Teraz jest czwartek, 24 maja 2012, 23:46

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Śliwowica 2009
PostPostNapisane: wtorek, 13 paź 2009, 22:46 
Posty: 217
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kucyk napisał(a):
...czy niszczenie śliw samą wiertarka jest wystarczające do przeistoczenia ich w homogenizowaną pulpę?

;)
Niszczenie śliw samą wiertarką jest możliwe ale może okazać się bardzo żmudne a nawet całkowicie wyczerpujące - trauma i wstręt do wiertarki i śliwek, po takim zajęciu, może pozostać na całe życie.
W dodatku należy postarać się o całkowicie szrotową wiertarkę, nawet z obciętym kablem zasilającym bo sprawnej to trochę szkoda.
Ja masakrowałem śliwki wiertarką z założonym mieszadłem do zapraw i klejów.
Mieszadło naostrzyłem; mam nadzieję, że to naostrzenie będzie widać na zdjęciu.
Po naostrzeniu masakra śliwek przebiegała bardzo sprawnie i dokładnie: całe śliwki wsypywałem do beczek, wciskałem mieszadło i uruchamiałem wiertarkę.
Wiertarka powinna być z tych o dużej mocy, bo że miała co robić to poczułem po gorącej obudowie wiertarki, która momentami nawet parzyła.

Pozdrawiam

Winiarek


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.




Góra
   
 
 Tytuł: Re: Śliwowica 2009
PostPostNapisane: środa, 14 paź 2009, 08:03 
Posty: 84
Tematy: 5
Gratuluję "skali" produkcji :P
U mnie było trochę mniej - a śliwki przed wrzuceniem do beczki gniotłem normalnie w ręce - fakt na drugi dzień bolały - ale cóż to!
Do niwelacji całkowitej użyłem trochę innego mieszadła (mniej ma łopatek) - i bardzo ładnie to rozbełtało całą pulpę. Co do wiertarki to fakt muszą być mocne - nie polecam "biedronkowych" bo po 2 beczkach 60l - zaczyna ją być czuć :hahaha:


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Śliwowica 2009
PostPostNapisane: środa, 14 paź 2009, 08:09 
Posty: 24
Tematy: 3
Witam,
A ja swoje śliwki(ok 60kg bez pestek) przemieliłem elektryczną maszynką do mięsa... Trochę się zeszło ale wydaje mi się, że lepiej nie trzeba.
Pozdrawiam.



A ten motocykl w tle to k750?


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Śliwowica 2009
PostPostNapisane: środa, 14 paź 2009, 08:28 
Posty: 86
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam!

Przemiał maszynką do mięsa jest wystarczający, że ho ho :D
Ja 100kg wypestkowanych mieliłem ręczną tzw 32 o sporej mocy przerobowej bo 10kg w niecałe 2 minuty. Pokusiłbym się nawet o zdanie, że po mieleniu maszynką Pektopol już nie jest konieczny, ale i tak dałem ;)

AAAAA właśnie :!: :?:

Co to za moto w tle :?: Bo na punkcie motocykli tez mam fioła.... :P

Pozdrawiam

______________________________________________________________________
Pozdrawiam, Piotrek


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Śliwowica 2009
PostPostNapisane: środa, 14 paź 2009, 08:32 
Posty: 250
Tematy: 13
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ja również swoje 50kg przepuściłem przez maszynkę do mięsa, wydaje mi się ze zaleta tego jest to ze cześć miąższu rozpadła się a reszta zbiła się w kożuszek na gorze co ułatwi oddzielenie przy gotowaniu tyle ze jeśli bym porostu wrzucił połówki bez pestek to jeszcze łatwiej by się je udzielało a trzeba będzie to zrobić zęby się nie przypalało. Po 2 tygodniach stania w kotle przykrytym uszczelka z papierowego obrusa ;p i szyba przyjemna śliwkowa woń ustąpiła zapachowi fermentu ;p . Co tydzień ładuje tam kilo cukru i szczyptę pożywki po przedziurawieniu kożucha alkometrem stawia się opornie trochę powyżej zera może mi ktoś powiedzieć ile to blg ;pp a ze ciągle pracuje dowodzi fakt ze po zamieszaniu na powierzchni unosi się 2cm piana i a z przedziurawionego kożucha wylewa się wulkan miąższu pchany bąbelkami ;p

______________________________________________________________________
Dobry bimber nie jest zły ;]


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Śliwowica 2009
PostPostNapisane: środa, 14 paź 2009, 09:43 
Posty: 217
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
A w tle, na straży śliwek, stoi sobie M-72 z 1956 r. zwana również emką, męką itp.
Co roku obiecuję sobie, że się nią zajmę i znów będę jeździł - naprawy wymaga skrzynia biegów i przekładnia główna; części już dawno mam i tak się schodzi z roku na rok.
W końcu, trzeba będzie chyba całą rozebrać w drobny mak, korpusy dać do szkiełkowania, niektóre chromowania jeszcze raz położyć a na reszcie dać nowy lakier.
Dam sobie na to jeszcze maks. 2 lata; lata lecą a jeszcze by się pojeździło.
Napięcie rośnie: mam jeszcze samochód ...... z 19.. roku, ok. 98 % kompletny z dokumentacją ale do kompletnego remontu (nawet nie chcę myśleć o kosztach, szczególnie przy obecnych cenach sprzedaży płodów rolnych).

Wracając do śliwek - do każdej beczki mam zamiar dodać po 5 kilo cukru i 10 l wody i po wymieszaniu, przełożyć część brei z każdej beczki do kolejnej szóstej beczki - zapobiegnie to rozpełznięciu się śliwek po garażu.

Pozdrawiam

Winiarek


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.




Ostatnio edytowano środa, 23 gru 2009, 18:55 przez Winiarek5, łącznie edytowano 3 razy

Góra
   
 
 Tytuł: Re: Nastaw z gruszek
PostPostNapisane: środa, 14 paź 2009, 20:06 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Szczegóły chlastania gruch. Dzień drugi. Gruchy miękną, ale ich wnętrza są jeszcze jak Czak Noris. Twarde. Brix od wczoraj spadł z 31 do 26.

Załącznik:
Mieszadło.jpg


Załącznik:
Jazda.jpg


Załącznik:
Gruchy po kręceniu.jpg


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Nastaw z gruszek
PostPostNapisane: środa, 14 paź 2009, 21:26 
Posty: 217
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
I wszystko jasne Kucyku!
Musisz trochę, w nastawni, nastawić mieszadło śmigiełkowe :D
Proponował bym wycięcie co drugiej łopatki śmigiełka i naostrzenie każdej atakującej krawędzi na pozostałych łopatkach: efekt, prawdopodobnie (na 98% ;) ) pozbawi Ciebie butów albo jakoś tak.
Kształt mieszadła śmigiełkowego ze zdjęcia zapewnia jedynie dobre mieszanie.
Promieniowe krawędzie łopatek każdego śmigiełka nie mają możliwości cięcia gruszek: przy dużej średnicy gruszki, krawędź promieniowa łopatki śmigiełka ma trudności z ugryzieniem gruszki, choć taki układ może dobrze działać dla mniejszych owoców jak porzeczka czy winogrono, to z większymi i twardszymi owocami sobie nie poradzi.
Gdy wyeliminujemy co drugą łopatkę śmigiełka, gruszkom będzie łatwiej dostać się pod nóż, który powinien być dobrze naostrzony.
Części obwodowe łopatek śmigiełek w ogóle nie biorą udziału w cięciu, ich nie trzeba ostrzyć.
Również, według mnie, w obydwu śmigłach, łopatki śmigiełek powinny być wygięte w tą samą stronę: wtedy pierwsze śmigło tnie na większe kawałki i podaje materiał do drugiego śmigła, które tnie na mniejsze kawałki i tak dalej aż powstanie jednorodna miazga - znacznie skróci to proces rozdrabniania, szczególnie w pierwszej fazie - bez znacznego uszczerbku na mieszaniu (a miejmy na uwadze, że cięcie i rozdrabnianie jest tu na pierwszym miejscu przed mieszaniem).
W moim mieszadle, cięcie realizują wyłącznie dwa, zaostrzone blaszkoszko-śmigiełka, które podtrzymują spirale mieszające:

Pozdrowienia dla GTŚ!

Winiarek


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.




Góra
   
 
 Tytuł: Re: Nastaw z gruszek
PostPostNapisane: czwartek, 15 paź 2009, 13:12 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Po zastosowaniu się do 33% rad Kolegi Winiarka zawartych w powyższym poście poście otrzymałem zadowalające wyniki prób chlastania gruch śmigiełkiem! :)

Łopatki naostrzyłem jak to widać na zdjęciach. Na razie ich ilości nie redukowałem, choć zastanawiam się nad przygięciem do poziomu co drugiej. Nie chcę zmieniać ich ukształtowania, a to dlatego, że obecnie oba śmigiełka pompują towar przeciwbieżnie, co nieźle łagodzi ryzyko wychlapania sosu i uszkodzenia wiadra - jedno ciągnie z góry na dół, drugie odwrotnie - więc siły się równoważą i nie następuje opcja wsysania mieszadła wgłąb pojemnika.

Problem chlastania leży jednak nie tylko w samym śmigiełku. Otóż gruchy są potwornie twarde, że w palcach się ich nie zmiażdży. Mają niedużą masę a zatem i bezwładność, więc będąc zawieszone w całej objętości nastawu są mało podatne na uszkodzenia ostrzami. Jak mieszam pływającą po wierzchu warstwę gruch, to rozdrabnianie idzie fest bo uciekać nie mogą w ścisku, ale po 10 s. jak już całe wiadro wiruje, to efekty maleją kilkakrotnie...
Gdybym je rozdrobnił po odsączeniu, to problemu by nie było, ale nie chce mi się babrać z tym nastawem. :P
Poniżej zdjęcia ostrzy.

Załącznik:
Mieszadło po ostrzeniu.jpg


Załącznik:
Mieszadło po ostrzeniu1.jpg


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Mechaniczne rozdrabnianie owoców.
PostPostNapisane: sobota, 17 paź 2009, 15:48 
Posty: 112
Tematy: 7
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Wiem że, na forum popularny jest sposób miksowania owoców – ja jestem jednak zwolennikiem metody zwanej prze zemnie ,,cud osmoza” : owoce np. śliwki dryluję (rozdzielenie na pół) i przesypuję cukrem tak aby owoce były dokładnie oblepione białym pyłem.
Mieszanina ta puszcza sok i mieszam to energicznie raz dziennie i tak tydzień trwają te manewry, gdy powstanie gęsty kompocik przelewam wszystko (razem z owocami) do butla uzupełniam wodą i zaszczepiam drożdżakami - taki oto mam sposób, który daje bardzo aromatyczne nastawy.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: