Tytuł: [kana od dojarki] "Misia", nowo narodzona maszykna - Many
Napisane: piątek, 8 sty 2010, 01:15
Posty: 3 Tematy: 1
Witam wszystkich. Przedstawiam moją małą bimber-maszykne, która z racji iż miała swój debiut w dniu narodzin mojej siostrzenicy nazwana została "Misia"
Kilka słów o sprzecie:
Kanka o pojemności 20L ze stali nierdzewnej używana do dojenia krówek u znajomego "farmera" w czasie lata; odkupiona od wcześniej wspomnianej osoby za 150zł, miał takowych 6, ale jak sam stwierdził "wojna bez jednego żołnierza też sie odbędzie", tylko "stara" mu bedzie marudzić Grzanie taboretem gazowym, rozgrzewa kanke z 15L-17L w środku w 45-60min. Reszta ekwipunku zakupiona na allegro, szkło za kwote 80zł, termometr - 45zł i wężyki silikonowe 12zł/m Na razie wieko kanki uszczelnione jest silikonowym wężykiem, ale nie jest to dobre rozwiązanie, więc trzeba obmyśleć coś innego, może uszczelka wykonana z silikonu akwarystycznego?! Sprzęt nie jest jeszcze zgrany (mój pierwszy sprzęcik ), więc i efektywność nie jest na najwyższym poziomie, tak więc po pierwszych pięciu godzinach spędzonych przy rozgrzewaniu i kapaniu uzyskałem 1,7L 70% psoty, drugiego dnia po następnych trzech godzinach 1L 70%, w sumie 2,7L 70% z 25L nastawu cukrówki (cukrówka tylko na próbę, w domyśle maszynka ma być do owocówek).
Wiem ze musze podłączyć deflegmator bliżej kany a reszte połączeń ocieplić, wymienić wężyki sylikonowe na 12mm (aktualnie 8mm ), zamotować termometr na kance.
Wszelka krytyka, pomoc, dobra rada mile widziana.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Ciesz sie wszystkim tym, co każdy dzień przynosi w Psocie
No- i pierwszy raz od wielu, wielu takich tematów widzę, że ktoś jednak coś czyta zanim zbuduje! Pochwalić! Wszystko w jak największym porządku zmontowane! Wody do chłodnicy silikonami doprowadzać nie musisz No i spokojnie z tymi korkami- to tak mała powierzchnia styku, że nic nie powinno potem podjeżdżać gumą.
Tylko ta kana za 150zł mnie przeraża- za to miałbyś kega 50l z przesyłką- ale to już tylko drobiazgi
Gratuluję!
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Jesli moge cos doradzic, to sugerowalbym zamontowanie termometru jak najblizej chlodnicy. Na dystansie pimiedzy twoim termometrem, a chlodnica nastepuje duzy spadek temperatury m.in za sprawa deflegamtora. Odczyt temp. zaraz przed chlodnica da duzo lepszy rezultat podczas obslugi aparatu, i oszczedzi pytan dotyczacych dziwnych zaleznosci miedzy temp a % w twoim aparacie. Pozdrawiam
Misia jest OK Termometru bym nie ruszał, wg mnie pokaże wszystko tak jak powinien. Miejsce gdzie jest wstawiony jest wręcz jakby stworzone na sondę. Moc uzyskana w pierwszym psoceniu wydajność jak na 70% też spoko.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Na początek chciałem podziękować za dobre słowo od bardziej doświadczonych kolegów
Kolego Zygmuncie, użyłem silikonowych wężyków do doprowadzenia wody z bardzo prostego powodu, z posiadanych przeze mnie wężyków, po prostu tylko one pasowały na chłodnice , musze sie zaoptrzyć w PCV. A co do kega, to może w przyszłości sie w takowy zaopatrze, narazie kilka sezonów popracuje na tym sprzęcie, żeby nabrać doświadczenia . Kana wygrała z kegiem głównie ze względu na łatwy dostęp do środka naczynia i brak większych przeróbek (zaspawana dziurka w wieku, zdj)
Pozdrawiam Marian
______________________________________________________________________ Ciesz sie wszystkim tym, co każdy dzień przynosi w Psocie
Ta, a potem ludzie bajki pisza ze u nich ciagly proces zachodzi w 79.9 i nie wiedza dlaczego. Termometr jest w zlym miejscu!
Kolego, w pot-stillu możesz dać temometr gdziekolwiek, bylebyś się później dobrze nauczył interpretować jego wskazania. Pot-still różni się od kolumny refluksowej m.in. tym, że temperatura par wpadających do chłodnicy rośnie w czasie, natomiast temperatura cieczy w kotle rośnie w obu systemach (i to w ten sam sposób). Wskazania termometru umieszczonego zaraz przed chłodnicą będą nieco niższe niż tego w kotle, ale po jednym-dwóch psoceniach da się je w prosty sposób wzajemnie przekładać, a ponadto wnioskować o zawartości alkoholu w gotowanym zacierze. Czyli, podsumowując, Calyx miał 100% racji (i Calyx oczywiście wiedział o tym i bez mojego postu) pisząc o słuszności zatkania dolnego bocznego wlotu deflegmatora sondą termometru. Jest wielce prawdopodobne, że znający się na rzeczy (w przeciwieństwie do niektórych sprzedawców) wytwórca szkła właśnie dla takiego zastosowania go stworzył (a ktoś na pakowalni uparcie przekłada zatyczki na dolne wloty ).
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Macieju uprzedziłeś moją odpowiedź. Jest dokładnie tak jak napisałeś. Temperatura w tak skonstruowanym instrumencie nie ustabilizuje się tylko będzie powoli rosła. Cała reszta to nauczenie się jak psocić wg wskazań termometru.
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników