Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 07:45

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 14:07 
Posty: 10
Tematy: 2
Witam kolegów.

Proszę o poradę.
Nastawy robię głównie z owoców i soków owocowych. Pierwsza moja produkcja to marzec br. Zrobiłem ją z soków owocowych. Po wychodzeniu, odcedziłem i przedestylowałem. OK. wyszło jak wyszło, najgorsze nie było, ale wypić się nie dało, musiałem to wszystko jeszcze raz przedestylować.

Pierwsze kroki i za mało wiedzy.
Od lipca przeglądam internet, czytam i uczę się od bardziej doświadczonych kolegów (stąd moja obecność na forum).
Następną nastawę zrobiłem wg informacji i porad internautów. Po wychodzeniu, odcedziłem i zacząłem klarować węglem aktywnym (teraz właśnie się klaruje).

Dziś przeglądam stronę C2H5OH i zgłupiałem.
Albo nie rozumiem, albo mylę pojęcia "klarowania" i "filtrowania"

Jeden z kolegów na zadane pytanie "... a czy owocówki też filtrujesz na węglu aktywnym" odpowiada "A broń panie dzieju filtrować owocówki"

Proszę kolegów o podpowiedź, jak faktycznie mam postępować przy wytwarzaniu alkoholu z owoców surowych (moje proporcje:na 1kg owoców - 0,5kg cukru) i owoców przetworzonych (1kg na 1kg). Jaka jest różnica i jakie powinny być proporcje cukru, wody i drożdży w jednym i drugim przypadku.

______________________________________________________________________
Marcus Gordon


Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 14:26 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Cytuj:
Po wychodzeniu, odcedziłem i zacząłem klarować węglem aktywnym (teraz właśnie się klaruje).


Klarować możesz bentonitem albo turbo-klarem. Przez węgiel się filtruje, i to raczej gotowy "wypsot", a nie sam nastaw. Filtr zapcha się po kilku cm3 wlanego nastawu.

Cytuj:
Jeden z kolegów na zadane pytanie "... a czy owocówki też filtrujesz na węglu aktywnym" odpowiada "A broń panie dzieju filtrować owocówki"

To inna para kaloszy. Produktów otrzymanych z nastawów owocowych (śliwowice, wiśniówki, etc) nie filtruje się przez węgiel, bo tracą posmak owoców- a o to przecież w nich chodzi. Podobnie z whisky itd...

Cytuj:
Proszę kolegów o podpowiedź, jak faktycznie mam postępować przy wytwarzaniu alkoholu z owoców surowych (moje proporcje:na 1kg owoców - 0,5kg cukru) i owoców przetworzonych (1kg na 1kg). Jaka jest różnica i jakie powinny być proporcje cukru, wody i drożdży w jednym i drugim przypadku.

To jest zupełnie oddzielny temat, można o tym książkę napisać. Każdy owoc ma inną własną zawartość cukru, każdy ma inną zawartość tzw. niecukrów. Najlepiej kierować się zawsze bailingieim- tj. ilością cukry w danej jednostce objętości nastawu. Zaufaj aerometrowi :)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 15:02 
Posty: 10
Tematy: 2
Problem w tym, że chcę produkować własny alkohol, ale smaku bimbru nie lubię, nawet nich on będzie owocowy. Wolę otrzymać czystą wódkę i dopiero ją odpowiedni zaprawić lub zrobić nalewki. Każdego roku mam zbyt dużo owoców i muszę to jakoś przerobić lub wyrzucić spady na śmietnik. Przetworów nie robiłem, a ile można zjeść?
W tym roku zacząłem to dopiero przerabiać je na alkohol.
Zgodnie z moim mottem na dole - dla mnie liczy się tylko jakość.
W Puszczy Knyszyńskiej tam gdzie mam siedlisko, typowego bimbru mogę kupić za 7 zł/l, ale nie oto mi chodzi.
Tak jak koledzy, którzy macie już duże doświadczenie, zaczyna to być moją pasją.
Chemikiem nie jestem, a moja piwniczka to już małe laboratorium.

Bentonitem już kupiłem, czeka na następną nastawę.

______________________________________________________________________
Marcus Gordon


Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 15:10 
Posty: 87
Tematy: 8
zaloguj się aby zobaczyć avatar
marcus napisał(a):
Problem w tym, że chcę produkować własny alkohol, ale smaku bimbru nie lubię, nawet nich on będzie owocowy. Wolę otrzymać czystą wódkę i dopiero ją odpowiedni zaprawić lub zrobić nalewki.

A jaki kolego masz sprzęt? Podejrzewam, że jakiś Pot sztil, na którym nigdy nie pozbędziesz się zapachu bimbrowego...Zawsze coś tam zostanie. Jeśli chcesz produkować czysty spirytus, który potem będziesz zaprawiał, musisz zaopatrzyć się w (zbudować) kolumnę rektyfikującą. Pozwoli Ci ona wyprodukować b.dobrej jakości (porównywalnej z polomosowskim) alkohol, który po parokrotnym gotowaniu i przepuszczeniu przez filtr węglowy na pewno zadowoli Twoje wybredne podniebienie :D :D

______________________________________________________________________
Wódka TWÓJ wróg.....Więc lej GO w mordę! ; )
Piszę Poprawnie Po POLSKU!!!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 15:30 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Eee, przesada- do takiego okazjonalnego psocenia pot still wystarczy. Przecież można przeprowadzić kilka destylacji (samo Kolega wspominał, że liczy się jakość), a dodatkowo można do pomocy zaprząc chemię (nadmanganian i soda) oraz fizykę (filtr węglowy)- co niemal zupełnie wyeliminuje posmak drożdzowo-bimbrowo-nieciekawy.

Kolego, owocki do beczki, zalewamy trochę wodą kontrolując wskazania aerometru, ewentualnie dosładzamy, wlewamy drożdżaki z pożywka i już- niech bulgocze!

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 15:43 
Posty: 10
Tematy: 2
I tu kolegów zaskoczę.
Pisałem już w "Przedstaw się".
Do lipca miałem sprzęt własnej roboty i niestety co wypędziłem to miało posmak samogonu.
Teraz odkupiłem od znajomego destylator Supremę Ultra, który gwarantował mi, że alkohol nie będzie miał tego zapachu, ale jeszcze na tym nie pracowałem.

______________________________________________________________________
Marcus Gordon


Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 15:53 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No to masz bardzo dobry refluxowy sprzęcior, który przy odpowiedniej obsłudze da Ci 90-kilka procent satysfakcji :)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 15:55 
Posty: 69
Tematy: 2
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ja robię spirytus owocowy i bardzo mi on odpowiada. :D Można też na pot stillu ale przynajmniej dwa razy. Potem starzenie i po roku wódka gotowa do degustacji. Na kolumnie możliwości jest wiele, na przykład reżim temperaturowy i wyrób o mocy 80%. Pamiętać trzeba że czym wyższe stężenie alkoholu tym smrodki mniej wyczuwalne przez nasz nos. Dlatego "smaczne" bimbry są zazwyczaj dość mocne. Ja osobiście robię wódkę o mocy 40%
Jeżeli chodzi o owoce to bez dodatku cukru. Fermentacja soku a potem w rurę. Uzysk jest mizerny ale smak super.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 16:58 
Posty: 506
Tematy: 14
Spiryt napisał(a):
Ja robię spirytus owocowy i bardzo mi on odpowiada. :D Można też na pot stillu ale przynajmniej dwa razy. Potem starzenie i po roku wódka gotowa do degustacji. Na kolumnie możliwości jest wiele, na przykład reżim temperaturowy i wyrób o mocy 80%. Pamiętać trzeba że czym wyższe stężenie alkoholu tym smrodki mniej wyczuwalne przez nasz nos. Dlatego "smaczne" bimbry są zazwyczaj dość mocne. Ja osobiście robię wódkę o mocy 40%
Jeżeli chodzi o owoce to bez dodatku cukru. Fermentacja soku a potem w rurę. Uzysk jest mizerny ale smak super.


wyrób o mocy 80% - toż to czysta porażka, Kolega sią pomylił zapewne, miało być 96% :?:

______________________________________________________________________


pozdrawiam Bogdan


Góra
   
 
 Tytuł: Re: nastawy z owoców surowych i przetworzonych
PostPostNapisane: wtorek, 28 lip 2009, 18:32 
Posty: 10
Tematy: 2
OK. Spiryt, spróbuję zrobić to bez cukru.

Koledzy, przeglądam, czytam i inwestuję, żeby właśnie uzyskać właśnie taki efekt.

Jeszcze tylko jedno, nie napisaliście mi jak zrobić nastawę z soków.
Owoce surowe niedługo się skończą, a i przerobić ich nie sposób, dlatego robię soki.

Wszystko jest dla mnie nowe, ale ja dopiero się uczę, dlatego nie dziwcie się jeżeli będę zadawał zbyt oczywiste pytania. Mam zajęcie jak wyjeżdżam na wieś. Nigdy w życiu nie siedziałem w garach, a teraz myję, gotuję i sprzątam.
Nie siedzę już przy "ogłupiaczu" z pilotem w ręku, ale do 24 mam już inne zajęcie.
Typowy samogon to mi nie smakuje, ale dobrej wódki to za kołnierz nie wylewam.

______________________________________________________________________
Marcus Gordon


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: