Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 03:39

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: poniedziałek, 27 gru 2010, 20:30 
Posty: 58
Tematy: 13
Witam oto mój destiler ;) Jeszcze nie używany ani razu ;) Wystawiony do foto.
Kolumna vigreux 50 cm
Chłodniczka 30cm
Kolba 6 litrów
Wężyki silikonowe
Podkładka pod kolbę z nierdzewki
Podkładka pod odbiór stal kwasoodporna 316
lejek szklany fi 100
To mój pierwszy w życiu sprzęt. Jeszcze nic na nim nie robiłem. Nie chcąc tworzyć wiele wątków mam pytania:
Czy według was to jest sprzęcik w miarę ok? co mogę na nim uzyskać czego mogę się spodziewać? Czy ktoś ma podobny?
I ostatnie pytanie chyba najważniejsze o bezpieczeństwo.Czy taki układ jak mam co widac na foto jest bezpieczny czy tak jak jest pokazane mogę odbierać destylat czy zbyt blisko jest gazu i kolby i oddalić pobieranie wężykiem silikonowym czy tak jest ok? Dodam ze kolba jest na najmniejszym gazowym palniku i płomien nie wydostaje się poza obrys podkładki.Pozdrawiam serdecznie

Ps. Edytowałem fotki.Myślę, że teraz więcej widać szczegółów.Pozdrawiam


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.




Ostatnio edytowano poniedziałek, 27 gru 2010, 22:13 przez mikolaj1234, łącznie edytowano 1 raz

Góra
   
 

 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: poniedziałek, 27 gru 2010, 20:46 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Do kolby obowiązkowo wrzuć kamyczki wrzenne, poza tym sprzęt wydaje się ok- strasznie małe te fotki, szczegółów nie widać.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: poniedziałek, 27 gru 2010, 21:48 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Fajny instrument :)
No i da Ci możliwość uzyskania niezłego trunku.
Nie widzę nic niebezpiecznego w grzaniu gazem, jeśli jednak masz wątpliwości
użyj dla świętego spokoju maszynki elektrycznej.
Wpadnij do galerii Kucyka. Jest tam niezły patent jak kierować
skropliny z takiej chłodnicy jak Twoja prosto w dół.
Zwykła opaska zaciskowa (tryk-tryk) ułatwia życie.
No i nie zwlekaj, psocenie czas zacząć :)

Pozdrawiam
Calyx

______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: poniedziałek, 27 gru 2010, 22:16 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Wodę masz podprowadzona silikonami? Szkoda węża :)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: poniedziałek, 27 gru 2010, 22:24 
Posty: 58
Tematy: 13
Tak silikonami. Są dość elastyczne i nie musiałem zciskać opaskami . Bałem się, że skrusze palec. Jak myślicie jak voltaż mogę otrzymać na tej kolumience?


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: poniedziałek, 27 gru 2010, 22:40 
Posty: 58
Tematy: 13
Calyx napisał(a):
Fajny instrument :)
No i da Ci możliwość uzyskania niezłego trunku.
Nie widzę nic niebezpiecznego w grzaniu gazem, jeśli jednak masz wątpliwości
użyj dla świętego spokoju maszynki elektrycznej.
Wpadnij do galerii Kucyka. Jest tam niezły patent jak kierować
skropliny z takiej chłodnicy jak Twoja prosto w dół.
Zwykła opaska zaciskowa (tryk-tryk) ułatwia życie.
No i nie zwlekaj, psocenie czas zacząć :)

Pozdrawiam
Calyx


Dzięki za zainteresowaniem. Nie mam maszynki elektrycznej. Chodziło mi o to czy nie za blisko gazu jest butla z lejkiem na odbierany destylat. Tak dla świętego spokoju, żeby nie pierdykneły opary. Płomień gazu nie wydostaje sie poza podstawkę, także myśle że kuchnia się nie zajmie heheheh. Chętnie bym coś popsocił ale nastaw ryżowy bulka już pełen miesiąc i nie zanosi się żeby przestał ;)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: wtorek, 28 gru 2010, 13:55 
Posty: 533
Tematy: 21
mikolaj1234 napisał(a):
Tak silikonami. Są dość elastyczne i nie musiałem zciskać opaskami . Bałem się, że skrusze palec. Jak myślicie jak voltaż mogę otrzymać na tej kolumience?

Zwykły przewód bodajże 8mm z motoryzacyjnego umoczysz na chwilę w wrzącej wodzie i ładnie nakładasz na szkiełko trzyma i nic nie cieknie
żadnych opasek, zacisków itp.
sprzęt ciekawy szkoda że nie masz jak ja zm.
zauważam podobieństwo do mojego sprzętu, kto wie może u tego samego gościa się zaopatrywaliśmy.
ps: termometr jest bajerem, ponieważ jest za wysoko od oparów prawdy nie pokaże... na początku ok 65- pod koniec 75 stopni Celsjusza

Acha voltaż - sądzę że na początku procesu uzyskasz ok 85%, potem będzie spadać. Nauczysz się operować sprzętem w 1 dzień, abyś nie przesadzał z grzaniem.

______________________________________________________________________
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: piątek, 21 sty 2011, 13:24 
Posty: 58
Tematy: 13
Witam. Mam pytanie do Was jako znawców tematu. Czy tą moja kolumnę warto by było ocieplić np.taką pianką jak do ocieplania rur? Wczoraj robilem pierwsze testy i zauwazyłem ze bardzo długo sie nagrzewa ta kolumna zanim spłynie pierwsza kropla-prawie godzinę. I mam jeszcze jeden dylemat odnośnie przepływu zimnej wody przez chłodniczkę. Czy jest to ważne ile tej wody przelewa sie przez chłodniczkę i czy natężenie wody ma wpływ ja jakość i prędkość odbieranej psotki?Pytanie odnosi się do mojej aparaturki.Pozdrawiam


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: środa, 26 sty 2011, 17:21 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Nie ocieplaj. W tym sprzęcie im więcej skropli sie na ściankach, tym lepszy towar poleci dalej.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mój destiler no.1
PostPostNapisane: środa, 26 sty 2011, 17:33 
Posty: 58
Tematy: 13
Dzięki za odpowiedź. To nawet i lepiej by było schłodzić heheh. A co z wodą i jej przepływem? Ma to wpływ np.na prędkość kapania?


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: