Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: sobota, 31 sty 2009, 10:43
Posty: 1035 Tematy: 33
@Longink1
Dziekuje, za wyczerpujacy opis i za rysunki. Niestety widze, ze nie bedzie prostym przystosowac mieszkanie w blokach do psocenia przy pomocy belkotki. Temat wart przestudiowania. W miare wlasnych mozliwosci sprobuje odgotowania para zwyklej cukrowki przy pomocy dwoch kegow. Mam obawy, ze moc grzewcza pary w tym moim sposobie moze byc zbyt mala dla przeprowadzenia calego procesu. MOze braknac energii na koncowce. Jesli taka proba sie uda, bede wedrowal w kierunku zacierow zbozowych. Jesli nie, pozostane przy sprawdzonych sposobach. Kto nie kombinuje, ten ma mniej fraydy
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: niedziela, 1 lut 2009, 16:48
Kol. @Calyx, ile wody odparujesz w parniku, tyle co najmniej odparujesz, zacieru. a poza tym jak byś odpędzał przy niewielkim nadciśnieniu np. 0,5 at., to w tej samej ilości pary dostarczysz więcej ciepła. Będę Ci sekundował i może przeprowadzę próbę, najpierw destylując czystą wodę, będzie to sprawdzian. Co prawda destylowałem dawno temu sporo parą, ale na "nieco" większym sprzęcie. Trzeba zaznaczyć że mówimy o destylacji na pierwszy raz, bez refluksu, bo z refluksem to tak jakby wielokrotnie odgotowywać, no i potrzeba na to więcej ciepła (w tym przypadku pary), a z dalszą obróbką surówki to już nie problem. Pozdrawiam longink1.
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: piątek, 20 mar 2009, 19:15
Posty: 506 Tematy: 14
Calyx, kolego bardzo cenię sobie Twoje rzeczowe wypowiedzi i dlatego bardzo odradzam Ci stosowanie pary w bloku, chciałbym dalej korzystać z Twich rad. Jeśli Ci zbrzydła Twoja cukrówka to zajrzyj we wtorek na temat Absynt w przepisach smakowych. Bo tak opiszę działanie Absyntu na migdały Para to jednak niebezpieczne medium a bez sprężenia jej, efekt raczej mizerny. Jeśli ktoś może eksperymentować na świeżym powietrzu, no to inna bajka. Nie zauważyłem na rysunkach i opisach sposobu na odprowadzenie kondensatu, który powstaje podczas ogrzewania czyli chłodzenia pary. Rurka wprowadzona do zacieru i wydobywająca sie z niej gorąca para pewno uwolnią trochę etanolu lecz część tej gorącej pary szybko wydobędzie się na powierzchnię i nadal gorąca trafi do rurki i dalej do chłodnicy. Myślę, koledzy, że nie tędy droga. A może zasugeruję inne rozwiązanie. W naczyniu z zacierem zainstować można wężownicę, zasilić ją parą (góra węzownicy) powrót pary (dół wężownicy) na zewnątrz zaopatrzyć w specjalny separator kondensatu. Działa to tak: Do wężownicy wpada gorąca para i ją wypełnia. Para będzie gorąca tak długo jak długo będzie lotna, gdy się skropli, spłynie na dół. Separator działa jak zawór pływakowy, jest płyn to się otwiera, jest para to się zamyka. Powracający kondensat trafia do wytwornicy pary, gdzie zostaje znowu zamieniony w parę. Oczywiście, trzeba ustalić jakie ciśnienie pary chcemy utrzymać, im będzie wyższe, tym para będzie cieplejsza. O zaworach bezpieczeństwa nie wspomnę? Takie są moje dewagacje i nie wszyscy muszą się z nimi zgadzać. Ogólnie, to chyba tak wygląda, jeśli popełniłem błędy w moich dewagacjach, to je poprawcie.
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: niedziela, 22 mar 2009, 08:25
Witam, Kol. @bogdan odnosząc się do powyższej wypowiedzi mogę tylko potwierdzić że są to (jak się kolega wyraził) dywagacje. Kondensatem w opisanym procesie jest; roztwór etanolu, tak jak i przy gotowaniu w inny sposób, a odbierany on jest w sposób znany powszechnie - kapie sobie do podstawionej flaszki. Ilość dostarczanej pary jest regulowana, tak jak moc grzania przy innym sposobie gotowania. Bezpieczeństwo zależy tylko od nas, gotowanie odbywa się przy ciśnieniu atmosferycznym, a poparzyć można się na milion innych sposobów.Myślę że Kol.nie ma praktycznej znajomości tego problemu, stąd te "dywagacje". Zabrałem głos, bo ja ten wątek zacząłem, i wypowiadam się na podstawie praktyki. Pozdrawiam longink1.
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: poniedziałek, 23 mar 2009, 21:42
Posty: 506 Tematy: 14
longink1 napisał(a):
Witam, Kol. @bogdan odnosząc się do powyższej wypowiedzi mogę tylko potwierdzić że są to (jak się kolega wyraził) dywagacje. Kondensatem w opisanym procesie jest; roztwór etanolu, tak jak i przy gotowaniu w inny sposób, a odbierany on jest w sposób znany powszechnie - kapie sobie do podstawionej flaszki. Ilość dostarczanej pary jest regulowana, tak jak moc grzania przy innym sposobie gotowania. Bezpieczeństwo zależy tylko od nas, gotowanie odbywa się przy ciśnieniu atmosferycznym, a poparzyć można się na milion innych sposobów.Myślę że Kol.nie ma praktycznej znajomości tego problemu, stąd te "dywagacje". Zabrałem głos, bo ja ten wątek zacząłem, i wypowiadam się na podstawie praktyki. Pozdrawiam longink1.
Kolego longin1 W swoich dewagacjach odniosłem się do wypowiedzi i propozycji Calyxa. Para wprowadzona bezpośrednio do zacieru, oddając ciepło, musi się skroplić czyli stanie się kondensatem, a to nie są dewagacje, chyba że znasz taki tajemny sposób aby zamienić ją, to znaczy parę wodną w etanol .Oczywiście, sposobów na poparzenie jest niezliczona ilość Rzeczywiście nie mam praktyki na ten temat. Nie oceniałem, ani nie wypowiadałem się na temat Twojej koncepcji, czyli tzn kąpieli parowej, ponieważ uważam, że może byś skuteczna, tyle tylko, że temperatura medium grzejącego, czyli para bedzie miała temp. max 100st.C (przy ciśnieniu atmosferycznym), Gdybyś chciał osiągnąć wyższą temp. musiałbyś ją sprężyć, a to nie są dewagacje. Podsumowanie. Nie miałem i nie mam zamiaru poddawać w wątpliwość Twojej wiedzy i praktyki w tym temacie, zamiarem moim było dodanie do tematu jeszcze innej możliwości grzania parą i to były dewagacje jednak oparte na pewnej wiedzy którą posiadam, choć nie była ona wcześniej łączona z naszym umiłowanym psoceniem
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: piątek, 27 mar 2009, 07:11
Witam, pozwolę sobie objaśnić zainteresowanym Kolegom, istotę odgotowywania zacierów parą. Otóż wprowadzona do zacieru para - skraplając się oddaje temu środowisku ciepło, podgrzewając je, a skroplona para w postaci wody, po prostu pozostaje w podgrzewanym zacierze. Gdy podgrzewane medium osiągnie temperaturę wrzenia, następuje odparowywanie frakcji bardziej lotnych - w naszym przypadku etanolu. I tu jest spełnienie tego wspomnianego przez Kol. @bogdana pragnienia - zamiany wody w alkohol. Para skraplając się, oddaje ciepło które uwalnia tenże alkohol. Jest to proces prosty wynikający z praw fizyki, i nie ma co nad tym "dewagować". Zdarzały się na forum już wypowiedzi bzdurne w stosunku do podstawowych praw fizyki, np. teoria o samozapłonie wódki pod wpływem nadmanganianu potasu, i ta "teoria" o konieczności odprowadzania z zacieru skroplonej pary wodnej do takich należy. Budowanie takich "teori" może tylko zniechęcać potencjalnych chętnych do wypróbowania metody gotowania parą. Pozdrawiam longink1.
PS. To nie jest "Moja koncepcja", to jest powszechnie stosowana metoda podgrzewania płynów w różnych gałęziach przemysłu, a szczególnie w gorzelnictwie. Za okupacji powszechna w "bimbrownictwie", stosowana do dziś, szczególnie na Podlasiu.
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: piątek, 3 kwi 2009, 23:01
Posty: 4
longink1 napisał(a):
o samozapłonie wódki pod wpływem nadmanganianu potasu
Witam Longin, jak czytałem wcześniejsze posty, to o tym samozapłonie to było i owszem, ale dotyczyło gliceryny. I to jak najbardziej prawdziwa informacja. Gliceryna czyli jakaś tam postać alkoholu, nalana na nadmanganian potasu ulega sdamozapłonowi. Niedowirkom podrzucam link. http://genchem.chem.wisc.edu/demonstrat ... m_perm.htm
Spirytus jednak nie ulegnie samozapłonowi w reakcji z nadmanganianem potasu. Tu obawy należy wykluczyć.
Odgotowanie zacieru parą jak najbardziej ciekawy temat
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: niedziela, 5 kwi 2009, 07:22
Witam, Kol. @serpent cieszę się że podzielasz pogląd wykluczający samozapłon surówki uzdatnianej KMNo4 przed powtórną destylacją. Kolega piszący o tym, po prostu pisał bzdury strasząc forumowiczów.
Panie @Kucyk, pozwoli Pan że zacytuję otrzymaną od Pana "PW"
< Witam Panie Longinie. Tak z ciekawości zapytam,czy oby na pewno Pan nie ma czegoś wspólnego z parowozami ?. Czytając Pana posty czuję się jak na dobrym kursie z dozoru. Pozdrawiam serdecznie Janusz > - koniec cytatu.
Cieszę się z Pana Janusza dobrych odczuć, a z parowozami miałem dużo wspólnego bo podróżowałem nimi przez olbrzymią część swojego życia. Jadąc takim pociągiem ciągnionym przez parowóz, można było rozmyślać jak to pięknie gotuje się gorzałkę przy pomocy pary. Ale Pan widział parowóz pewnie tylko w muzeum i dlatego te obawy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników