Witam, dopiero co zacząłem psocić i już zaczynam udoskonalać swój sprzęt. I wpadłem teraz na taki pomysł aby pary alkoholu oczyszczać węglem aktywowanym tuż przed skropleniem. W taki sposób:
Odpada. Węgiel skropli pierwsze krople zapychając się, będzie wzrost ciśnienia i...bum.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Pomysł jest od początku nietrafiony. W filtrze węglowym chodzi o jak najdłuższy kontakt płynu z węglem- tutaj część się skropli, część pójdzie dalej, a pastylki to w ogóle chybiony pomysł- jaki efekt chcesz uzyskać? Zbuduj porządny filtr węglowy, taki z półtora metra wysokości i puszczaj na nim 40% produkt z odbiorem 1l/h.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Odpada. Węgiel skropli pierwsze krople zapychając się, będzie wzrost ciśnienia i...bum.
Niebezpieczeństwo widać chociażby w rurce do węgla, którą przepłukujemy wodą po napełnieniu węglem aktywnym. W początkowej fazie wzrasta temperatura i wydzielają się gazy, które wręcz podnoszą grubsze frakcje węgla i wypychają z rurki. Poza tym, według wszelkich zasad destylat należy schłodzić przed oczyszczaniem.
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników