Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 07:43

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nastawiłem zacier i proszę o konsultacje czy już mogę pędzić
PostPostNapisane: niedziela, 12 lip 2009, 15:38 
Posty: 86
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
witam!!
mam pytanie do bardziej doświadczonych forumowiczów. we wtorek po południu nastawiłem zacier (6kg cukru, 40l wody, kilka dżemów, soków malinowych. razem tych ,,dodatków" było ze 2 litry, drożdże były świeżuteńkie prosto z piekarni tzw. piekarskie, a było ich 0,4kg bo juz jakaś pani odkroiła kawałek.) nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale znalazłem w domu pożywkę drożdży winiarskich z biowinu i całą torebeczkę dodałem do 1l wody z niewielką ilością cukru no i te ilość w/w drożdży, woda do rozpuszczania drożdży miała około 35 stopni. ten ,,specyfik" wlałem do 60 l naczynia (napełnionego w 80% nastawem żeby w razie czego było miejsce)

a teraz do czego zmierzam:
- po wlaniu drożdży do baniaka (około 16.30) przez kilka godzin nic się nie działo, ale przed zasłużonym snem kilkanaście minut po północy poszedłem sprawdzić to usłyszałem jakże miłe dla ucha bulgotanie z rurki fermentacyjnej. no i się zaczęło...
- po porannej kontroli około 6.30 w całym pomieszczeniu dało sie wyczuć intensywny zapach drożdży że aż wietrzenie było :D
- w środę, czwartek i piątek nastaw nadal pracował (bulgotanie) ale z każdym dniem już coraz słabiej wyczuwalny był zapach drożdży w powietrzu i w związku z tym proporcjonalnie bulgotanie było wolniejsze
- w sobotę wieczorem bulgotanie ustało

dziś jest już niedziela i nic się nie dzieje z tym, ale po kontrolnym i pierwszym zresztą otwarciu pojemnika (dużej zakrętki) i po zaciągnięciu sie aromatem ze środka to wydaje mi się, że towar jest gotowy do pędzenia


a teraz pytania moje do bardziej doświadczonych producentów:
1. czy ten cykl jest zbliżony choć do prawidłowego?
2. czy moje przypuszczenia , że można już ,,gonić" są w pełni zasadne?
3. poproszę o opinie o wymienionym przezemnie procesie

zaznaczam,że to mój pierwszy nastaw i pierwsze początki w tej dziedzinie, ale jakże pasjonującej :poklon;

pozdrawiam serdecznie forumowiczów szczególnie tych, którzy mieli cierpliwość dotrwać do końca mojej wypowiedzi

______________________________________________________________________
Pozdrawiam, Piotrek


Ostatnio edytowano wtorek, 4 sie 2009, 15:12 przez PiotrekRodzyn, łącznie edytowano 1 raz

Góra
   
 

 Tytuł: Re: proszę o konsultacje :-)
PostPostNapisane: niedziela, 12 lip 2009, 17:31 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witaj,
Może zacznijmy od wad procesu:
-dałeś za dużo wody (lub za mało cukru do tej ilości wody)
-użyłeś złych drożdży
-nie zmierzyłeś początkowego poziomu cukru (aerometrem)

Teraz tak: mało cukru i mało drożdży- mogły albo już wszystko przerobić, ale zdechnąć- kup aerometr za 6zł i będziesz wiedział, czy w nastawie jest jeszcze jakiś cukier. Jeżeli tak- rób restart na dwóch paczkach aktywnych Bayanusów z Biowinu- one startują w prawie każdych warunkach. Nic szlachetniejszego nie ma sensu tam wlewać.
Jeżeli nie- to znaczy, że drożdże przerobiły wszystko co miały- sklaruj płyn (bentonitem, turbo klarem, grawitacyjnie- jak wolisz) i dopiero destyluj. Nie wlewaj takiego szlamu do aparatury, bo zapach będzie nieprzyjemny.
Wszystko, o czym pisałem (aerometr, drożdże, klarowin) kupisz w marketach typu OBI, LeroyMerlin, Castorama na stoiskach winiarskich. Czasami znaleźć można też w Leclercach.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: proszę o konsultacje :-)
PostPostNapisane: niedziela, 12 lip 2009, 19:35 
Posty: 69
Tematy: 2
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Drożdże piekarnicze zostaw do pieczenia ciast a do nastawów używaj drożdży gorzelnianych albo winnych. Zepsute, zapleśniałe soki nie miały prawa trafić do tego nastawu. Zarazisz wszystko i cholera wie co ci z tego wyjdzie.
Kup sobie blg-metr i będziesz wiedział kiedy nadaje się do pędzenia.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: proszę o konsultacje :-)
PostPostNapisane: poniedziałek, 13 lip 2009, 21:35 
Posty: 74
Tematy: 1
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witaj!
Moim skromnym zdaniem drożdże już przerobiły cały cukier i dlatego fermentacja ustała, w tej sytuacji wpuszczanie tego w rurki nie ma sensu, bo niewiele z tego uzyskasz. Ja na twoim miejscu dorzuciłbym do tego jeszcze co najmniej 5-6 kg cukru (odlewając niewielkie ilości do garnka i podgrzewając, a następnie rozpuszczać po ok. 1kg cukru), a na koniec 20dkg drożdży babuni i ewentualnie słoiczek koncentratu pomidorowego.
Moje skromne doświadczenie pozwala mi sądzić że nastaw wznowi pracę i jest szansa na uratowanie tego co już tam władowałeś.
Nie zgadzam się z opinią, że drożdże piekarnicze nie nadają się do nastawów, ja używam drożdży "babuni" i jestem zadowolony jedynie czas oczekiwania jest dosyć długi bo ok 2-3 tygodnie, więc cierpliwość jest pożądana.

pzdr Artur

______________________________________________________________________
"...trzeba jeszcze dobry przepis znać, żeby skutek był"


Góra
   
 
 Tytuł: Re: proszę o konsultacje :-)
PostPostNapisane: czwartek, 16 lip 2009, 12:41 
Posty: 506
Tematy: 14
Kolego Demon1122, jeśli dodasz pożywki np fosforanu dwuamonowego 50g/100l, 200g przecieru pomidorowego, to Babunia przeleci ten zacier w 7-10 dni.
Ja co prawda używam drożdży T-3, lecz Babunię też sprawdziłem.

______________________________________________________________________


pozdrawiam Bogdan


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Nastawiłem zacier i proszę o konsultacje czy już mogę pędzić
PostPostNapisane: sobota, 4 wrz 2010, 23:19 
Posty: 6
Tematy: 1
Witam,
Aby nie zakładać nowego tematu podepnę się do rozmowy tutaj. Otóż wstawiłem 1 nastaw według przepisu 1410 , przyznaje użyłem za malej bańki i mi troszkę wysadziło na początku, ale fermentacja szła jak szalona. Po fermentacji bgl był na minusie. Zmierzyłem alkoholomierzem wyszło 10 %. Stwierdziłem, że puszcze to w rurki. Wyniki 1L- 45%, pierwsze 50ml pokazało 75 % uznałem to za przedgon, ponieważ miał nieprzyjemny zapach. Gon ściągałem do ok. 35% później już potraktowałem jeszcze jako pogon do 10% i koniec procesu. Pogon wleje do następnego zacierku i się zastanawiam czy nie puścić tej 45% jeszcze raz w rurki. Oczywiście ilość którą puściłem w rurki to zacne 4,5 L zacierku.

Co sądzicie koledzy z większym doświadczeniem ?? czyżby zacier był kiepskiej jakości ??
Pozdrawiam oraz zniecierpliwiony czekam na waszą opinie.
Robert


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Nastawiłem zacier i proszę o konsultacje czy już mogę pędzić
PostPostNapisane: niedziela, 5 wrz 2010, 23:35 
Posty: 533
Tematy: 21
Piotrek rodzynek jak na pierwszy raz to schrzaniłeś parę kwestii, choć zacząłeś dobrze, Ja nastawiałem wczoraj na piekarniczych dla kogoś, baniak 35l, ja zabieram się tak: wsypałem 6kg cukru do metalowej bańki zalewam to wrzącą wodą, gotuję następny czajnik, dolewam wody, robię syrop i dolewam ciepłej wody, wlałem ok 2 litrów zimnej wody do butla aby nie zrobic szoku termicznego, i powolutku dolewam syrop, mierzę blg, rozrabiam następny cukier dolewam i mierzę, przy wyniku 23blg wlałem 1l przetworów z czarnej porzeczki i koncentrat pudliszek, acha najważniejsze: sprawdzam temperaturę termometrem o nieznanym mi przeznaczeniu, taki duży i fikuśny, mam 35 Stopni Celsjusza, wieć trochę zimnej wody mieszam i zapodaję piekarnicze, po 20min rusza, po godzinie zapiernicza jak mały kazio po dużym piwie, musiałem okładać ręcznikami butel bo by mi wysadziło wszystko w kosmos, także trzymaj się paru zasad: temperatura startowa, ilość cukru czyli blg, matka rozrobiona wcześniej i ilość drożdzy. Acha drożdzy dałem garść ok 15 deko na oko, Bimber to nie apteka i tak się wypije.

______________________________________________________________________
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Nastawiłem zacier i proszę o konsultacje czy już mogę pędzić
PostPostNapisane: poniedziałek, 6 wrz 2010, 09:29 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
MotoRobek napisał(a):
Zmierzyłem alkoholomierzem wyszło 10 %.


Wow, wynalazłeś pierwszy na świecie alkoholomierz do nastawów :)


Cytuj:
czyżby zacier był kiepskiej jakości ??


A dlaczego ma tak być? Ile chciałbyś osiągnąć z niecałych 5l nastawu? Zrób jeszcze takich parę, zlej razem to, co wyjdzie i puść drugi raz. Lita nie opłaca się gotować...

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Nastawiłem zacier i proszę o konsultacje czy już mogę pędzić
PostPostNapisane: poniedziałek, 6 wrz 2010, 21:00 
Posty: 6
Tematy: 1
Witam,
Też stwierdziłem że litra nie opłaca się gonić, dzisiaj nastawiłem drugi zacierek, tym razem na najmniejszym gazie, poprzednio na ostrym ogniu aż się w deflegmatorze ostro buzowało. Co do wyników pochwale się jutro jak już wszystko będzie zrobione.
Pozdrawiam
Robert


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Nastawiłem zacier i proszę o konsultacje czy już mogę pędzić
PostPostNapisane: wtorek, 7 wrz 2010, 19:29 
Posty: 6
Tematy: 1
Witam
Tak jak pisałem szybciej, drugi garnuszek poszedł na bardzo małym ogniu i efekty sa lepsze :) z 6L zacierku wypsocił sie litr 60%. Czas na zbieranie psoty i zapedzenie jeszcze raz :)

Pozdrawiam wszystkich psotników
Robert


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: