Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 09:09

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pędzenie z wina - to nie jest takie proste. Wskazówki.
PostPostNapisane: środa, 4 mar 2009, 00:12 
Posty: 16
Tematy: 2
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam wszystkich. Pedziłem po raz pierwszy z wina słodkiego, bimberek wyszedł miodzio. (moj sprzęt kana 20l + deflegmator (simax) + chłodnica szklana).
Podczas mojego 2 pedzenia w życiu spróbowałem przepuścić wino wytrawne, wyszedł jakis dziwny zapach taki bardzo ostry i gorzkawy smak... Przepuscilem to 3 razy gdy podczas 3 pedzenia dolozylem skórek od pomarancza i da sie jakos to wypic, ale nie jest to czego chcialem. Chcialbym jakis porad na ten temat, jestem nowym uzytkownikiem, a takze swiezym bimbronauta, wczesniej tylko obserwowalem jak sie to robi. Swoj sprzet zbudowalem dzieki tej stronie i na wzor destylatora Łukasza i Kucyka za co dziekuje.
Pozdrawiam wszystkich
LIMON


Bo pic to trza umic :piwo: :odlot:

______________________________________________________________________
Bo pić to trza umić :-)


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: środa, 4 mar 2009, 17:52 
Posty: 506
Tematy: 14
Tak podobno często się dzieje, to zabawa dla cierpliwych. Rozlej (jeśli Ci zostało) do butelek, złóż butelki w chłodnym miejscu i zapomnij na conajmniej kilka miesięcy.
Nabierze łagodniejszego smaku i bukietu.
Nie mam takich doświadczeń, ale wyczytałem to na tym forum.

______________________________________________________________________


pozdrawiam Bogdan


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: środa, 4 mar 2009, 23:13 
Posty: 132
Tematy: 29
A no tak to jest.
Jak zrobisz wino i już będzie się nadawało do picia i będzie sklarowane np.wino z jabłek , to trzeba rok czasu by się odleżało.W winie zachodzą rożne reakcje , ciche fermentacje itd.

Jak będziesz robił z młodego wina to taki będzie efekt i jak to już kolega Bogdan powiedział :klaszcze: :klaszcze: :klaszcze: musi się ta gorzałka odleżeć. Według mnie np.1 rok tak jak te wino.
Ja jednak polecam aby to wino pozostawić na rok niż destylat. ;)

Pozdrawiam.

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 30.IV.2009r.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: czwartek, 5 mar 2009, 15:09 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jako, że produkuję wyłącznie owocówki, to ośmielę się podzielić pewnymi spostrzeżeniami co do destylacji wińska. A przy okazji może ktoś bardziej obeznany wyjaśni pewną zagadkę...
Zauważyłem taką zależność: świeżo sfermentowane wino owocowe, takie co właśnie przestało chodzić, nawet tak wytrawne, że łzy się w oczach pojawiają, wlane do kotła bez klarowania daje mi ZAWSZE pyszny, aromatyczny destylat. Zaś wino sklarowane, odleżałe kilka miesięcy, takie ze sklepu, napełnia bimberek takim winnym aromatem, który psuje wszystko (patrz np. post1428.html#p1428 ). A i z wina gronowego od sąsiada, które stało rok nic dobrego nie wyszło. Wiem, że koniaki produkuje się bezpośrednio po zakończeniu fermentacji burzliwej, nie czekając aż winko dojrzeje. Więc co to jest z tym destylowaniem wina, czemu destylat jest raz smaczny, raz niesmaczny???

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: piątek, 6 mar 2009, 08:42 
Posty: 42
Tematy: 2
Na prośbę Kucyka sprobuję wyjasnic dlaczego tak się dzieje - o ile moja wiedza i doświadczenie pozwala :oops: .

W kwestii win słodkich i wytrawnych poddawanych dalszemu psoceniu:
- zależy wiele jak to wino było otrzymane.
Często jest tak, że domowe wino wytrawne to wino, które stało bardzo długo , aż drożdże (często słabe - dzikie) odfermentowały całą dawkę cukru. Wina wytrawne, o ile nie są winami mocnymi, są ponadto wrażliwe na rozwój bakterii.

Cukier zawarty w winie zabezpiecza je częściowo przed rozwojem drobnoustrojów a także przed utlenianiem (oczywiscie tylko w pewnym stopniu - ale jednak). Utleniają sie rownież związki aromatyczne - więc wino chronione przed tlenem to wino bardziej aromatyczne.
To oczywiscie nie wyczerpuje tematu. Odpowiedzi dlaczego z tego wina wyszło cos pysznego a z tamtego badziew bedzie pewnie tyle ile win. Fermentacja to proces biochemiczny, na ktory wpływ ma b. wiele czynników. Każde wino jest inne - i to jest piękne :)

Co mógłbym doradzić tym, ktorzy chcą nastawiać wino wytrawne specjalnie w celu dalszego psocenia i chcą by w wyrobie końcowym było jak najwięcej aromatów?

Ujmę to w punktach:
1. Użyjcie drożdży winiarskich i pożywki, aby wino mogło być dość mocne i jednocześnie wytrawne.
2. Użyjcie curomierza do pomiaru zawartosci cukru w nastawie przed zafermentowaniem - pozwoli to dobrać ilość cukru do zaplanowanej mocy nastawu, ktora powinna być minimalnie niższa niż maks. tolerancja na alkohol wybranych drożdży.
3. Podzielcie cukier na min. II raty.
4. fermentujcie w niezbyt wysokiej temperaturze ! - to ważne, bo w temp. 18-20, gora 22 st.C wytworzy się znacznie wiecej zwiazków aromatycznych (estrowych), oraz związki aromatyczne już istniejące w owocach (tiole i terpeny) nie ulegną rozkładowi. Trzeba wziąć pod uwagę, że nastaw w czasie burzliwej fermentacji grzeje się, więc temperatura otoczenia nie zawsze jest tożsama z temperaturą nastawu. Przy nastawach powyżej 20 l warto mierzyć temp. wewnątrz balonu (lub tem. jego ścianek) w czasie fermentacji burzliwej.
5. Zaraz po przefermentowaniu cukru przez drożdże zlejcie nastaw z nad osadu i albo od razu psoćcie, albo szybko podklarujcie w niskiej temperaturze.
6. Związki aromatyczne są nietrwałe (szczególnie estrowe), więc wino nie zabezpieczone SO2 czy innym przeciwutleniaczem (np. kwasem ascorbinowym) ani też cukrem resztkowym ma krótką żywotność.

O tym jak psocić, aby aromaty przeszły do wyrobu to już raczej ja się od was mam nadzieję dowiedzieć. :roll: :D

Pozdrawiam,
Darek


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: środa, 2 wrz 2009, 11:14 
Posty: 10
Tematy: 2
Właśnie skończyło pracować wino z pierwszych jabłek. Jego żywot jednak nie będzie zbyt długi, gdyż zamierzam przerobić go na "Calvados". Dysponuję prostym sprzętem pot still tj. baniak 12 l, dwa odstojniki i szklana chłodnica. I tu moje pytanko. Co zrobić żeby zachować charakterystyczny smaczek i zapach jabłek w gotowym produkcie. Obiło mi się o uszy, że należy pominąć odstojniki :roll: . Proszę o porady i wskazówki.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: środa, 2 wrz 2009, 18:33 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Odstojniki nie mają nic do zachowania/utraty aromatu. Destyluj Bracie i o nic się nie martw! Jak destylat poleży z dębem czasu trochę, to sam wypełni się najwspanialszym aromatem. Tylko do tego potrzeba czasuuuuuu...

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: środa, 2 wrz 2009, 19:46 
Posty: 10
Tematy: 2
Czyli wszystko jak dotychczas. Odstojniki zostają. Destylować raz czy dwa razy ?
Za drugim razem wychodzi ok. 82 %. Chyba to trzeba rozcieńczyć do powiedzmy jakiś 50 %. A te wióry dębowe należy przypalić w piekarniku ? Dębiny u mnie dostatek (wysezonowanej). To mają być wióry czy szczapki ?


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: środa, 2 wrz 2009, 20:35 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Dwa razy koniecznie jedź! Ja nie rozcieńczam przy zaprawianiu wiórami, ale spowodowane jest to brakiem naczyń o odpowiedniej pojemności. O dębie polecam temat dab-jako-dodatek-do-starzenia-smak-i-aromat-t129.html

Poza tym, to zrobienie kalwadosa jest na prawdę proste, więc nie ma co się tu certolić, tylko brać się za robotę!

Gorąco pozdrawiam amatora płynnych jabłek - Bodka! :pije:

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pędzenie z wina!!! - Sposoby
PostPostNapisane: środa, 2 wrz 2009, 21:00 
Posty: 10
Tematy: 2
Kucyk napisał(a):

Gorąco pozdrawiam amatora płynnych jabłek - Bodka! :pije:


Za młodych lat to się pijało płynne jabłka w nieco innej postaci :lol: .
Teraz mi się smaki wysublimowały i stąd ten kalwados :smiech: .
Dzięki za rady :poklon; . Biorę się do roboty :ok: .


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: