Witam wszystkich kolegów to mój pierwszy post ale nie pierwsze nastawy i zaciery .Ale do rzeczy dostałem od kolegi dwa słoiki miodu,który zakisł bo był zbyt szybko zebrany,i zrobiłem cukrówkę typowy Grunwald i dodałem ten miód.Po miesiącu fermentacja ustala wiec myślałem ze już będę coś psocił,a tu buba nastaw słodki jak miód Na cukromierzu było jakieś 13/14Blg więc dodałem jeszcze drożdży jakieś 20dkg i znów ruszyła fermentacja,i po dwóch tygodniach ustała ale Blg nadal 12/13. Czy miodu drożdże nie dadzą rady przerobić.Przyznaję się to moja pierwsza cukrówka + miód.Co może być przyczyną tego problemu???
Które to drożdże nie chcą miodu żreć? No i ile tego Blg było na początku? Może coś wymyślimy, bo teraz to strzały na oślep możliwe.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
No i z miodu na pomiar gęstości wpływają nie tylko cukry...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Prawdę powiedziawszy to nie mierzyłem Blg na początku, bo zrobiłem to dosyć szybko a potem inne sprawy miałem na głowie. Drożdży to ja od zawsze używam takich co pisze na nich po rosyjsku, ale kupione w sklepie normalnie polskim i zawsze żarły wszystko co dałem im na deser tylko z tym miodem mają lekki problem. Co jeszcze może mieć wpływ na gęstość nastawu oprócz cukrów? A wracając do tych drożdży to osobiście bardzo lubię drożdże i te smakują najlepiej ze wszystkich (tych do pieczenia oczywiście), bo turbo czy kobry nie próbowałem. I mam pytanie czy ktoś używał kiedyś takich drożdży? Pozdrawiam
Człowieku Prawdziwy "młody majsterkowicz" używa tylko drożdży turbo lub innych gorzelniczych do nastawów cukrowych. Oczywiście, są amatorzy piekarniczych ale te zostawmy naszym kobietom do wypieków domowych I co, ty jesz te drożdże, że ci tak smakują W destylacie nie może być czuć drożdży bo to dyskwalifikuje go do spożycia Ja wiem, że przyzwyczajenie to silna rzecz, ale czasami warto spróbować czegoś innego.
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Nie jem łyżkami, ale szczyptę lubię zakąsić przy robieniu matecznika. . A jak na tych drożdżach dobrze nastaw wykiśnie to nie ma szans żeby destylat było czuć drożdżami. No ale nie ważne, co mam począć z tym miodem? Ja myślę, że puszcze to w rurki wykapie tam coś może, a na tym co zostanie zrobię jeszcze raz cukrówkę. Czy ten pomysł jest kiepski gdyż ten miód dalej będzie psuł ten nastaw?
Ostatnio edytowano czwartek, 28 lip 2011, 14:10 przez Agneskate, łącznie edytowano 2 razy
Jeśli ma "wykisnąć" to po co drożdże. Wlej do gara i zaczekaj miesiąc. Bakterie zrobią swoje.
MANEK_T 1000 napisał(a):
puszcze to w rurki wykapie tam coś może
Na 100% coś tam wykapie. Co? Tego nie wiadomo.
MANEK_T 1000 napisał(a):
Czy ten pomysł jest kiepski
Dużo lepszy niż ten na nastaw.
No i do tego nie sprawdzić ile masz na starcie cukrów. To błąd podstawowy. Teraz szaman rzucając kamyki może powiedzieć ile % jest w nastawie. Ja mogę zgadywać: jest 9 max 10% alkoholu i ruskie piekarze nie dają rady dalej.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
... Drożdży to ja od zawsze używam takich co pisze na nich po rosyjsku, ale kupione w sklepie normalnie polskim i zawsze żarły wszystko co dałem im na deser tylko z tym miodem mają lekki problem. ,,,
Można Kolegę prosić o fotkę tych drożdży ? Jestem fanem wszelkich drożdży i takie rosyjskie kupione w polskim sklepie mogą być ciekawe.
Pozdrawiam
Jan Okowita
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Skoro ruscy piekarze pracowali przez ok. miesiąc to coś tam % jest. Pierwszym wyjściem jest przepuścić przez rurki i po tym znowu zaszczepić drożdżami, drugim reaktywować nastaw silnymi drożdżami np. Bayanusami jeżeli nic tam się nie rozpleniło w nastawie co by mogło przeszkodzić drożdżom i zobaczyć potem czy wszystko, co słodkie zostało zjedzone.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników