Witam, od pewnego czasu chodziło mi to po głowie, aż postanowiłem coś upędzić Przedwczoraj zrobiłem 8 l grunwaldzkiego zacieru i teraz czekam, aż przefermentuje. No i teraz pozostała metoda (tu jestem zielony) psocenia, z początku miałem robić metodą garnkową, ale przeczytałem o metodzie szybkowarowej i wydała mi się lepsza. Więc planuję "zbudować" taką pierwszą aparaturę, myślę nad takim schematem: w szybkowarze odkręcam jeden zawór i na niego nakładam silikonowy wężyk, wężyk zakładam na chłodnicę, do chłodnicy doprowadzam zimną wodę z kranu wężykiem, a drugim odprowadzam, a z końca chłodnicy otrzymuję bimber. Dobrze zrozumiałem zasady budowy czy coś poknociłem?
Tytuł: Re: Pierwsze psocenie i pierwsze pytania :)
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 12:30
Posty: 1188 Tematy: 43
Dobrze zrozumiałeś Jest to najprostszy sposób na uzyskanie własnego bimbru, chociaż jakościowo to najniższa półka. Poniżej prezentuję ci przykładowe rozwiązanie jednego z naszych forumowiczów. Jak już cię to hobby wciągnie, na pewno rozbudujesz swój zestaw dokładając deflegmator lub zaczniesz budować kolumienkę. Pozdrawiam. download/file.php?id=4604&mode=view
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Tytuł: Re: Pierwsze psocenie i pierwsze pytania :)
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 12:41
Posty: 26 Tematy: 4
Oki, a jaką moc destylatu w przybliżeniu na takim sprzęcie będę mógł osiągnąć? Aha i gdzie umiejscowić termometr? Może poszukać szybkowara z termometrem na pokrywie?
Ps. Gotowanie polega na utrzymywaniu temp. między 80 a 90 stopni tak by parował etanol a nie woda?
Tytuł: Re: Pierwsze psocenie i pierwsze pytania :)
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 12:54
Posty: 2839 Tematy: 60
Nie. W prostej metodzie etanol z woda będą parować razem, od 78,3 aż do 100 stopni. Po prostu grzej, temperatura będzie zwiększać się sama w miarę ubywania alkoholu. Tutaj masz wykres zależności mocy parującego alkoholu od temperatury: download/file.php?id=2969
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Pierwsze psocenie i pierwsze pytania :)
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 15:48
Posty: 2839 Tematy: 60
Zamiast odstojnika lepiej zainwestuj w deflegmator. Termometr umieść gdzieś przy wylocie par. W destylacji prostej nie jest on jednak wymagany.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Pierwsze psocenie i pierwsze pytania :)
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 16:10
Posty: 2839 Tematy: 60
Najlepiej np. w pokrywce dać ten termometr. Nie możesz "przygrzać"- nastawu nie da się podgrzać od razu do 100C, bo zacznie się gotować w okolicach 78C. W miarę parowania, a więc "uciekania" alkoholu z garnka temperatura wrzącej cieczy będzie rosła, aż dojdzie do 100C, gdzie gotować sie będzie sama woda, bo alkoholu już nie będzie. Najlepiej kontrolować na bieżąco uzyskiwane stężenie za pomocą alkoholomierza. Do końca (czyli do 99-100C) i tak nie będziesz gotował, bo to straszny pogonowy syf jest...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników