Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
teoretycznie mógłbyś, ale taki 'nektar bogów' to Ci z tego nie wyjdzie -> to typowa metoda garnkowa, poczytaj na foum..
Jeśli uparłbyś się (a widzę, że lecisz po kosztach ) to po pierwsze uszczelnienie sprzętu (chleb lub ciasto ) i po drugie chłodzenie górnej pokrywki(najlepiej jakby to była dopasowana miska.. Drugi poziom raczej jest zbędny, bo i tak musisz wstawić coś odseparowanego cieplnie do gara, żeby tam kapało i nie parowało. Druga sprawa, że pojemnik będzie wtedy śmiesznie mały ...
Też kiedyś przymierzałem się do metody garnkowej i to są teoretyczne przemyślenia.. Ja dałem sobie spokój (na korzyść metody szybkowarowej) - nie żałuje
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Drożdże T Vodka Star T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Promocja: 8,99 zł
Półka Sveda IV - na 32 butelki wina Drewniana, bukowa półka na wino lub inne alkohole. Doskonała do prezentacji własnych wyrobów.
Cena: 539,00 zł
Swój pierwszy raz jednak postanowiłem przeprowadzić metodą garnkową i mam parę pytań.
1.Mam nastaw w butli 5 l , na dole wytworzył się osad , mam to ot tak sobie wlać do gara czy może przelać nastaw do innej butelki bez osadu?
2.Mam ponad 4 l nastawu ( mogę go podzielić na pół i destylować najpierw 2 l i potem kolejne?)
3.Jeśli będę destylować w garnku to czy miska na psotę musi być odizolowana od nastawu aby nie odbierać ciepła?
4.Mam jeszcze parę wątpliwości co do destylacji....
Najpierw wlewam nastaw np 2 l potem kladę np cegłę na niej zbiorniczek na psotę , przykrywam to miską , do miski wlewam wodę zimmną.
Potem odpalam gaz grzeje na małym ogniu no i tu zaczynają się schody.
Czekam ,potem powinien odparować się jakiś przedgon ( syf) czyli muszę podnieść miskę i wylać z miski w środku to coś* i potem znowu przykryć miskę i zmieniać wodę na zimmną.
I tu teoretycznie powinien w miseczce w środku skraplać się czysty alkohol ale skąd mam wiedzieć ile powinno być go aby zakończyć destylacje ( bo do oporu nie powinienem też chyba destylować?)
Dodam iż robiłem cukrówkę z 1 kg cukru i 4 l wody mam teraz ponad 4 l nastawu łącznie.
5. Ile powinienem łącznie otrzymać psoty. 6. Skąd mam wiedzieć jaki procent mocy psoty otrzymałem .
1) Osadu nie wlewaj do destylacji a nawet sklaruj nastaw. To głównie padłe drożdże. 2) Możesz dzielić na porcje. 3) Niekoniecznie. Skropliny będą schładzać urobek. 4) Metoda garnkowa nie pozwala na odbiór przed i po-gonów. Chyba że masz odprowadzenie (taki wężyk od miski wychodzący blisko dna garnka. Koniec procesu określasz mocno "na oko". Doświadczeni w tej metodzie to potrafią, Ty nie dasz rady. W dokładny termometr też nie zainwestujesz. 5) Jeśli wszystko zrobisz poprawnie otrzymasz ok. 1 litra wódki. 6) Moc w % sprawdza się alkoholomierzem (cena od 8 zł)
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: mój pierwszy raz z bimbrem i destylacją
Napisane: wtorek, 20 wrz 2011, 11:15
Posty: 151 Tematy: 12
Xomrku, po przepsoceniu koniecznie napisz co i jak wyszło. Obrałeś metodę najtańszą, więc nie zniechęcaj się, gdy coś tam nie wyjdzie. Pamiętaj, że czytając Forum, wzbogacasz się o doświadczenia innych, co przełoży się na efekt końcowy.
______________________________________________________________________ Pozdrawiam, Kerry omnia mea mecum porto
Tytuł: Re: mój pierwszy raz z bimbrem i destylacją
Napisane: poniedziałek, 26 wrz 2011, 18:26
Posty: 8 Tematy: 2
Niestety efekt pierwszego psocenia jest taki, że zmarnowałem połowę nastawu. Zawaliłem parę rzeczy. Muszę chyba jednak zainwestować w czajnik i rurkę fi 8 mm.
P.S Czy z nastawu może mi wyparować alkohol jeśli będzie za długo trzymany?
Tytuł: Re: mój pierwszy raz z bimbrem i destylacją
Napisane: poniedziałek, 26 wrz 2011, 22:13
Posty: 345 Tematy: 21
Na 100% nie było szczelne, dlatego takie straty. Starzy gracze też mają poślizgi...
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Tytuł: Re: mój pierwszy raz z bimbrem i destylacją
Napisane: wtorek, 27 wrz 2011, 15:20
Posty: 8 Tematy: 2
Ok dzięki,
Mam parę pytań odnośnie metody biwakowej:
1.Czy do tego może zostać użyty dowolny czajnik gazowy? ( chodzi mi tu o końcówki ) 2.Ten wężyk to np z czego ma być? 3.Jak i czym wlutować rurkę? 4.Jakieś porady?
Tytuł: Re: mój pierwszy raz z bimbrem i destylacją
Napisane: wtorek, 27 wrz 2011, 20:29
Posty: 846 Tematy: 20
1 Może być każdy. 2 Ma być z miedzi. 3 A kto mówi o lutowaniu. Kup korek do balonu. Taki biały. Korek zamiast gwizdka, a zamiast rurki fermentacyjnej rurka miedziana. Lub gwizdek na mąkę, albo gazetę i w niego kawałeczek rurki silikonowej z długą miedzianą. 4 Spirale miedzianą wstaw do jakiegokolwiek pojemnika (np. pet po napoju) i zalej to wodą. Jeden otworek na wyjście spirali (u dołu) i masz chłodnicę. Jedna zmiana wody powinna wystarczyć na wygotowanie jednego czajnika.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników