No, ladnie. Nie ma co, wstyd jak cholera. W zyciu popelnilem ladnych kilka win owocowych a zwykle 1410 mi nie idzie. Oczy mam okragle jak 5 PLN i nie wierze. 3 dni temu nastawilem dokladnie wg. przepisu: 20 l. wody, 5 kg cukru, dodalem rozmnozonych drozdzy winnych i do dzis to fermentuje BAAARDZO powoli. Owszem zawartosc balonu zmetniala, pprzez rurke idzie co najwyzej malutki pecherzyk raz na 3 minuty a ja sie zastanawiam, co spieprzylem. Moze trzezwy jestem, czy co? Na wszelki wypadek odlalem 4 litry zacieru z balona i dodalem wody na to miejsce, zeby rozcienczyc nieco cukier (moze drozdze winne nie lubia takiego stezenia?) i reszte zacieru (rowniez proporcjonalnie rozcienczona) trzymam w duzej butli po mineralce (oczywiscie rozszczelnionej ). Jak sie rozpedzi, to dodam cukru do stezenia nominalnego i juz. Aparatura na etapie skladania a te cholerne drozdze sie opieprzaja. Czary, czy co? Chodze kolo tego jak kolo jajka, podgrzewam grzalka od akwarium (zeby skurczybyki mialy cieplo), czule patrze na nie, dopiescilem pozywka i 10 g kwasku cytrynowego, no, w tylek im wlaze, wazelina smaruje a te cholery nadal nic. Grrrr! Zobaczymy, co dalo rozcienczenie...
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Pozostają drożdże, które mogą być już bardzo stare (nawet pomimo daty ważności...), słabe. Nic innego mi tu nie świta. Jeśli tak jest zadaj innymi - do pieczenia...
Może ktoś się jeszcze wypowie.
J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Witam. Kolego pokrec przepis ten nie został był wynaleziony w czasach dostepnosci drożdzy winnych , twórcy tegoż przepisu pisząc 1410 na myśli mięli 1 kilogram cukru , 4 litry wody i 10 deko drożdży, nie winnych, gorzelnianych , ale piekarniczych. Nie obraź sie ale gdybyś zamiast cudować dał zwykłe drożdże to Twój nastaw fermentowałby galopująco. Radzę dodaj drożdże piekarnicze(najlepiej babuni) uprzednio wymieszaj je z niewielka ilością cukru i wody co stworzy coś w rodzaju matki drożdżowej i wlej to do nastawu.
No właśnie takie proste wyjaśnienie jest tu potrzebne. Przyznam, że z historii zawsze byłem noga a już wiedzieć, że nie znali drożdży winnych - nie miałem żadnych szans. Jedyne co mi pozostało po 1410 z historii to pająki krzyżaki...
@Pokres Dodam, że nic nie jest zmarnowane. Najważniejszy składnik - cukier jest. Są już kwasek i pożywka. Te dodane drożdże nic złego nie zrobią.
Zrób tak jak radzi Kwachu i proces 'pojedzie' jak powinien.
Ciao
J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
No, namnozylem, jak do wina. W butelce to one po 2-ch dniach garowaly az milo...
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Do zacieru można dodać wszelkiego rodzaju drożdży, czyli piekarskich winiarskich lub gorzelniczych. Wszystkie rasy odpowiednio przygotowane powinny dobrze przerobić cukier na etanol, pytanie tylko jedno: jakich użyć? Bimber po odpędzeniu jest wypadkową przygotowanego zacieru i destylacji, jeśli więc chcemy otrzymać coś porządnego do picia to radzę używać drożdży winiarskich, te dają podobne efekty co inne ale zdecydowanie mniej nieprzyjemnych substancji zapachowych czyli estrów, fuzli, aldehydów i innego dziadostwa które po odpędzeniu daje typowy zapach samogonu.
Chcialem dobrze. Wyglada mi poza tym, ze po rozcienczeniu zacieru woda drozdze jakby sie niemrawo do roboty biora - poczekam jeszcze chwile i zobacze co bedzie. A jak nie, to pojde jutro do sklepu po 2 kostki drozdzy Babuni i koniec. Dzieki za porady. Walcze dalej.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Dzieki Mirek, fajnie, nastepnym razem nie bede sie wydurnial i zrobie na tych od babuni. Na razie te od wina chyba zaczynaja babelki puszczac. Z naukowej ciekawosci poczekam i zobacze, co sie bedzie dzialo. Wierze, ze na piekarniczych mozna napsocic niezla wypitke, ale poczytalem o tych winnych i... jakos moze sie uda. Choc w te klocki to dopiero zaczynam sie bawic. Dotychczas to tylko winko robilem. Nawet wychodzilo. No, teraz mam w gasiorkach chyba ze 60 litrow jabluszek (20 l jest sasiada, ktorego jakblka zezbojowalem) i bije sie z myslami: robic calvados, czy nie . Pewnie sprobuje, ale najpierw musze nauczyc sie na czyms mniej cennym. Bo lepsze udane wino z jablek niz spartolony calvados...
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników