Jakiego sprzętu użyć? Zrobić samemu czy kupić?

Autor tematu
mamdobreklapki
30
Posty: 42
Rejestracja: środa, 24 sie 2011, 14:54
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Gdańsk / Chojnice
Kontakt:
Załączniki
Mycie i dezynfekcja butelek do piwa

Postautor: mamdobreklapki » środa, 19 paź 2011, 13:16

Mycie i dezynfekcja butelek w zmywarce do naczyń (program 65st C). Co o tym myślicie?


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5184
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezymfekcja

Postautor: Zygmunt » środa, 19 paź 2011, 16:24

Mycie może sie udać, jeżeli butelki nie mają pleśni i były wypłukane po wypiciu pia. Z dezynfekcją nie będzie to miało wiele wspólnego. Musisz użyć oxi, piro albo piekarnika.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

JanOkowita
1400
Posty: 1434
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Mycie i dezymfekcja

Postautor: JanOkowita » środa, 19 paź 2011, 18:22

A jeśli miały pleśń to warto namoczyć je przez kilka godzin w wannie, wypłukać i buch :bardzo_zly: do piekarnika na 200 st C na 30 minut.

Wszystkie bakterie zdechną.

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Mycie i dezymfekcja

Postautor: pokrec » środa, 19 paź 2011, 19:19

Mozna jeszcze je napełnić w miare mocnym roztworem kreta na godzinkę. Też wszystkie bakcyle pójdą się paść. Metod jest sporo.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Autor tematu
mamdobreklapki
30
Posty: 42
Rejestracja: środa, 24 sie 2011, 14:54
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Gdańsk / Chojnice
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezymfekcja

Postautor: mamdobreklapki » czwartek, 20 paź 2011, 14:32

Czyli 65st to za mało? Mam nadzieję, że butelki wytrzymają 200st, wszak to nie jest szkło żaroodporne. A z termoobiegiem ile? <żart>

Z piro mam złe wspomnienia. Przelewałem z butelki do butelki nie wiedząc, że się łatwo uwalnia do atmosfery.. oczywiście wyszedł kwas.

Awatar użytkownika

JanOkowita
1400
Posty: 1434
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Mycie i dezymfekcja

Postautor: JanOkowita » czwartek, 20 paź 2011, 17:37

Nie bój się, nie pękną w piekarniku. Ja prażyłem zwykłe butelki po Carlsbergu i nigdy nic się nie działo. Należy jedynie pamiętać, aby nie stykały się ze sobą.
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5184
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezymfekcja

Postautor: Zygmunt » czwartek, 20 paź 2011, 17:49

Jak chcesz "piekarniczyć" butelki, to najlepiej załóż im na szyjkę kapselki z folii alu. No i najważniejsze jest w tej metodzie chłodzenie- kilka godzin muszą stygnąc. Kapselki z folii zabezpieczą je przez ten czas:)

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Marmur87
30
Posty: 41
Rejestracja: środa, 2 mar 2011, 18:38
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezymfekcja

Postautor: Marmur87 » piątek, 21 paź 2011, 08:05

Dodam, że to chłodzenie jest bardzo ważne bo wsadzenie rozgrzanej do 200 st. C butelki pod zimną wodę źle działa na wzrok i cerę. ;)

Awatar użytkownika

kfas666
30
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 18:50
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: kfas666 » środa, 7 gru 2011, 20:51

Ja mam też pytanie w kwestii dezynfekcji. Macie jakiś sprytny sposób na sprawne przerobienie 40 butelek przed rozlewem piwka. Butelki są już z najgorszego syfu i pleśni wymyte, ale aktualnie czekając aż piwko skończy pracować stoją w piwnicy. Wiadomo, że jak je przyniosę to zostaną przepłukane, ale jak je hurtowo zdezynfekować ? Wyszorować brodzik, nalać gorącej wody, wsypać OXY, załadować połowę butelek i za kilka minut zmiana ?


Jabol87
10
Posty: 11
Rejestracja: wtorek, 25 paź 2011, 19:33
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: Jabol87 » czwartek, 8 gru 2011, 20:14

Jeśli używasz OXY to wystarczy że przygotujesz sobie w misce na pranie ten roztwór - na butelkę nakładasz lejek i wlewasz - mieszasz i wylewasz i tak 40 razy ) jeśli masz wolne około 50 zł w sklepach internetowych jest takie sprytne urządzenie do dezynfekcji butelek :) urządzenie nazywa się "Sterylizator mechaniczny do butek"
Nie podaję linku żeby nie było że promuje ten, a nie tamten sklep :)
Jak działa sterylizator ?

1. Przede wszystkim, do sterylizacji używamy butelek wcześniej umytych, pozbawionych zanieczyszczeń i kurzu. Sterylizator to nie myjka (niestety...).
2. Przygotowujemy ok. 0,5 litra roztworu środka dezynfekcyjnego i wlewamy do zasobnika w sterylizatorze.
3. Rozpylenie środka wewnątrz butelki następuje po wciśnięciu głowicy przez dno odwróconej butelki.
4. Butelkę odkładamy na suszarkę, gdzie następuje dodatkowa sterylizacja oparami roztworu. Użycie pirosiarczynu sodu lub OXI One nie wymaga późniejszego płukania !

Jak gotowy to do warki !


Marmur87
30
Posty: 41
Rejestracja: środa, 2 mar 2011, 18:38
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: Marmur87 » piątek, 16 gru 2011, 10:54

Po co ci sterylizator? :) Owszem jest fajny ale nie niezbędny. Jest urządzenie dużo tańsze niż sterylizator i prostsze w użyciu niż lejek. Mianowicie spryskiwacz, taki jak do roślinek czy płynów do czyszczenia. Wypełniasz roztworem OXI, CLO2 czy tam czego używasz do dezynfekcji i psikasz do każdej butelki 2x, w butelkach jeszcze żadne piwo mi się nie zepsuło.


Autor tematu
mamdobreklapki
30
Posty: 42
Rejestracja: środa, 24 sie 2011, 14:54
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Gdańsk / Chojnice
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: mamdobreklapki » środa, 28 gru 2011, 13:19

Ale takim zwykłym zraszaczem nie spryskasz dokładnie butelki od środka. Tak to bym używał spirytusu (taki ze szpitala mam).

Co do piekarniczenia butelek to potrzeba aż 200C? O boziu ile to energii i czasu ;)

Czy roztwór pirosiarczanu sodu (zgodnie z instrukcją z opakowania) jest wielokrotnego użytku? Ile razy można go użyć? Ponoć jest bardzo lotny... Mam litr roztworu to ile butelek mogę tym wypłukać żeby zachowało właściwości.

Inne pytania co do piro:
- Ile go wsypujecie do ułatwienia klarowania?
- Ile go wsypujecie do stabilizowania wina przed butelkowaniem?

Awatar użytkownika

lucas070707
100
Posty: 130
Rejestracja: czwartek, 29 lip 2010, 19:47
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: lucas070707 » środa, 28 gru 2011, 23:05

Pirosiarczyn, nie pirosiarczan. Jego dawkowanie masz rozpisane na opakowaniu.
Najlepiej przygotuj stężony roztwór i porozlewaj do butelek po niewielkiej ilości, następnie pomachaj każdą butelką i zostaw na chwilę (dezynfekują opary piro). Przelewanie roztworu z butelki do butelki spowoduje jego szybszy rozpad, więc jeśli masz dużo butelek i chcesz zaoszczędzić to po przelaniu zaciągnij się tym co właśnie wlałeś, na pewno poznasz kiedy roztwór będzie jeszcze zdatny do użycia ( :odlot: ) ;)


Marmur87
30
Posty: 41
Rejestracja: środa, 2 mar 2011, 18:38
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: Marmur87 » środa, 11 sty 2012, 08:09

mamdobreklapki pisze:Ale takim zwykłym zraszaczem nie spryskasz dokładnie butelki od środka. Tak to bym używał spirytusu (taki ze szpitala mam).


Zarówno pirosiarczyn sodu, jak i ChemiPro dezynfekuje oparami, odpowiednio SO2 albo aktywnego tlenu. Niekoniecznie więc musisz bardzo dokładnie zmoczyć każdy mm2 wnętrza butelki. Opary i tak zrobią swoje. Spirytus za to (najlepiej 70%, niższe stężenie nie zabije wszystkiego, wyższe za szybko paruje) działa przez kontakt z powierzchnią więc tu dużo łatwiej było by coś przeoczyć. Nie wspomnę już o kosztach takiej zabawy. Stosuję zraszacz do kwiatków od początku i działa bez pudła ;)


Autor tematu
mamdobreklapki
30
Posty: 42
Rejestracja: środa, 24 sie 2011, 14:54
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Gdańsk / Chojnice
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: mamdobreklapki » czwartek, 12 sty 2012, 09:08

Dzięki:)
Moje skwaśniałe warki właśnie bulgotnęły w kanalizacji;)
A czy po pryśnięciu takim spirytusem (70%) na aerometr czy mieszadło mogę być pewien że jest zdezynfekowany ?

Czy istnieje taka możliwość, że niepożądane drobnoustroje znajdują się na kryształkach cukru i mogą zakazić brzeczkę? Tyczy się piwa robionego z brew-kitów.


Marmur87
30
Posty: 41
Rejestracja: środa, 2 mar 2011, 18:38
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: Marmur87 » czwartek, 12 sty 2012, 13:21

Co do drobnego sprzętu to myślę że nie ma problemu. Ja jednak wolę nie ryzykować i np. badanie areometrem robię w menzurce do której próbkę pobieram chochelką dezynfekowaną nad płomieniem (100% metoda, nic nie przeżyje żywego ognia ;) ). Oczywiście próbka nie wraca już do pojemnika fermentacyjnego, dzięki temu nie muszę dezynfekować areometru. Co do cukru to tak, może się zdarzyć, że coś na nim żyje. Dlatego ja wolę przed rozlewem zrobić syrop cukrowy który zagotuję. Choć wielu ludzi sypie bezpośrednio do butelek by nagazować i też jakoś nie łapią infekcji, ale lepiej dmuchać na zimne. A czy brew-kit czy zacierane nie ma znaczenia, no poza takim że schrzaniony brew-kit bardziej boli finansowo a zacierane pod względem włożonej pracy ;)

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5184
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: Zygmunt » czwartek, 12 sty 2012, 14:49

Od cukru infekcji praktycznie nie da się złapać- cukier ma tak niską aktywność wody, że nic tam nie przeżyje. "Wypalenie" jest dyskusyjne- bo można wszędzie płomieniem nie dojść- dlatego ezy w laboratoriach się nie opala, acz wyżarza:)

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Marmur87
30
Posty: 41
Rejestracja: środa, 2 mar 2011, 18:38
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: Marmur87 » piątek, 13 sty 2012, 23:05

Co do cukru wierzę na słowo, zawsze wydawało mi się, że to niezłe żarełko dla wszelakich mikrobów ale może w czystej formie akurat za nim nie przepadają. Wolę jednak zrobić ten syrop, po pierwsze mniej roboty, po drugie mam równe nagazowanie w całej warce i nie muszę się martwić, że akurat sypnie mi się trochę więcej do danej butelki. Co do opalania to kwestia tego co chcemy uzyskać. Ezy trzeba wysterylizować, więc mówiąc prosto wybić wszystko co na nich żyje. Przy pobieraniu próbek piwa wystarczy dezynfekcja czyli ograniczenie możliwie jak najbardziej ilości mikrobów na sprzęcie mającym kontakt z piwem. Jednak wiadomo w środowisku już zdominowanym przez drożdże kilka bakterii tragedii nie zrobi i nie ma co popadać w paranoję.


Autor tematu
mamdobreklapki
30
Posty: 42
Rejestracja: środa, 24 sie 2011, 14:54
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Gdańsk / Chojnice
Kontakt:
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: mamdobreklapki » czwartek, 19 sty 2012, 10:48

A czy uda mi się zdezynfekować fermentator używając spryskiwacza z roztworem pirosiarczynu sodu? Prysnąć kilka razy i odstawić na kilkanaście minut?

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Mycie i dezynfekcja

Postautor: Partyzant » czwartek, 19 sty 2012, 19:21

Uda się! Ja tak robię, spryskuje wszystko nawet rurki do fermentatorów( balonów, keg-uw) nie mówiąc o korkach itd... Wszystko co ma mieć styczność z nastawem, winem i brzeczką traktuje spray-em z piro. Nawet nie czekam aż wyschnie.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!


Wróć do „Sprzęt Piwowarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości