Tytuł: Pierwszy nastaw - czy nie za wysoka temperatura ?
Napisane: sobota, 14 sty 2012, 09:34
Posty: 6 Tematy: 1
Witam serdecznie, jako że temat zainteresował mnie jakieś dwa tygodnie temu, postanowiłem, że także coś spsocę. Przez ten czas czytałem i czytałem i czytałem, aby jaki najwięcej wyczytać i niepotrzebnie nie zaśmiecać forum pytaniami które już się pojawiły.
W dniu wczorajszym poszedł do fermentatora pierwszy nastaw, czyli: 7 kg cukru, 22l wody, SpiritFerm T3. Temperatura początkowa przy dodawaniu drożdży wynosiła 25C. Początkowe BLG ok 23 (mam wskaźnik do 22, ale patrząc proporcjonalnie na wysokość podziałki, wznosiło go na 23). Dziś o 9:00 po 24h BLG wynosi 9, czyli chyba drożdże sobie radzą, jednak temperatura roztworu skoczyła do 33C. Zastanawiam się czy to nie za wysoka temp. i czy nie zabije moich "pracowników". Proszę o wskazówki czy wszystko na dobrej drodze, czy coś mam działać.
Tytuł: Re: Pierwszy nastaw - czy nie za wysoka temperatura ?
Napisane: sobota, 14 sty 2012, 13:46
Posty: 6 Tematy: 1
Dziękuję za szybką odpowiedź, zrobiłem tak jak radziłeś i czekam na koniec Jeszcze takie pytanko, rozumiem, że jeśli wszystko będzie dobrze, to za ok dwie doby drożdże powinny przestać pracować i BLg powinno wynosić ok -2. Czy jak to nastąpi, to znaczy że mogę sypać Bentonit (posiadam Bentonit C Clair T w opakowaniu 10g), czy całe opakowanie dać na te ok 26L mojego nastawu ? Po jakim czasie Bentonit powinien mi wklarować roztwór, aby nadawał się na puszczenie na aparat ?
Tytuł: Re: Pierwszy nastaw - czy nie za wysoka temperatura ?
Napisane: niedziela, 15 sty 2012, 09:00
Posty: 418 Tematy: 38
Przed klarowaniem nastaw należy wymieszać przez 2-3 minuty, aby porządnie się odgazował z CO2.
Lepszy byłby dwuskładnikowy środek klarujący, np. Superklar Spiritferm lub Turboklar Alcotec ale bentonit też pomoże. Dodaj całe 10 g, porządnie wymieszaj i zostaw w spokoju na 3 doby.
Pozdrawiam
Jan Okowita
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Tytuł: Re: Pierwszy nastaw - czy nie za wysoka temperatura ?
Napisane: niedziela, 15 sty 2012, 11:22
Posty: 2839 Tematy: 60
Bentonit przed użyciem uwodnij np. w słoiku i daj mu pęcznieć przez noc i dopiero dodaj.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Pierwszy nastaw - czy nie za wysoka temperatura ?
Napisane: niedziela, 15 sty 2012, 12:25
Posty: 6 Tematy: 1
Dziękuję za wszystkie rady, jak najbardziej stosuje się do nich, na pewno do następnego zastawu, zaopatrzę się w któryś polecany przez Jana środek do klarowania.
Dziś o 12-tej mój nasta ma BLG 0 i już nie widać pracy drożdżaków. Temperatura spadła do 24C. Czy już dziś "uwodnić" Bentonit na noc i jutro go dawać ? Widać że nastaw przestał pracować (przynajmniej już nie bąbelkuje), więc chyba czas na następny krok ? Swoją drogą bardzo szybko drożdże poradziły sobie z cukrem, w rozmowie ze znajomymi, którzy używają "babuni", mówiłem iż są drożdżaki turbo, co w dwa-trzy dni radzą sobie z nastawem, to ich reakcja była, że to niemożliwe, że jakaś chemia pewnie itp. Niech zatem czekają sobie po 3-4 tygodnie (bo taki termin miałem podany przez nich), na pracę, a ja od dziś po pierwszym - chyba w miarę udanym (oczywiście dzięki temu co tu wyczytałem i Waszych poradach) - nastawie na drożdżach gorzelniczych, tylko takich będę używał. Powoli staję się psotnikiem
Tytuł: Re: Pierwszy nastaw - czy nie za wysoka temperatura ?
Napisane: niedziela, 15 sty 2012, 12:36
Posty: 2839 Tematy: 60
Rozrób bentonit już teraz i dodaj, kiedy BLG zjedzie do -4.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Pierwszy nastaw - czy nie za wysoka temperatura ?
Napisane: niedziela, 15 sty 2012, 12:43
Posty: 1188 Tematy: 43
Nastaw całkowicie przerobiony powinien mieć ujemny balling, najlepiej jakby to było -4. Wtedy masz pewność, że cały cukier został przerobiony na alkohol. Poczekaj jeszcze dwa dni i jak nic się nie zmieni klaruj nastaw i puszczaj w rurę A co do kolegów;
Cytuj:
w rozmowie ze znajomymi, którzy używają "babuni", mówiłem iż są drożdżaki turbo, co w dwa-trzy dni radzą sobie z nastawem, to ich reakcja była, że to niemożliwe, że jakaś chemia pewnie itp.
to przeczytaj im podpis w stopce postów Zygmunta
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Tytuł: Re: Pierwszy nastaw - czy nie za wysoka temperatura ?
Napisane: poniedziałek, 16 sty 2012, 17:05
Posty: 6 Tematy: 1
W tym momencie zastaw praktycznie przestał już pracować, po leciutkim zamieszaniu (dla testu) uwolniło się niewiele Co2, praktycznie nic nie leci, więc drożdże pewnie kończą robotę. BLG wynosi -1.
Od wczoraj moczę bentonit, 20gram, w dniu jutrzejszym zleję nastaw (nie jest klarowny zbytnio więc nie wiem czy rozróżnię górę od pozostałości na dole pojemnika) i zastosuję bentonit. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Co do stopki Zygmunta, to chętnie ją będę powtarzał przy każdej możliwej okazji, na weselichu, kiedy tylko ktoś się będzie zachwycał "swojskim bimberkiem", który to czuć dwa metry od stołu
EDIT: Nastaw się wyklarował, przy odrobinie szczęścia w piątek pójdzie na maszynę. Ciekaw jestem jak mi wyjdzie pierwsze psocenie Trzymajcie kciuki !!!
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników