Muszki octówki wpadły do nastawu

Masz pytania? Nie wiesz gdzie je zadać, zastanawiasz się od czego zacząć?
Napisz właśnie tutaj, a My pomożemy Ci wystartować!
Regulamin forum
Dział tymczasowo zamknięty w celach porządkowych. Prosimy odnaleźć pożądany dział i tam umieścić nowy temat.
(Można odpowiadać na istniejące tematy.)

(W dziale Sprzęty z Allegro można nadal pisać.)

Autor tematu
piotrec
2
Posty: 2
Rejestracja: sobota, 28 lip 2012, 12:14
Załączniki
Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: piotrec » sobota, 28 lip 2012, 12:23

Witam, nie znalazłem podobnego tematu więc zakładam nowy.

Wczoraj wieczorem gdy dolewałem trzecią i ostatnią porcję syropu z cukru do mojego nastawu wiśniowego w ilości 4 l popełniłem głupotę. Mianowicie zbyt gwałtownie wyciągnąłem rurkę fermentacyjną co spowodowało zassanie obecnej w niej wody razem z częścią muszek octówek, które się w niej potopiły. Było ich conajmniej kilka. Nastaw pracuje od 17 dni i to raczej już końcowy etap fermentacji. Pytanie czy te kilka muszek może zrobić krzywdę mojemu nastawowi a jeśli tak co mogę zrobić? Mój problem i pytanie może głupie ale to mój pierwszy raz więc proszę o wyrozumiałość.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1898
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: pokrec » sobota, 28 lip 2012, 14:17

Rozwiązaniem byłoby zabicie wszystkich bakterii w tym nastawie - może pirosiarczyn w ilości bakteriobójczej, ale jeszcze nie drożdżobójczej? Niech fachowcy się wypowiedzą, bo ja z piro nie mam żadnych doświadczeń.
Na przyszłość - rurkę owinąć podwójnie złożona gazą i zacisnąć gumką na szyjce rurki. Wtedy muchy tam nie wlezą.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


rozrywek
1050
Posty: 1052
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: rozrywek » sobota, 28 lip 2012, 15:21

Muszki już martwe więc nastawu ci nie wypiją.

A poważnie to nic złego się nie stało. drobnostka i nie ma się czym przejmować
A na przyszłość zakryjesz rurkę jak doradza pokrec.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


we125
400
Posty: 410
Rejestracja: niedziela, 15 sie 2010, 11:50
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: we125 » sobota, 28 lip 2012, 16:36

Ja mam rurkę fermentacyjną która zabezpiecza przed muszkami. http://www.eurowin.pl/pl/p/Rurka-fermen ... tyczka/232


Autor tematu
piotrec
2
Posty: 2
Rejestracja: sobota, 28 lip 2012, 12:14
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: piotrec » sobota, 28 lip 2012, 17:53

Dzięki za odpowiedzi. Dodatkowo przeczytałem w artykule: http://alkohole-domowe.com/wino/wytwarzanie-wina/zakazenie-wina-octowka.html , że wina powyżej 13% alkoholu nie kwaśnieją (nie zakażają się octówką) a moje ma być typowo deserowe-mocne :pije: i w chwili dolewania syropu wg pomiarów cukromierzem miało już 13,9% więc tym bardziej jestem spokojny. Przy zlaniu z nad osadu się ich pozbędę. A patent z gazą też na pewno wykorzystam. :ok:
BTW tych muszek to ja tak nie lubię, że gdyby nie niebezpieczeństwa to wziąłbym spray'a, zapalniczkę i zrobiłbym z nich pieczone muszki. :bardzo_zly:

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 774
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: Partyzant » niedziela, 29 lip 2012, 00:40

Jak by się nie patrzył, to wystrzegaj się badziewia. Jedna mała muszka potrafi zepsuć cały nastaw lub wino.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!


Neutralizatory
5
Posty: 7
Rejestracja: środa, 25 lip 2012, 07:41
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: Neutralizatory » wtorek, 31 lip 2012, 10:36

Sam mialem sytuację, że przez muszki smak wina całkowicie się zmienił. Dzięki za wszelkie odpowiedzi :) następnym razem będę wiedział co robić ;)
www.neutralizatoryzapachu.pl - Neutralizacja zapachów - usuwanie zapachu.

Awatar użytkownika

alkoholomir
50
Posty: 51
Rejestracja: środa, 10 paź 2012, 23:48
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: alkoholomir » niedziela, 16 gru 2012, 22:45

Jakiś czas temu przeżyłem prawdziwy horror. Muszka octówka przedostała się przez rurkę fermentacyjną do 20 litrowego balonu z pracującym winem. Te małe paskustwo było niezłym akrobatą, bo pokonało wodny syfon i przemieszczało się bezczelnie w kierunku ukochanych jabłek. Ledwie dotknąłem rurki, a kanalia była już w środku. Całe szczęście, że przed położeniem się spać postanowiłem sprawdzić jak mają się moje maleństwa.
Po tym, co ujrzałem przeprowadziłem szybką akcję. Wyparzyłem sylikonowy przewód i wyssałem nim to, co było na powierzchni, a w tym na wpół przytomną muszkę (bo się już wredota zdążyła nieźle cudzym kosztem zabawić). Winu na szczęście nic się nie stało. Kombinowałem potem z wtykaniem czopków z waty, ale te po czasie namakały. No i wpadłem wreszcie na dobry patent: patyczki do czyszczenia uszu Najlepsze są te dla małych dzieci
Ucinam sobie główkę takiego patyczka, luźno wkładam i żadna cholera już mnie potem nie niepokoi.


Małe dziadostwo, żaden tam pomysł, a cieszy :lol:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony niedziela, 16 gru 2012, 22:48 przez Wald, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Posty scalone.
Zawsze starałem się być zapobiegliwy. Kobiety i dzieci mogą być beztroskie i trzeźwe, my nie.
Vito Andolini


ewaan
5
Posty: 5
Rejestracja: wtorek, 26 cze 2012, 21:27
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: ewaan » poniedziałek, 17 gru 2012, 03:59

Witam
Zrobiłem cukrówkę. Dwie porcje przedestylowałem, trzecią (z braku czasu) szczelnie zamknąłem.
Po ok 2 miesiącach postanowiłem skończyć temat.
Otworzyłem beczkę i wyleciał rój muszek. Ktoś z rodziny zaglądał i beczki nie domknął.
Nie widziałem powodu by wylewać nastaw więc wyłowiłem flotę owadów i wrzuciłem płyn na destylator.
Płyn który wyszedł(a raczej wywar z muszek)zmroziłby najdzielniejszego drinkopijcę.
Jeszcze jakiś czas potem podejrzliwie i z odrazą zerkałem na destylator i fermentator.
Pilnujcie sklarowanych zacierów i nastawów, zamykajcie szczelnie by te czarodziejskie bladzie
nie zamieniły przyszłego magicznego napitku w straszne coś.

W przypadku inwazji owadów trzeba nastaw dokładnie przecedzić i 2x destylacja.
Kolumna zapewne sobie lepiej z tym poradzi.
Pozdr.

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1898
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Muszki octówki wpadły do nastawu

Postautor: pokrec » poniedziałek, 17 gru 2012, 10:12

Jeśli wino (nastaw) zostało zaoctowane, to przed destylacją warto wsypać do niego kredy, żeby zamienić ocet (i inne kwasy) w sole wapnia - nierozpuszczalne i nieodparowywalne. Dodatkowo zadać nastaw bakteriobójczą dawką pirosiarczynu potasu, żeby ubić bakterie octowe w dalszym ciągu robiące ocet z alkoholu. Odczekać aż wszystko się sklaruje (jak to jest wino) i dopiero wtedy na rurki.
Surówkę po odpsoceniu można potraktować sodą oczyszczoną lub ługiem sodowym - poczytajcie o chemicznym oczyszczaniu destylatu na forum.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Wróć do „Poczekalnia Pytań”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości