Chciałbym się podzielić przygodą z zeszłego roku. Wiec destylowałem sobie kociołkiem zacier z cukru trzcinowego, wszystko szło bardzo dobrze. Woda na wylocie z chłodnicy letnia chłodzenie wyregulowane wiec poszedłem zjeść obiad. W międzyczasie moja dziewczyna poszła pod prysznic. Ponieważ ciśnienie wody w Irlandii jest bardzo niskie ilość wody przepływającej przez chłodnice zmalała co doprowadziło do wzrostu temperatury w chłodnicy. Na szczęście pomieszczenie było bardzo dobrze wentylowane. Gdy zjadłem obiad i wróciłem sprawdzić co się dzieje wpadłem w panikę gdyż wężyk łączący kocioł z chłodnicą po prostu bezwładnie latał po pomieszczeniu buchając parami na lewo i prawo wydając odgłos typowy dla szybko uchodzącego gazu pod ciśnieniem. Tak wiec koledzy i koleżanki w naszym hobby wydarzyć się może wiele i na pewno nie da się wszystkiego przewidzieć. Na szczęście wyłączenie gazu szybko zakończyło dramat. Dla mnie była to ważna lekcja mam nadzieję że i wam się przyda. Pozdrawiam
______________________________________________________________________ Pijmy pijmy bo sie sciemnia
No to jest jedyna rada. Psotnik powinien zyć w celibacie. Inaczej tyłek blady...
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników