Tytuł: Re: Kolumna rektyfikacyjna. Jak używać?????
Napisane: niedziela, 10 sty 2010, 20:13
Posty: 38 Tematy: 4
Bez tego zaworu który dorysował Zygmunt działać to będzie jak zwykły pot still. Wszystkie pary polecą najkrótszą drogą. Ładnie wygląda ale nic po za tym. W pierwszym przypadku temperatury nawet się nie zmierzy zamocowanym tam termometrem.
Tytuł: Re: Kolumna rektyfikacyjna. Jak używać?????
Napisane: niedziela, 10 sty 2010, 21:03
Posty: 1713 Tematy: 73
A ja jednak postawię na to, że parom łatwiej będzie się przedostawać przez rurkę fi15 niż przez kapilarę, szczególnie po zalaniu jej przez skropliny. Zauważcie, że wlot sosu do kapilary znajduje się poniżej zagłębienia które się tworzy. Tak ogólnie mówiąc, to nie wiem czemu ta cienka rurka jest tak wyciągnięta w górę...
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Tytuł: Re: Kolumna rektyfikacyjna. Jak używać?????
Napisane: niedziela, 10 sty 2010, 21:09
Posty: 2839 Tematy: 60
Pary prawdopodobnie rozłożą się mniej lub bardziej równo, tym niemniej reflux w takim wydaniu albo nie zadziała wcale, albo efekt będzie mizerny. Nie nagdybamy wiele, trzeba aparat po prostu zalać i sprawdzić...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Kolumna rektyfikacyjna. Jak używać?????
Napisane: niedziela, 10 sty 2010, 22:31
Posty: 1035 Tematy: 33
Przyglądam się temu układowi już od pewnego czasu. Też zauważyłem go na Allegro i od tamtej pory co jakiś czas wracam do rysunku schematycznego. Na rysunku w projekcie zastosowana jest prosta chłodnica Lebiega, w której przekrój jest o wiele większy niż przekrój rurki powrotu. Przy zastosowaniu tego rozwiązania pary wybiorą tę prostszą drogę zamiast przeciskać się przez cieńszą użytą jako reflux. W takim przypadku regulacja przepływem wody powinna dać możliwość uzyskania odpowiedniej równowagi układu. Początkowy, mocny przepływ wody i zmniejszenie mocy grzania powinno wypełnić "jeziorko" destylatem i powrót na wypełnienie, jednocześnie odbiór "przelewający się" do drugiej chłodnicy. W praktyce chłodnica Lebiega została zastąpiona chłodnicą spiralną, która ma "zawężone" przepływy. Może spowodować to częściową ucieczkę par krótszą drogą, bezpośrednio do chłodnicy.
Układ wygląda na niepotrzebnie skomplikowany. To takie połączenie deflegmatora (pierwsza chłodnica) trochę działającego jak zasada ZP z refluksem wewnętrznym i "jeziorkiem" jak w niektórych głowicach NS. Założeniem konstruktora było stworzenie układu bezzaworowego. Czy jego sprawność w psoceniu będzie zadowalająca? Jedyna metoda jak napisał Zygmunt, to zalać bojler i psocić.
Jak używać? (taki jest temat wątku). 1. Włączyć grzanie na max, przepływ wody zamknięty 2. Temperatura zaczyna gwałtownie rosnąć, przepływ wody mocny, grzanie skręcone 3. Przepływ wody ustawić tak, aby nic nie kapało a wszystko wracało do rury (ok 0,5h) 4. Podkręcić grzanie (z wyczuciem) przepływ wody dobrać tak aby temperatura oscylowała w granicach 75 - 77*C a z chłodnicy kapało. Odebrać przedgony i przeznaczyć je na rozpałkę. 5. Regulując tylko przepływem wody ustabilizować temperaturę i zebrać "serce" 6. Przy wzroście temperatury o 0,2*C przerwać właściwy odbiór i zgarnąć w osobną flachę pogon. 7. Nie zapomnieć opisać na forum jak zadziałał ten układ wszyscy jesteśmy ciekawi.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Tytuł: Re: Nietypowa miedziana kolumna rektyfikacyjna. Jak jej używać?
Napisane: środa, 10 lut 2010, 20:54
Posty: 1035 Tematy: 33
A można prosić o bardziej szczegółowy opis? Z tej lakonicznej wypowiedzi wiemy, że działa a chcielibyśmy (przynajmniej ja) dowiedzieć się jak przebiegł cały proces psocenia.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Tytuł: Re: Nietypowa miedziana kolumna rektyfikacyjna. Jak jej używać?
Napisane: czwartek, 18 lut 2010, 23:25
Posty: 987 Tematy: 51
Ta kolumna chyba jest bezbłędna w założeniach, jeśli ją potraktowac jako typ CM. To, czego nie skropli górna chłodnica - trafia do dolnej i tam sie skrapla. To, co górna chłodnica skropli - idzie do refluksu. Wielkościa refluksu steruje się zmieniając chłodzenie w górnej chłodnicy. Jest to więc typ CM. Dodanie zaworu w miejscu oznaczonym przez Zygmunta (bodaj) zmienia ten typ w LM przy założeniu, że górna chłodnica skrapla wszystko - wtedy chłodnica szklana jest niepotrzebna. Generalnie, to owa kolumna jest przekombinowana dośc mocno - górna chłodnica chyba ma za małą wydajność - prosta chłodnica długości kilkunastu cm to trochę słabo, żeby cos konkretnie skroplić. Mam podejrzenie, że w tym układzie będzie trudno uzyskać 100% refluksu, a to oznacza, że sprzęt nie jest właściwie zaprojektowany. No, ale na oko, to chłop w szpitalu umarł. trzeba by przegonic nią trochę, bo a nóż jednak ktoś, kto ją robił wszystko przemyślał i ona działa?
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Tytuł: Re: Nietypowa miedziana kolumna rektyfikacyjna. Jak jej używać?
Napisane: wtorek, 6 kwi 2010, 16:20
Posty: 97 Tematy: 3
Witam wszystkich,
Mam taki sam sprzęt jak kolega mateusz0177. Całkowita wysokość około 120 cm. Wypełnienie zmywakami bardzo dobrej jakości około 80 cm. Na czym polega praca tej kolumny? Otóż niektórzy z was byli bardzo blisko prawdy opisując działanie tej kolumny. Mam tu na myśli dwóch kolegów (Calyx i pokrec). Konstruktor tej kolumny w zasadzie chciał osiągnąć dwa cele. Pierwszy to taki aby przy otwartym zaworze uzyskiwać destylaty smakowe a przy zamkniętym czysty spirytus i muszę powiedzieć, że udało mu się to przedsięwzięcie. Jak wychodzą smakówki to nie wiem ale psota ma 95% i to od początku do końca. Po ustabilizowaniu się kolumny (przy odpowiednio dobranym przepływie wody) na poziomie 77,3 stopni i po wcześniejszym wylaniu przedgonu odbieram ca 0,75 l/h psoty 95%. Sterowanie kolumną jest bardzo proste i sprowadza się praktycznie do dwóch czynności: 1. Ustaleniu przepływu wody, który jest niezmienny przez cały proces 2. Wysterowaniu wielkości dostarczanego ciepła aby temperatura na szczycie oscylowała w granicach 77,3 stopni Przy założeniu, że z 1 kg słodyczy wychodzi 0,5 l odbieram tylko tyle i kończę. Nie zawracam już sobie głowy tym co leci później. Wiadomo, iż z biegiem czasu spada wydajność i rośnie temperatura a dlaczego to już co bardziej doświadczeniu psotnicy wiedzą dokładnie. Uważam, że jest to dobre rozwiązanie przy zachowaniu bardzo dobrego stosunku ceny do ilości i jakości użytego materiału oraz jakości psoty jaką otrzymujemy.
Pozdrawiam wszystkich i oczekuję opinii
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ "Nie ma nic gorszego od ciepłej wódki i zimnej prostytutki."
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników