To ja sie podepnę: jeszcze nigdy mi się nie udało cukrówki zrobic na drożdżach winiarskich. Matka buzowała w butelce, po wlaniu do grunwalda (22 Blg) zaprawionego pożywką (10g/50l), kwaskiem cytrynowym (15 g/50l) i słoiczkiem koncentratu pomidorowego. Przez kilka dni - nic. NIC. NIC. Poszły 3 kostki babuninych i zastartowało jak zwykle. Co ludzie piszą, że da się na winiarskich zrobic "grunwalda"?
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkami Beczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Oj da się, ale to bez sensu. Trzeba zadawać matkę do cukrówki o niższym BLG- 10, może 12 i dawać cukier na raty. Tylko po co? Winiarskie robią dużo "dodatków" pożądanych w winach, a zupełnie zbędnych w cukrówce.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Zygmunt, Ty chyba w biotechnologii jesteś lepszy: dlaczego w takim razie wina startują przy BLG w okolicach 20 a cukrówka nie chce? Czy to zależy od obecności samych winogron (owoców)? Kiedyś robiłem nieudane wino z ryżu i nie ruszyło, choć zadbałem, żeby nie przesadzić z cukrem. Sam już nic nie rozumiem. Czasem się udaje, czasem nie...
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Ja zrobiłem nastaw na rodzynkach z drożdzami do owocówek i wolno pracując zeszło do 6 BLG. Pracuje już 3 tygodnie i jeszcze z dwa będą potrzebne. Na zwykłych turbo po tygodniu fermentacja by się zakończyła. Dałem 10 kg cukru na 40L nastaw i miałem jeszcze dodać po paru dniach, ale nie ma sensu, jak to przerobi co dałem to będzie dobrze. Wcześniej robiłem na bayanusach, niestety nie przerobiło cukru. Dobrze że cukrówki mi wychodzą.
Ostatnio edytowano piątek, 23 gru 2011, 19:11 przez pokrec, łącznie edytowano 1 raz
Pokrec, taka specyfika win- po pierwsze w winie drożdże już są i dodaniem matki ze szlachetnych tak naprawdę nie zabijamy dzikusów. No i wino jest jakby "stworzone" dla tych drożdży, bo niewiele (a czasem wcale) rożni się od ich naturalnego miejsca występowania. To są idealne warunki do rozmnażania
Z drugiej strony jest cukrówka- praktycznie "jałowe" środowisko. Nawet pożywka nie zapewni im tego, czego pod dostatkiem mają w moszczu.
Drożdże gorzelnicze nie są w tym przypadku jakieś szczególnie inne- tylko zobacz ile jest gorzelniczych w "porcji", a ile jest drożdży w takiej matce. W drożdżach "aktywnych" (suchych) przyjmujemy, że jest ok. 6x10^9 komórek drożdżowych na gram, więc w takiej 120g paczce mamy z 50g drożdży (3x10^11 komórek) i z 70g pożywki. Paczka drożdży winnych zawiera tych komórek wielosetkrotnie mniej, a pożywki tylko tyle ile dasz- z pół grama? Gram? Nawet po 2-3 dniach wątpię, żeby namnożyły się na tyle, żeby przewyższyć liczba gorzelnicze... A więcej drożdży to szybszy (i w ogóle mozliwy) start nastawu.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ja kiedyś kupiłem te drożdże w płynie, niby bulgotało, niby nie, a wyszedł ocet. Po wsypaniu sody [łyżka stołowa na 30 litrów nastawu] i zamieszaniu, to piana wychodziła z kany. Pogoniłem to cacko. Nie było zdatne do picia, ale poszło do spryskiwacza [bardzo ładnie myje szyby].
Ostatnio edytowano sobota, 31 gru 2011, 00:32 przez Wald, łącznie edytowano 1 raz
Skoro wyszedł ocet, to znaczy, że drożdże dobrze się spisały. Alkohol zrobiły. Ty dopuściłeś do zaoctowania nastawu. Nie czepiaj się grzybków, bo to nasi przyjaciele.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Witajcie, Ostatecznie wszystko się skończyło dodaniem ioc bayanusów. Przy 15 blg, pierwszy raz i przy 5 blg drugi, inaczej się nic nie działo. Stoi jabcok kwaśny teraz czeka na klarowanie, alkoholu pokazuje 10, cukru 0. Bąbelki lecą minimalnie, może przez to alko pokazuje 10. Bo cukru było 5 kg + sok 4 litry. Pozdrawiam, Mum
Sprawdź areometry na czystej wodzie w 20oC. Któryś jest zepsuty. Do tego czytaj forum, a tu stoi białym na czarnym, % alkoholu można mierzyć tylko w destylacie. A dokładnie w mieszaninie alkoholu etylowego z wodą. Żadne wino, żaden nastaw na bimber jest nie do zmierzenia.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników