Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Czyli jak wino przestanie mi pracować to wsypać trochę tego środka (bentonit lub klarmedel. Po kilku dniach spuścić z nad osadu (jak na razie mam tylko jeden balon). Potem z powrotem do balona i czekać 6 miesięcy, po tych sześciu miesiącach jeszcze raz spuścić i dopiero wtedy mogę rozlać w butelki.
Dobrze rozumiem??
______________________________________________________________________ Dziękuję za odpowiedzi na moje pytania i poświęcony mi czas ANDrzej
Te 6 miesięcy to oczywiście wartość różna- zależy od tego, czy na dnie znowu będzie pojawiał się osad. Butelkować możesz, jeżeli przez kilka tygodni nie będzie w balonie śladu po osadzie.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Hm, nie spotkałem się z tym- napiszesz coś więcej? Po użyciu bentonitu na pewno trzeba poczekać ze zlewaniem, żeby na pewno cały opadł. Jak opadnie, to raczej nie ma prawa być wyczuwalny...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Betonit to skała. Pozyskiwany z różnych części świata może nie być jednorodny pod względem chemicznym. Wystarczy jeden dodatkowy minerał który zepsuje smak kilkumiesięcznej pracy drożdży. Do nastawów cukrowych się nadaje bo i tak całość będzie przedestylowana. Wino to gotowy produkt i osobiście bym nie ryzykował. Może być tak że będzie używać betonitu i nie będzie żadnych zmian. Ale stary się skończy, kupimy nowy z innego źródła i ''coś się nie udało''. Lepiej dopłacić i spać spokojnie. Zresztą betonit jest bardzo wolny.
Bentonity przeznaczone do stosowania w winiarstwie są testowane i nie powinny mieć wpływu na smak. Nie należy kupować bentonitu niewiadomego producenta. Bentonit może się osadzać nawet kilka tygodni - tym dłużej im bardziej nieuzasadnione było jego uzycie. Jak nie ma na czym sie obklejac to pozostaje jako drobna mgla, ktora opada powoli. I tu dochodzimy do sedna. Kazdy ze srodkow wspomagających klarowanie jest dedykowany do róznych rodzajow zmetnień i może słabo lub wcale działać na inne. Czasami producenci robia miksy oparte na żelatynie i bentonicie (bentonicie z taniną) lub żelatynie i zolu krzemianowym,ktore są bardziej wszechstronne. Generalnie jednak sam bentonit klaruje jedynie zmetnienia białkowe. Jego dzialanie jest tym skuteczniejsze im więcej jest w nastawie cząstek spolaryzowanych (jak bialka wlaśnie). Jesli bialka są to mogą rownież wyklarować sie inne zmetnienia poprzez wspołwytrącanie (barwniki w nadmiarze, skrobia, pektyny - jesli jest ich mało). Bialka występuja głównie w winach białych (nie fermentowanych w miazdze), także w winach długo przetrzymywanych nad osadem lub z dużą iloscią slabych drożdży (np. piekarniczych). W winach z okreslonych owoców (jablka, porzeczki, sliwki) mogą występować zmetnienia pektynowe - wówczas pomagają enzymy pektolityczne (pektopol) , moga też pomóc żelatyna i tanina ( w takiej kolejności) lub wspomniane klarmedele, czy turboklary. W winie ryzowym najwiekszy klopot sprawia skrobia - tu również pomaga żelatyna ściagnięta nastepnie taniną lub lepiej bentonitem z taniną. W winach czerwonych fermentowanych w miazdze czeste są zmetnienia garbnikowe - tu pomaga bialko - albo żelatyna, albo białko jaja kurzego (to ostatnie dobrze usuwa równiez nadmiar antocyjanow - barwnikow).
Co do osadow - to aby coś doradzic trzeba wiedzieć jak ten osad wygląda i w jakim jest winie - jesli to osad podobny do piasku, bez smaku, w winie z winogron czy porzeczek to może to byc kamień winny (mozna jedynie przyspieszyc jego krystalizację przez schłodzenie wina - potem zlać znad osadu). Jesli to czarny osad w winie z czarnych porzeczek, wisni czy czarnego bzu to prawie na pewno nadmiar antocyjanow(barwnika) - mozna ustabilizowac wino dodatkiem garbnika (np. płatki/chipsy debowe) a nadmiar ściagnąć białkiem. Jesli osad w czerwonym winie jest brązowawy, lekko sie mażący i wystepuje w starych winach - to tak ma byc - dekantowac butelki przed podaniem na stół i juz.
A generalnie życzę jak najrzadszych okazji do stosowania wspomagaczy klarowania. Pozdrawiam, Darek
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników