
Napisane: niedziela, 9 sie 2009, 16:21
Posty: 3 Tematy: 1
Panowie,
Przeczytałem już chyba wszystko na tym forum odnośnie klarowania zacieru, ale nie znalazłem odpowiedzi na bardzo proste pytanie, które takiemu laikowi jak ja, nasuwa się samo: czy zamiast klarowania zacieru (szczególnie chodzi o zacier cukrowy) nie można zrobić mu filtrowania przez bardzo gęste sito, lub przez bibułę filtracyjną? Wiem, że w przypadku dużych nastawów może to być trochę kłopotliwe, ale czy teoretycznie takie przefiltrownie w mniejszych nastawach nie spełniło by swojej funkcji?
Tytuł: Re: Klarowanie zacieru vs filtrowanie - pytanie laika
Napisane: niedziela, 9 sie 2009, 18:51
Posty: 37 Tematy: 4
Kolego ja filtruję nastawy zawierające jakieś dodatki np:owoce,dżemy,ziemniaki,itd,itp Filtruję przez materiał tz przez tetrową pieluchę i po niewielkiej ilości nastawu coraz wolniej zaczyna się filtrować a co mówic o jeszcze gestrzym materiale i dużych ilościach. Po przefiltrowaniu przez pieluchę nastaw nadal nie jest klarowny i musi swoje odstac. Jeżeli śpieszy Ći się z klarowaniem to proponuję zastosowanie bentonitu(nie za szybki) lub klarmedel 24h który juz w ok 3 godz w pełni wyklaruje 25l nastawu-stosowałem wiec polecam
Tytuł: Re: Klarowanie zacieru vs filtrowanie - pytanie laika
Napisane: niedziela, 9 sie 2009, 20:15
Posty: 3 Tematy: 1
Więc jeśli takie gęste nastawy z owoców, lub dżemów, jak piszesz, da się przefiltrować przez tetrę, to czy względnie rzadki nastaw czystej cukrówki powinien przefiltrować się szybko i bezboleśnie. Więc po co używać czegoś do klarowania? Chyba, że tetra albo inne gęste sito (takie np. 10 mikronów) nie zatrzymają drożdży i substancji zbędnych. Ale tego właśnie nie wiem.
Tytuł: Re: Klarowanie zacieru vs filtrowanie - pytanie laika
Napisane: niedziela, 9 sie 2009, 21:08
Posty: 37 Tematy: 4
Nie sądze że to zda egzamin Są do kupienia gotowe filtratory do win które niby troche klarują ale nie wiem czy uda sie tak przefiltrować zeby to bylo calkowicie klarowne. Nie wiem ile drożdze maja mikronów ale jezeli proponujesz tak male otwory to jezeli drożdze sa jeszcze mniejsze to sie przecisną a jak sa jednak wieksze to moment zablokują te otwory możesz spróbować co z tego wyjdzie i podzielic sie doświadczeniem Ja jednak nie odważe się na taką próbe i narazie pozostanę przy klarowaniu.
Tytuł: Re: Klarowanie zacieru vs filtrowanie - pytanie laika
Napisane: niedziela, 9 sie 2009, 21:22
Posty: 506 Tematy: 14
Kolego Kedrap, cukrówki nie musisz wcale klarować, ja też z początku to robiłem lecz teraz wiem, że mie ma takiej potrzeby. Po zakończeniu fermentacji daj mu postać jeszcze 3-5 dni i do roboty. Nic się nie stanie jak polecisz z tym od razu. Klarowne muszą być wina nie zaciery. Nie można natomiast do gotowania w kotle bez płaszcza wodnego gotować gęstych zacierów- z owocami, zbożem itp bo się przypalą
Tytuł: Re: Klarowanie zacieru vs filtrowanie - pytanie laika
Napisane: poniedziałek, 10 sie 2009, 19:12
Posty: 3 Tematy: 1
bogdan napisał(a):
Kolego Kedrap, cukrówki nie musisz wcale klarować, ja też z początku to robiłem lecz teraz wiem, że mie ma takiej potrzeby.
Wielkie dzięki za pomoc. Jako nowicjusz czytam wszystko co mi wpadnie w ręce i każdy post na forum. I właśnie gdzieś wyczytałem, że nawet cukrówkę klarują "bo się drożdże przypalają".
Więc takie praktyczne rady są bardzo cenne, bo przy gęstych nastawach to ma to sens, ale przy cukrówce, było to dla mnie dziwne. Dzięki.
Tytuł: Re: Klarowanie zacieru vs filtrowanie - pytanie laika
Napisane: poniedziałek, 10 sie 2009, 21:04
Posty: 2839 Tematy: 60
Sam rzadko klaruję cukrówki, ale jak mi się nie spieszy, to staram się to robić. Klaruję bentonitem (dostępny jako "klarowin"), ale to wymaga kilku dni, albo TurboKlarem (kilka godzin, ale jest droższy). Wg mnie- może to tylko sugestia- klarowane nastawy mniej"walą drożdżami" po pierwszym gotowaniu. Jeżeli stosujesz potem chemię (sodę, KMnO4) i filtr węglowy zapach daje się zabić, jeżeli nie- nawet po drugim gotowaniu będzie wyczuwalny. Oczywiście wszystko piszę z perspektywy potstillowca
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników