Mam nadzieję że moderator mi wybaczy /wiem że dużo jest tych postów/ale mimo wszystko proszę o poradę w tym przypadku, czy istnieje jakaś metoda połączenia rury z kegiem bez spawania, poradźcie mi proszę z możliwością demontażu!!!!!
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ dycha do dychy i strzelają kielichy!!!!
Można nitować, ale rury i tak muszą pasować na wcisk. Nit tylko zabezpiecza:)
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Witaj, przeglądałem wcześniej ten post, różnica jest znaczna i tu jest problem, gdyby była mniejsza, masz jakiś pomysł ,ewentualnie sugestie, dziękuje!!!!!
______________________________________________________________________ dycha do dychy i strzelają kielichy!!!!
Ja mam ten sam problem. Dziś zamówiłem rurę fi 54, a wylot z kega mam podobny do twojego. Podobny, ponieważ, mój kołnierz ma szerokość 1 cm. W nim wywiercę dziury pod śruby, a do rury wlutuje płaską blachę. Oba elementy będą ze sobą skręcone 4 śrubami, a uszczelnienie wykonane z uszczelki silikonowej. Jeśli dobrze poszukasz na forum to znajdziesz to, o czym pisze w formie zdjęcia.
I tego i tego, przejechałem się po sklepach teraz i nie mogę dobrać nic do tego wyjścia z kega, brakuje 1 lub 2 mm, mam kega 50 litrów, chcę go używać do kolumny a także do zestawu szklanego, pot still /deflegmator i chłodnica/ na smakówki, z tym jeszcze można dać rady owijając końcówkę nagwintowaną grubą warstwą teflonu / foto 1i foto 2/, ale do kolumny to chyba nie przejdzie /foto3 i foto 4/. /put. mie..a/.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ dycha do dychy i strzelają kielichy!!!!
Dokładnie Ciebie rozumiem. Ale niestety Ty nie możesz pojąć o co mi chodzi.
miedziany-mini-still-t2909.html - przejrzyj dokładnie ten artykuł oraz zdjęcia, a znajdziesz fotkę rury z wlutowaną blachą, oraz otworami na śruby.
No chyba że koniecznie chcesz wykorzystać ten gwintowany element.
Witaj!!! Nie chcę na siłę wykorzystywać tego gwintowanego elementu /w tym wypadku to jest redukcja/ to mi się jak wcześniej wspomniałem przyda do podłączenia deflegmatora. Generalnie widzę że nie obejdzie się bez spawania, po pierwsze wyjście z kega ten tzwn kołnierz u mnie ma ok 0,4 0,5 cm szerokości według mnie za wąski, trzeba by dospawać jakiś kołnierz a co za tym idzie do rury miedzianej także, reszta śrubki i uszczelka. Myślałem też o wykorzystaniu oryginalnego fiftingu /nypla/ wkładając go do rury jak zrobił to Zygmunt we wskazywanych wcześniej przez Ciebie i Jego postach, lecz różnica jest kilku milimetrów a Zygmunt pisał o zrobieniu to na wcisk i użyciu nitów, ja tego jakoś w tym wypadku nie widzę. Summa Summarum pewnie czeka mnie przejażdżka do jakiegoś zakładu i wspawanie tych cholernych kołnierzy i ......... a usługi tutaj są chorendalnie drogie, ale jak nie ma wyjścia to , no chyba że ktoś mnie oświeci i zna inną alternatywę pozdrawiam wszystkich
______________________________________________________________________ dycha do dychy i strzelają kielichy!!!!
A masz palnik? Ponacinaj rurkę, wytnij "ząbki" i zbliż je do siebie-zmniejszysz średnicę kolumny i wtedy możesz polutować to lutem twardym z kwasem fosforowym do tego nypla z KO.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ewentualnie odetnij z rury jakiś centymetr, przetnij taki pierścień i piłuj, aż wejdzie na wcisk do reszty rury. Każdy pierścień to 2mm ze średnicy mniej
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników