Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Witam wszystkich, ostatnio moja mama robiła soki z czarnych porzeczek i malin, ponieważ w tym roku mamy tego bardzo dużo. Z tego wszystkiego zostało jej ok. 8 kg odpadów(wygotowanych owoców). Więc ja wpadłem na pomysł żeby to nastawić, do 23l fermentatora wrzuciłem te owoce ok 9 kg zalałem wodą oraz syropem z 2,5 kg cukru, w wiaderku zostało mi jeszcze ok. 4l. miejsca. Chciałbym jeszcze zapytać, czy dodać do tego drożdży, podobno porzeczki je mają ale na skórce a te są wygotowane, czy może tylko trochę sfermentowanych rodzynek wystarczy?
Tytuł: Re: Nastaw z wygotowanych Porzeczek i malin.
Napisane: piątek, 8 lip 2011, 18:02
Posty: 2839 Tematy: 60
Gotowanie z pewnością zabiło wszelkie drożdże, więc musisz dodać nowe. I to jak najszybciej, bo zamiast fermentacji alkoholowej mogą w fermentorze zajść zupełnie inne procesy...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Nastaw z wygotowanych Porzeczek i malin.
Napisane: piątek, 8 lip 2011, 21:07
Posty: 67 Tematy: 8
Mogę dodać jeszcze dziś, bo mam babuni w lodówce, tylko mam też bayanusy ale one by chyba nie zdążyły zrobić swojego.
Dzięki wam Zygmunt i Bawoof właśnie dodałem babuni (1 kostkę myślę że na razie wystarczy ). Dzisiaj spuszczaliśmy dymion 80l wina a nastaw mam na strychu(temperatura) więc ledwo wylazłem po drabinie ale dodałem wymieszałem i jakoś zeszłem . Jeszcze raz wielkie dzięki, za błędy w pisowni przepraszam jednak 2l wińska robi swoje
Tytuł: Re: Nastaw z wygotowanych Porzeczek i malin.
Napisane: sobota, 9 lip 2011, 09:03
Posty: 2839 Tematy: 60
Cytuj:
mam też bayanusy
No to nad czym się zastanawiasz? Wrzucaj je! Na babuniowych zrób sobie pizzę...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Nastaw z wygotowanych Porzeczek i malin.
Napisane: niedziela, 10 lip 2011, 15:58
Posty: 418 Tematy: 38
No to koniec świata !
Zapewne nie dodałeś żadnej pożywki dla drożdży. A te bayanusy to jak były przechowywane i jaką mają datę przydatności ? Uwodniłeś je przed dodaniem do nastawu ?
Bo drożdże do pizzy wyjąłeś z lodówki, jak napisałeś wcześniej.
Pozdrawiam
Jan Okowita
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Tytuł: Re: Nastaw z wygotowanych Porzeczek i malin.
Napisane: niedziela, 10 lip 2011, 16:47
Posty: 2839 Tematy: 60
Ruszyły w tej szklance? Jakie jest blg tego nastawu?
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników