Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 02:56

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Metaxa
PostPostNapisane: wtorek, 9 gru 2008, 19:48 
Posty: 197
Tematy: 14
Witam
Czy może komuś z kolegów udało się zrobić domowym sposobem Metaxę lub coś podobnego ?
Przyznam szczerze że jak pierwszy raz posmakowałem tego trunku to bardzo przypadł mi do gustu.
Fajnie byłoby samemu móc takie coś zrobić.

______________________________________________________________________
Pozdrawiam Marer.


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: wtorek, 9 gru 2008, 22:57 
Posty: 25
Tematy: 6
Witam

Byłem wielkim smakoszem tego trunku

Jednak mało precyzyjnych informacji mam na jej temat , wiem natomiast ,że metaxa jest destylatem winnym i do jej produkcji używa się kilku albo nawet kilkunastu gatunków winogron które rosną raczej w krajach cieplejszych niż Polska.Metaxa tak jak whisky musi leżakować ale w czym i jak długo to nie wiem.

Jest jeszcze Grappa włoska ale grappa z tego co wiem powstaje chyba z nie najświeższych winogron i dlatego ma charakterystyczny zapach podgniłych winogron i intensywny smak.

Ja jestem właśnie po destylacji moszczu winogronowego i smakuje troszkę jak grappa ale ładniej pachnie , troszkę jak Napoleon i doszukałem sie tam posmaku metaxy.

Użyłem :

-3/4 kilo cukru
- 1 kilo winogron czerwonych z Lidla
- rozmnożyłem drożdże w 1 L wody z dwiema łyżkami cukru i garścią winogron i wlałem do głównego nastawu około 350-400ml (drożdże winne biowin)
całość dopełniłem wodą tak żeby było około 4,2 L (żeby winogrona nie wyszły ):)


Po 7 dniach fermentacja się kończyła i wyszło mi z tego 0,7 L płynu o mocy 60 %

co po drugim przepuszczeniu dało mi 0,4 l o mocy ponad 85% czyli 2 flaszki


Polecam robić na winogronach gdyż pięknie i szybko fermentują !

Pozdrawiam


P.S. Jak wyjdzie ci metaxa daj znać , a póki co trenuj i pobieraj nauki i doskonal sztukę!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: środa, 10 gru 2008, 14:23 
Posty: 25
Tematy: 6
Coś znalazłem

Metaxę produkuje się według tradycyjnych metod, a jej dokładna receptura jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Wiadomo, że powstaje z mieszanki winogron typowo greckich szczepów - savatiano, sultanina i black corinth. Cały sekret metaxy polega jednak na dodatkach, które dodaje się pod koniec procesu produkcji. Pierwszy z nich to wino z odmiany muskat, pochodzące z wysp Morza Egejskiego, natomiast drugi to sekretna mikstura, której skład znają tylko pracownicy firmy. Prawdopodobnie to zestaw ziół, chodzą też słuchy, że dodaje się do metaxy płatki róż. Po zmieszaniu destylatów w odpowiednich proporcjach, rozlewa się je do beczek z dębu francuskiego, gdzie leżakują przez kilka lub kilkanaście lat w temperaturze 6 st.C.
Po trzech latach leżakowania do butelek rozlewa się Metaxę oznaczoną 3 gwiazdkami, po 5 latach trunek otrzymuje 5 gwiazdek, po 7 latach – 7 gwiazdek, a po 20 latach mamy do czynienia z Metaxą Private Reserve, najbardziej poszukiwaną przez znawców.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: sobota, 13 gru 2008, 11:52 
Posty: 187
Tematy: 8
Witam.
Marcinhes generalnie odradzam robienia zakupów w Lidlu, Tesco, Biedronkach i w innych tego typu sklepach. Ja miałem nieprzyjemność jedzenia winogron z jednego z hipermarketów i powiem szczerze ze ich skórka waliła niemiłosiernie. W sklepie, przed umyciem to nawet tego nie kosztuję.
Zdecydowanie lepszym miejscem na zakupów wszelkich owoców jest rynek. Owoce, warzywa są lepsze, zdrowsze, jest w czym wybierać, a do tego są tańsze.

Pozdrawiam.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: sobota, 13 gru 2008, 17:01 
Posty: 25
Tematy: 6
Masz w 100% rację , zważywszy jednak na porę roku dostęp do winogron , zwłaszcza świeżych jest utrudniony - w lidlu akurat były włoskie i nie śmierdziały :) sok też był dobry - wiem że jest spory cień szansy że są pryskane czy konserwowane jakimś syfem - zawsze dokładnie myje owoce - nawet winogrona ziarnko po ziarnku.

Latem jest pole do popisu - planuje zrobić na agreście ,porzeczkach , obok mojej działki rosną morwy - też je poćwiczę


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: środa, 13 maja 2009, 12:31 
Posty: 2
Mam trochę inne zdanie. Czy na rynku (targowisku) czy w supermarkecie są te same owoce, od tych samych producentów, to samo z warzywami. Skończyły się czasy gdy na rynek przyjeżdźali rolnicy ze swoimi ekologicznymi plonami. Tera jeśli "rolnik" chce uzyskać zadawalające plony wali chemię i nie patrzy na konsumenta. A na ryneczku sprzedają pośrednicy którzy chcą tanio kupić a drogo sprzedać (zresztą jak każdy).
Nie robię zakupów w Biedronce oprócz jednego: właśnie owoców, wybieram te jakie mi pasują a na ryneczku zawsze wciśnie miękki czy nawet zepsuty owoc. Ale każdy ma swoje upodobania i doświadczenia. Smacznego.

Odnośnie grappy to zawsze wiedziałem, że robią je z wytłoczków winogron, mają tego pod dostatkie.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: sobota, 12 lis 2011, 17:21 
Posty: 18
Tematy: 1
Wracając do tematu Metaxy. Mam nieco ponad 4 litry tegorocznego, 70% spirytusiku koniakowego (samo serduszko) i planuję postąpic z nim w sposób następujący:
1) 2 -3 tygodnie dębienia (1 szczapka niepalonego dębu, 3-4g średnio i 1-2g mocno palonego)
2) dolewka 3l wina półsłodkiego białego wina typu muscat
3) dokładka 100 g (a może więcej?) rodzynek koryntek (przepłukanych wrzątkiem, spęczniałych, rozdrobnionych)
4) po kolejnych 2-3 (może dłużej?) tygodniach dolewka lekkiego karmelu do 8 litrów pojemności, filtrowanie
5) leżakowanie z malutką ilością dębiny jak długo się da
Proszę o rady i opinie


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: niedziela, 13 lis 2011, 02:34 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Sposób całkiem poprawny. Tez pokusiłem się o taki trunek, lecz wytwarzanie przebiegało trochę odmiennie. Sam trunek powstał z wina rodzynkowego. Wyraźnie wyczuwalne w gotowym wyrobie, ale chyba tak ma być. Do tego sporo dębu lekko palonego po moczeniu w winie. Zobacz posmaki dębu w zależności do temperatury opalania. Daje on efekt wanilii, ciężki do wydobycia w inny sposób. Na koniec spora porcja karmelu, zrobionego na ciemny brąz, ale bez posmaku spalenizny. Dopiero druga porcja karmelu była udana. Kolor i smak nawet imituje oryginał. Wiele obiecuję sobie po leżakowaniu trunku. Wszak dobra metaxa dojrzewa kilkanaście lat.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: poniedziałek, 14 lis 2011, 08:57 
Posty: 18
Tematy: 1
Dziękuję za podzielenie się doświadczeniem. Pomysł z płatkami moczonymi w winie uważam za świetny. Spodziewam się, że zwrócą do destylatu trochę świeżych winnych klimatów. Niestety nie posiadam takowych własnego chowu, bo od jakiegoś czasu przeszedłem chyba definitywnie na wyższy (procentowo) stopień rozwoju wytwórczości. Jak sądzę zastąpić je mogą płatki z beczek po sherry oloroso (widziałem takie na BH)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Metaxa
PostPostNapisane: poniedziałek, 14 lis 2011, 09:14 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Pomysł nie jest mój. Zwyczajnie wyczytałem że ów trunek leżakują w beczkach po winie. Skoro beczki zastępujemy płatkami, myślę że one mogą również tutaj dobrze działać. Moje właśnie w winie wiśniowym nabierały smaku, więc spokojnie możesz te z BH zastosować. Efektów nie mogę opisać, bo trunek jeszcze zbyt młody. Nie było degustacji.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron