Przedstawiam mój szklany sprzęt. Posiada tę zaletę że może być używany do zarówno do rektyfikacji, jak i destylacji prostej. Ale po kolei. Zestaw do rektyfikacji (Fot. 1 i 2) składa się z: - płaskodennej kolby o poj. 10 l; - kolumny rektyfikacyjnej Hempla (bez płaszcza) z wypełnieniem ze szklanych kulek fi 4 (wysokość złoża ok. 1 m); - chłodnicy Dimrotha skraplającej powrót; - termometru ze szlifem; - nasadki destylacyjnej z odgałęzieniem 75°; - chłodnicy Lebiega; Całość zamontowana jest za pomocą łap i łączników na statywach z prętów stalowych fi 10. Wodę chłodzącą doprowadzają węże igielitowe fi 8.
Fot. 1:
Załącznik:
2011-11-27 19.43.58.jpg
Fot. 2:
Załącznik:
2011-11-27 18.33.11.jpg
Zestaw do destylacji prostej powstaje z połączenia kolby, nasadki, termometru i chłodnicy Lebiega (Fot. 3).
Fot. 3:
Załącznik:
2011-11-26 08.43.10.jpg
Spirytus otrzymuję w 2 etapach: - najpierw destylacja prosta, aż do momentu kiedy przechodzący destylat będzie miał ok. 10% alkoholu; w jej wyniku otrzymuję ok. 40% śmierdzący bimber. - 2 etap to rektyfikacja, po uprzednim dodaniu do surówki łyżki stołowej wodorotlenku sodu w pastylkach.
Otrzymuję azeotrop o jakości "sklepowej", tzn. bez żadnych obcych zapachów i smaków, nawet po rozcieńczeniu. Problemem jest tylko oddzielenie aldehydu octowego, który przechodzi na początku i skutecznie zasmradza do 400 ml spirytusu odbieranego na starcie. Cholerstwo powstaje zawsze - niezależnie od tego czy użyłem drożdży babuni, czy gorzelniczych T3. Te 400 ml spirytusu zawierającego aldehyd zawracam do brzeczki cukrowej w trakcie kolejnej destylacji. Mam pomysł jak usuwać aldehyd bez użycia silnych utleniaczy typu KMnO4 lub H2O2 i poeksperymentuję wkrótce oraz opiszę rezultat na forum
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Bardzo ładny sprzęt podoba mi się że można zdemontować kolumnę z refluxem i mieć zwykły pot still. Rektyfikacja zacieru moim zdaniem jest nieekonomiczna. Ja robię tak: Etap 1. Pot still najpierw Etap 2. Rektyfikacja Etap 3. Mieszanie psoty z wodą do 45% i na filtr węglowy Etap 4. Ponowna rektyfikacja na dobrze wymytym sprzęcie. Staram się psocić rzadziej ale większą ilość bo mycie jest dość kłopotliwe. Pot still jest osobnym aparatem tak więc wszelkie pozostałości po fermentacji nie dostają się do mojej kolumny tym samym utrzymanie jakości końcowego produktu jest łatwiejsze. Twój sprzęt bardzo mi się podoba bo ma małe wymiary, jest łatwy w montażu i demontażu, łatwy w czyszczeniu i spełnia to samo zadanie co u mnie 2 różne aparaty. Gratulację za ładne wykonanie i pomysł. Pozdrawiam
______________________________________________________________________ Pijmy pijmy bo sie sciemnia
Piękny sprzęcik Niejeden fan szkiełka będzie się skręcał z zazdrości. A teraz kilka pytań.
Cytuj:
Otrzymuję azeotrop o jakości "sklepowej"
Jaka moc procentowa? Bo pojęcie "jakość sklepowa" ma wiele znaczeń. W naszym hobby ma raczej negatywne
Cytuj:
Problemem jest tylko oddzielenie aldehydu octowego, który przechodzi na początku i skutecznie zasmradza do 400 ml spirytusu odbieranego na starcie.
Dlatego też my, hobbyści "maniacy", rygorystycznie oddzielamy przedgon i albo poimy nim Pana Porcelana albo używamy jako rozpałki do grilla.
Cytuj:
Te 400 ml spirytusu zawierającego aldehyd zawracam do brzeczki cukrowej w trakcie kolejnej destylacji
Błąd Tym sposobem skutecznie zasmradzasz sobie kolejną porcję nastawu do destylacji. Czytaj co napisałem powyżej. Do kolejnej destylacji można dodawać zebrane pogony. Z twojego opisu procesu wynika, że nie odbierasz pogonów więc i w tę "jakość sklepową" lekko powątpiewam
Cytuj:
Mam pomysł jak usuwać aldehyd bez użycia silnych utleniaczy typu KMnO4 lub H2O2 i poeksperymentuję wkrótce oraz opiszę rezultat na forum
No, jeżeli ci się to uda to wszyscy będziemy składać gratulacje
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Piękny sprzęcik Niejeden fan szkiełka będzie się skręcał z zazdrości.
Dzięki
Cytuj:
Jaka moc procentowa? Bo pojęcie "jakość sklepowa" ma wiele znaczeń. W naszym hobby ma raczej negatywne
Moc procentowa jaką powinien mieć azeotrop, czyli 95,6% obj. Jakość "sklepowa" oznacza w tym wypadku czysty spirytus bez zapachu i posmaku aldehydu oraz wyższych alkoholi, nawet po rozcieńczeniu wodą.
Cytuj:
Dlatego też my, hobbyści "maniacy", rygorystycznie oddzielamy przedgon i albo poimy nim Pana Porcelana albo używamy jako rozpałki do grilla.
Nie zauważyłem wpływu dodawania przedgonu do surowej brzeczki przed destylacją. Czy ją dodaję czy nie, zawsze otrzymuję około 400 ml śmierdolącego etanolu na początku rektyfikacji.
Cytuj:
Błąd Tym sposobem skutecznie zasmradzasz sobie kolejną porcję nastawu do destylacji. Czytaj co napisałem powyżej. Do kolejnej destylacji można dodawać zebrane pogony. Z twojego opisu procesu wynika, że nie odbierasz pogonów więc i w tę "jakość sklepową" lekko powątpiewam
Pogonów nie odbieram, ponieważ przerywam rektyfikację w momencie gdy temperatura na szczycie kolumny podniesie się o 0,5°C, a roztarta na skórze niewielka ilość rektyfikatu zaczyna wydzielać zapach alkoholu amylowego, który z racji swojej intensywności jest łatwo wyczuwalny. Rektyfikat odbieram porcjami po 100 ml, więc łatwo wychwycić partię która już nie jest czystym spirytusem. Co do pogonów to ich nie odbieram, bo myślę że przy takiej ilości surówki szkoda na to czasu, wody i energii.
Cytuj:
No, jeżeli ci się to uda to wszyscy będziemy składać gratulacje
@ryba82 troszkę poleciałeś z tym wzrostem temperatury o 0,1. Nawet w czasie rektyfikacji masz skoki temperatur,pierwszy po 0,5- 0,7l i co przerywasz wtedy? myślę że nie. poczytaj jeszcze troszkę tak jak ja to robię i dopiero zabieraj zdanie.
Wystarczy mały przeciąg, spadek ciśnienia wody chłodzącej i spadek lub wzrost temperatury gotowy, wątpię by wtedy przerywało się odbiór psoty jest to praktycznie niewykonalne tym bardziej że termometry mają czas reakcji więc i tak byłoby za późno by zareagować.
______________________________________________________________________ Pijmy pijmy bo sie sciemnia
Nawet w czasie rektyfikacji masz skoki temperatur,pierwszy po 0,5- 0,7l i co przerywasz wtedy?
Skoki to masz ale jak za szybko odbierasz albo zalewa Ci kolumnę ewentualnie jak wlejesz za dużo do kega. Jak kolumna działa prawidłowo to nie powinno być żadnych zmian nawet o 0,1C na termometrze podczas rektyfikacji. Chyba że ciśnienie atmosferyczne się zmieni ale to już naprawdę wyjątkowo rzadko się zdarza.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników