Zdanie Kucyka jest skromne: ja kombinuje jak otrzymać alkohol smakowy, dlatego destyluję rozmaite owocowe berbeluchy, a ostatnio próbowałem zacier żytni. Nie interesuje mnie otrzymanie taniego spirytusu, ale aromatycznej, szlachetnej, niepowtarzalnej brandy. Myślę, że kombinatoryka nasza nie wynika z pazerności a jedynie z chęci otrzymania czegoś więcej, niż czysty spiryt. Natomiast, jeśli ktoś chce dusić owo chomąto (świetne porównanie), wyłącznie dlatego, że tak będzie taniej, to wkraczamy w sferę „ekonomii”, ale to już inny temat, na który się kiedyś wypowiedziałem. Bo, czy o to w naszym hobby chodzi, aby tanio się upić? Na koniec podkreślam raz jeszcze, że jest to wyłącznie moja opinia i nie występuję w imieniu nikogo innego poza Kucykiem.
Aby zakończyć niebanalnie przytoczę pewną historię, która mi się w zeszłym roku przydarzyła. Rozmawiałem z pewnym chłopkiem-roztropkiem o bimberku. W rozmowie rzuciłem moje ulubione hasło: -Ja to i ze żwiru napędzę... Gość aż podskoczył, wyprężył swą przygarbioną sylwetkę i na jego porośniętej rzadką, czarną szczeciną twarzyczce wymalowało się nieopisane zainteresowanie. Po chwili (tak aby napięcie sięgnęło zenitu) dodałem: -...byleby był cukier! -Aaaa, cukier... - odparł ponuro - Myślałem, że naprawdę z samego żwiru się da... Zgasł błysk w jego oczach, nieopisany smutek i uczucie zawiedzenia zapanowały na porośniętej rzadką, czarną szczeciną twarzyczce. Z powrotem chłopskie ciało pochyliło się ku ziemi w przygarbionej postawie...
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Witam Cię - zjebus Ja używam szweckiego węgla z eurowinu. Są to drobinki wielkości łepków od szpilki. Jestem z tego węgla b. zadowolony, zwłaszcza dlatego, że mogę go również regenerować. A destylat filtruję w zbudowanej do tego celu kolumnie.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.
Dziękuję bardzo kolegom za uprzejme wypowiedzi. Osobiście miałem koncepcję wypędzenia jak najczystszego spirytusu - bezsmakowego - i dopiero na jego bazie wesołe cudowanie i robienie wódeczek i napitków różnej maści. Tak więc pomyślałem, że wypędzenie z cukru będzie najprostszą i najbardziej oczywistą drogą do takowego spirytusu.
Bardzo piękna jest historyjka przytoczona przez Kucyka; o takim właśnie mechanizmie mówiłem w moim poście. Ech, jakie to szczęście polskie by było gdyby tak ze żwiru się dało...
______________________________________________________________________ Jeśli nie mam racji proszę zapytać mojej żony - ona zawsze ma rację.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników