Przedstawiam kolegom moją psotnicę. Na wstępie sorki za bałagan na zdjęciach, ale ja tylko wypożyczam miejscówę. Wszystko z kwasówki, poza 2 uszczelkami miedzianymi. Wypełnienie miałem ze ścinków kwasówki, ale zmieniłem na potłuczone szkło ze słoików i butelek po wódzie. Taboret gazowy sprawuje się super. Nawet niskie zużycie gazu, bo od momentu pierwszych kropli przykręcam go do minimum tak, że ledwie się tli. Chłodzenie grawitacyjne tzn. wanna z wodą stoi na wysokości chłodnicy i woda z wanny leci do chłodnicy, a z chłodnicy do wiaderka. Tutaj wkraczam ja i wodę z wiaderka wlewam spowrotem do wanny.
I tutaj mam pytanie : Czy warto moją kolumnę ocieplić?
Pozdrawiam wszystkich lubiących ten sport
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Ostatnio edytowano środa, 28 wrz 2011, 19:09 przez benwad, łącznie edytowano 5 razy
Ocieplenie kolumny daje zmniejszenie strat ciepła. Zasadniczo jak cos się na sciankach zimnej kolumny skropli, to wraca po nich do kotła i tyle jest z rektyfikacji. A w ocieplonej kolumnie więcej par idzie do góry wzbogacając się w dobroć na całej długości wypełnienia. Oczywiście, jesli grzejesz prądem, to ocieplenie samego kega (owinięcie go np. starymi szmatami, kurtkami, etc) też ma swój głęboki sens do zaobserwowania na rachunkach za prąd. Ino wy mi powiedzcie, Kolego, co to za typ aparatury, bo ze zdjęć nie bardzo widzę.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
CM wzorowany na potworkach z allegro z tarczowym termometrem :/
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Przyznaje, że samą kolumnę kupiłem z allegro. Kega miałem. Chłodnica jest na stałe połączona z kolumną. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że nie muszę łączyć tego na jakieś sylikonowe wężyki. Tylko ta chłodnica mogłaby być nieco dalej odsunięta od kolumny.(ale i tak dobrze chłodzi). Na początku woda do wiadra leci zimna, bo w wannie jest ze studni, ale z czasem coraz cieplejsza. Jak do wiadra ścieka już za ciepła to wylewam, a do wanny dolewam zimnej z węża ze studni.
Tylko jak czytam że komuś wychodzi cały odbiór 96% to mnie h.. strzela bo u mnie na początku jest ponad 90% ale z czasem schodzi w dół do około 45% (niżej zbieram, ale to następnego gonienia bo już więcej śmierdzi niż smakuje). Po zmieszaniu wszystkiego z 25 l zacieru wychodzi mi około 4 l 70%.
Na początku robiłem 5 sortów. Najlepszy był 3 i 4 ale za mało tego wychodziło i postanowiłem mieszać wszystko razem i puszczam przez węgiel.
Tamte zdjęcia nieczytelne, bo jak chciałem wrzucić w pełnej rozdzielczości to nie szło. Poszukam takich konkretniejszych to wrzucę...
Załącznik:
0114.JPG
Załącznik:
0019.JPG
Załącznik:
014.JPG
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Tylko jak czytam że komuś wychodzi cały odbiór 96% to mnie h.. strzela bo u mnie na początku jest ponad 90% ale z czasem schodzi w dół do około 45%
Wynika z tego, że nie potrafisz jej użytkować. Po pierwsze- tarczowy termometr nadaje się do CO, a nie do aparatury. Wymień na cyfrowy z rozdzielczością 0,1C. Po drugie- wywal wypełnienie szklane i włóż jakieś konkretne- lidlowskie zmywaki albo sprężynki pryzmatyczne. Parametr P/V szkła jest tragiczny...
Po trzecie- kolumny CM nie nadają się do obiegu zamkniętego chłodzenia- woda sie podgrzewa i destabilizuje proces. Woda podawana na deflegmator musi mieć stałe cisnienie i temperaturę.
Po czwarte- napisz w jaki sposób stabilizujesz kolumnę i jak potem prowadzisz proces. Tu pewnie też jest coś do poprawienia...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Zgadzam się z Zygmuntem - wywal to szkło z potłuczonych butelek i wsadź choćby same lidlowskie zmywaki. Od siebie dodam, jak już będziesz je upychał to chociaż zamiast 3 szt zmywaków wrzuć trochę miedzi i zabezpiecz ją jednym zmywakiem od dołu żeby nie wypadła do kotła. Poprawi Ci to ten smród o którym piszesz ( miedź usuwa siarkę). Nawet jeśli nie zainwestujesz w gotowe sprężynki to chociaż skombinuj cienkiego drucika miedzianego fi 0,4 ~ 0,5 i pozgniataj go w dość zbitą postać ( lub "ukulaj" z kawałków takie małe kuleczki) Zwróć też uwagę czy drut nie jest pokryty warstwą lakieru - jak go usunąć możesz poszukać na forum lub u wujka google.
Jeszcze jedno pytanie co do smrodu - czy surówkę masz dobrze sklarowaną ??
______________________________________________________________________ z % pzdr --=:| robjach | :=-- ... my tu gadu gadu a psota się grzeje ....
Według mnie, to trzeba by najpierw przerobić kolumnę. Zygmunt , ja tu widzę kolumnę z wypełnieniem i chłodnicą. Żadnych zimnych palców i itp. Zimna woda, podłączona jest do chłodnicy i to wszystko. Ten sprzęt wygląda na zwykły pott still, a z opisu działania, tak też się zachowuje.
Nie ma tam spirali od góry? Jest dekielek, byłem przekonany, że tam jest włożona spiralka... Bogowie, co oni teraz sprzedają na tym allegro...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników