Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 10:56

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ponowne wykorzystanie płynu pozostałego po destylacji.
PostPostNapisane: wtorek, 9 gru 2008, 22:16 
Posty: 5
Tematy: 2
Witam.
Mam pytanie. Mam winko, które chce pogonić. Czy po destylacji można użyć ponownie tego przedestylowanego wina np. do sporządzenia zacieru typu (1410)?
Proszę o odpowiedź.
Z góry dziękuje i pozdrawiam.


Ostatnio edytowano czwartek, 18 cze 2009, 16:17 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
spacje, polskie czcionki, przecinki itp.


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: wtorek, 9 gru 2008, 22:28 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
dawid napisał(a):
...czy po destylacji mozna uzyc ponownie tego przedestylowanego wina np do sporzadzenia zacieru ...


Tak, mozna. Ta pozostalosc zawiera w sobie martwe komorki drozdzy,
i inne pyszne badziewia, ktore sa doskonala pozywka
dla swiezych drozdzakow w nowym procesie fermentacji.

Wiem, ze sa wrecz zwolennicy przygotowania takich nastawow.
W bialostockiem (tam na psote mowia dynda) lesni psotnicy mawiaja,
ze dzika swinie bracha latwo napasc ale lepiej ja jeszcze raz nastawic :)

Praktykuje sie jeszcze taki dubble nastaw kiedy pierwszy nie przerobil
calego cukru. Po psoceniu doklada sie nowego
i daje mocne drozdze a pozniej na organki :)

Pozdrawiam
Calyx

______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: wtorek, 9 gru 2008, 23:14 
Posty: 5
Tematy: 2
Dziś pędziłem 1 raz w życiu. Miałem dobrze wychodzone winko takie 6 miesięczne. Wcześniej zlane i sklarowane. Aparat robiłem sam z szybkowaru. W oddzielnym garnku mam chłodnice chłodzoną woda. Wlałem 2,5 litra wina i otrzymałem 0,5 z małym hakiem czystego spirytusu. Może i było by więcej, ale z chwilowego braku przyrządu mierniczego - czekam na przesyłkę. Kosztowałem na język i jak był slaby przestałem destylować. Mam pytanie czy z 2,5 litra wina 0,5 bimbru to wynik ok?

Dzięki, pozdrawiam.


Ostatnio edytowano czwartek, 18 cze 2009, 16:22 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
takie duperele jak: interpunkcja, ortografia i polskie czcionki


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: czwartek, 25 gru 2008, 22:36 
Posty: 197
Tematy: 14
0,5 litra z 2,5 litra to tak w miarę :)
ale raczej proponuję robic większe ilości nastawu :) bo nigdy nie nadążysz :D

______________________________________________________________________
Pozdrawiam Marer.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: poniedziałek, 9 mar 2009, 19:32 
Posty: 16
Tematy: 2
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zgadzam się z kolegą - zainwestuj w większy sprzęt, bo inaczej się zajedziesz :odlot:

Pozdrawiam

______________________________________________________________________
Bo pić to trza umić :-)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: wtorek, 10 mar 2009, 19:56 
Posty: 506
Tematy: 14
Ale winko musiało być niezłe, wygląda na to że miało 20% :o :D

______________________________________________________________________


pozdrawiam Bogdan


Góra
   
 
3
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: środa, 11 mar 2009, 16:48 
Posty: 716
Tematy: 20
No !! :o ;) Faktycznue wynik zaskakujący.

Kolego jaka zawartość % w tym pół litrze?

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: środa, 11 mar 2009, 18:42 
Posty: 105
Tematy: 18
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam.
Zainteresował nie temat ponownego wykorzystania tego co pozostaje po destylacji. Jest to spasteryzowane(czasami nawet kilka godzin) ,właściwie jałowe. Do gorącego dodać cukru, poczekać aż wystygnie, drożdże i .....czekać na kolejne procenty. Czy ktoś praktykował coś podobnego? Co o tym sądzicie? Jestem młodym praktykującym(dopiero 3 razy) i proszę o wyrozumiałość. Oczywiście nie chodzi o nastawianie w kółko tego samego, ale np. 2 razy

______________________________________________________________________
Życie jest za krótkie aby pić tanie wina!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: czwartek, 2 kwi 2009, 10:32 
Posty: 63
Tematy: 4
Pozwole sobie wtrącic swoje trzy grosze. W moim sprzecie destylacja przebiega na tej zasadzie, ze z deflegmatora syfy wracaja do gara. Czy zatem ponowne uzycie tego 'podkladu' nie spowoduje wiekszego ryzyka przedostawania sie syfow w trakcie drugiej destylacji? Chodzi mi o to ze za drugim razem zacier bedzie podwojnie zanieczyszczony czyz nie?


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: czwartek, 2 kwi 2009, 12:02 
Posty: 242
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam.
Kolego djprezes przede wszystkim drugi raz nie destylujesz zacieru tylko destylat z pierwszej destylacji rozcieńczony do ok. 40 volt. I na pewno druga destylacja prowadzona prawidłowo , z odrzuceniem przedgonów i pogonów z użyciem twojego deflegmatora powinna dać Ci zadowolenie z produktu końcowego. I nie obawiaj się zwiększenia zanieczyszczeń bo własnie dzięki deflegmatorowi wracaja one do kotła .

______________________________________________________________________
POZDRAWIAM kwachu !


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: