Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Możemy i używamy, ale to nie jest już tzw. "Orzechówka" tylko np "Orzechy po krzyżacku". Ps Drogi kolego zwracasz się per panowie, a tu szefują tez kobiety, automatycznie robisz sobie krecią robotę
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
Drogi kolego zwracasz się per panowie, a tu szefują tez kobiety, automatycznie robisz sobie krecią robotę
W zasadzie nie pomyślałem o tym Przepraszam i liczę, że jednak nie uraziłem żadnej uroczej Damy
A wracając do tematu, wykopałem u wujka Google o "orzechach po krzyżacku" tyle, że to orzechy są zalane spirytusem z dodatkiem cukru... no, nalewka zwyczajnie. Jeszcze z miodkiem polecają. Myślę, że tak zrobię - chyba że zaproponujecie cosik ciekawego jeszcze Dostałem trochę orzechów, po wyłuskaniu będzie jakoś 70 dkg. Przy czym najpierw pomajstruje żeby samemu jakiś alkohol sprawić. Zazwyczaj wina trochę nastawiam, z mocniejszymi raczej się nie bawiłem ale co tam... całkowicie domowa taka nalewka lepiej smakować mi będzie... mam nadzieję Pewnie zwykłą cukrówkę spróbuję jak dojdę po co niektórzy koncentrat pomidorowy dają. Hmm... pewnie dla witamin dla drożdży [przyznaję, nie chce mi się szukać, nadrobię] ale jak używam zazwyczaj winiarskich z pożywką to chyba też może być... ale to już chyba nie na temat
W każdym razie drodzy Panowie i miłe Panie, jeśli macie coś do zaproponowania na flaszeczkę albo dwie to chętnie posłucham
Pozdrawiam
______________________________________________________________________ Lepiej alkoholem zalać robaka niż papierosami karmić raka
Jeśli nie precyzujesz co chcesz osiągnąć to podajemy to co wiemy, a wiemy tylko o nalewce z łuskanych. Do Krzyżackich dodaje się tylko miód, a nie cukier i zalewaj woda życia nie mocniejsza jak 70%.
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
I tak przy okazji, wszędzie czytam, że do orzechówki zielone orzechy, tak żeby łupinkę dało się pokroić nożem. Zielone - rozumiem, że chodzi o skorupkę, tą, która potem robi się brązowa i ją też zalewamy okowitą, ale orzech jest jeszcze w takiej zielonej, mięsistej owocni. Czy ją się wpierw usuwa czy też wkraja? Myślę, że wszyscy intuicyjnie piszą, żeby pokroić orzecha usunąwszy najpierw "skórkę" no ale cóż, nie jestem pewien...
______________________________________________________________________ Lepiej alkoholem zalać robaka niż papierosami karmić raka
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników