Teraz jest czwartek, 24 maja 2012, 23:34

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 10:24 
Posty: 47
Tematy: 11
Witam wszystkich,
jestem właśnie po piewszych próbach na mojej "aparaturze". Cudzysłów dlatego, że nazwa trochę na wyrost. Najpierw miał to być deflegmator do pot-stila, ale potem za radą paru kolegów dorobiłem przystawkę z ZP i wyszła kolumna :D .
Wymiary ma to trochę komiczne. Rura miedziana fi 35mm o długości 640mm. W środku wypełnienie ze zmywaków i ok. 15 cm tampona z drutu miedzianego (na wejściu pary w kolumnę) Przystawka z ZP jakieś 140mm z 6-cioma palcami z rurki 10x1 (nierdzewka). Używam tylko 4 ZP. Garnek 10l. Grzeję to wszystko na ceramicznej płycie kuchennej.
Stabilizacja to nie problem. Utrzymuję 78,3, ale wolę 78,4 bo lepiej leci. Lepiej, to nie znaczy dobrze :( . Prędkość odbioru to w porywach 4 - 4,5 setki na godzinę. Co prawda mocy ma to 95% (dobry alkoholomierz, nie jakieś chińskie badziewie). Leciutki zapach bimbru to też chyba normalka na tak krótkiej kolumnie?
Jeszcze ciekawostka w temacie mocy destylatu. Jeden nastaw muszę pędzić na 3 raty. W zeszły weekend w sobotę otrzymywałem wysoką moc (95%) a w niedzielę ciśnienie spadło na mordę, zaczął padać śnieg i nie uzyskałem nic powyżej 93%. Ma to związek z cićnieniem atmosferycznym, czy co?
Z jednego napełnienia gara (ok. 8 litrów) ciągnę 7 -8 setek tego spirytusu i koniec.
No i wszystko byłoby dobrze, żeby nie ta mizerna prędkość.
Przymierzam się też do budowy porządnej kolumny. I mam następny problem. Co zbudować? ZP, refluks zewnętrzny czy Aabratka. Skłaniam się ku tej ostatniej opcji, ale chciałbym posluchać rad starych "wypijaczy" ;)

Za wszystki rady i wskazówki wdzieczny niewymownie będę.
Pozdro


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 11:48 
Posty: 533
Tematy: 21
Jedyne co możesz zrobić to nauczyć się swojego sprzętu, grzanie kontra przepływ wody w reflux. Coś za coś. Najpierw spróbuj z grzaniem i z alko w ręku co chwilę sprawdzaj. Mozolna robota ale opanujesz, jeśli nie to dalej kombinuj z przykręcaniem wody do reflux. powinien ci się zwiększyć odbiór. Ja poświęciłem dzień na opanowanie sprzętu. Nie działam termometrowo tylko ilościowo, wiem co odbierać i kiedy, każdy sprzęt inny i każdy pędziczłek tez inny. Za to fajnie że dałeś się wciągnąć w zabawę i dorobiłeś zm. Wraając do pędzenia to ja też niejestem zadowolony z odbioru. Z 16 l drugiego pędzenia pierwsze 5l idzie mi 7 godzin, a następne 2l zciągam w 4h, czyli na koniec odbiór jest tragiczny, kapie jak dziecku z nosa. Dodam że pierwszy pęd robię bez refluxu aby przyśpieszyć proces. dopiero drugi z zm. Jakość spada ale przecież produkuję bimber nie sprirytus.

______________________________________________________________________
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 11:57 
Posty: 47
Tematy: 11
Problem jest taki, że nie mogę znacząco zmniejszyć przepływu na palcach! I tak leci już jak z .....Czyli prawie wcale. Dodam, że mam precyzyjne zaworki, a poza tym widzę co leci, bo wężyki przeźroczyste :) Zwiększenie grzanie też nic nie daje :( . Ale jak odpalam kolumnę i temperatura na górze skoczy, to zanim puszczę wodę na ZP to leci tak, że mógłbym z tym żyć. Ale rośnie temperatura. Nie wiem, cholera. Pewnie ta "kolumna" za mała.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 12:16 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kolego Jerry!
Aparat, biorąc pod uwagę opisane wymiary, pracuje w pełni poprawnie osiągając zakładane dla tej wielkości kolumn parametry eksploatacyjno-techniczne.
Tutaj nic więcej się z niego nie wydusi, bo z półmetrowego wypełnienia na kolumnie fi 40mm uzyskać można wydajność rzędu 1000ml/godz. ale przy mocy jakieś 91%, a tu Kolega forsuje sprzęt na "nad moc" 95%, stąd spadek wydajności do owych 400ml/godz.
Pamiętajmy: długość wypełnienia = moc produktu; średnica kolumny = wydajność.

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 12:25 
Posty: 47
Tematy: 11
No to tak właśnie przypuszczam, że aparat jest za mały (chociaż podobno to nie kwestia wielkości, ale techniki :D ). A nie forsuję kolumny, no bo jak? Stabilizuję temperaturę i odbieram, ot co. Jeśli tak ma być jak jest, to w porzo.
Tylko niech mi może ktoś odpowie na pytanie, co zbudować jako sprzęt następny.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 12:54 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Skrót myślowy "forsowanie kolumny" używam w odniesieniu do zjawiska, gdy próbuje się "na siłę" wyciągać z aparatu większą moc niż nominalna. W niektórych konstrukcjach to się udaje, w innych nie, ale nie wiem jaka jest tego przyczyna. Na przykład eksperymentując z Dimorth'ami stwierdziłem, że choćbym nie wiadomo jak kręcił zaworami, to z mojego wypełnienia o wysokości 99cm nie wyciągnę więcej jak 94%.
Każdy aparat ma swój indywidualny, niepowtarzalny charakter. Objawia się on zakresem stabilnej pracy. Stabilnej, to znaczy takiej, że nic nie trzeba regulować, nic nie trzeba pilnować a rektyfikacja idzie równo. Ta "stabilna strefa" to pewne zakresy mocy grzania, przepływu wody przez skraplacz czy ilość odbieranego towaru. Jeśli jesteśmy w tej strefie, to niewielkie zmiany poszczególnych parametrów nie wpływają na zmianę mocy otrzymywanego spirolu. Natomiast jeśli wychodzimy poza widełki tych stabilnych parametrów, to każda nawet najmniejsza zmiana powoduje destabilizację procesu. Stąd bardzo ważne jest to, co powiedział Kolega
rozrywek napisał(a):
nauczyć się swojego sprzętu

Wtedy może się okazać, że rura wcale taka zła nie jest, i choć nie daje "na siłę" 95%, to te 90 też jest dobre, a kwestia regulacji idzie w zapomnienie, bo sprzęt zaczął się sam stroić. Polecam zatem, zanim Kolega drugą kolumnę zbuduje, pojeździć przynajmniej kilkanaście razy na obecnej. Ze sprzętem trzeba się zakumplować... :kumple:

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 13:02 
Posty: 47
Tematy: 11
No i tak to wygląda. pewnie, że jeszcze kilkanaście razy popędzę (choćby dla nauki). A budowa czegoś nowego, to nie tak szybko. Najpierw muszę wiedzieć dokładnie czego potrzebuję.
Tylko jedno co mnie dziwi, to brak odpowiedzi i dyskusji " o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami...." Nie wypowiada się żaden przeciwnik zapiekły ZP (jak Sverige, chyba), albo inny zwolennik Aabratka...
Do dzieła ludzie. Podzielcie się wiedzą :D


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 13:11 
Posty: 533
Tematy: 21
Wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą polega na praktycznej możliwości spożycia większej ilości naszego ulubionego trunku niż w Wielkanoc, w które wylewamy na dziewczyny nie do gardła hahaha. Co do meritum - dla mnie zm. Osiągi może nie takie jak rw bądź aabratek, ale łatwość konstrukcji, łatwość sterowania, moje 92% volt zadowala mnie w zupełności.

______________________________________________________________________
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Ostatnio edytowano niedziela, 12 gru 2010, 13:14 przez Kucyk, łącznie edytowano 1 raz
WIELKIE litery na początkach zdań i nazwach świąt.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 18:01 
Posty: 11
Tematy: 2
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witaj Jerry
Może nie jestem wielkim ekspertem :D , ale zbudowałem już parę kolumn. Miałem już z refluksam zewnętrznym, zimne palce
i refluks wewnętrzny. Z tego ostatniego jestem najbardziej zadowolony.
Ponieważ bardzo łatwo się ją stabilizuje, niewielkie zużycie wody (zależy od dobrania długości refleksu)
i praktycznie przez cały proces jest bezobsługowa.
Chociaż możesz eksperymentować (tak jak ja to robię i robił będę bo już robię następną :smiech: ), ale to się wiąże z kosztami.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Marna prędkość kapania
PostPostNapisane: niedziela, 12 gru 2010, 19:20 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Eeee.... Zimne palce to też refluks wewnętrzny, Kolego Marku.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: